drukuj

Morda w sejmie

Sejm z założenia to miejsce poważne, w którym ustanawia się prawa, rozmawia z należytą kulturą i rozwagą, nie oskarża się publicznie i dba o interesy narodu. Czy tak jest faktycznie? Od pewnego czasu mam, co do tego poważne wątpliwości.

Polityką interesuję się od, mniej więcej, trzynastu-czternastu lat. Moje wykształcenie skierowało mnie na wizerunek społeczny polityków, poszczególnych polityków.

Dużo oglądam różnego rodzaju wiadomości, informacji, przyswajam dużo faktów. Twarze polityków już się nie mieszają z nazwiskami, już ich rozpoznaję po głosie. Fobia? Jeszcze w lodówkach nie widzę polityków, dzięki Bogu.

Kiedy widzę polityka o imieniu Jarosław i nazwisku Kaczyński, w mojej kieszeni otwiera się nóż. I to nie, dlatego, że moje preferencje polityczne są skierowane w całkowicie przeciwnym kierunku. Otwiera się, dlatego, że życiem Kaczyńskiego kierują dwie osoby: Lech Kaczyński i Donald Tusk. Nie wierzycie? Zastanówcie się tylko, dlaczego Jarosław Kaczyński wciąż powtarza, że za śmiercią prezydenta i jednocześnie brata stoją Rosjanie i Tusk. Mam wrażenie, że kiedy nalewa sobie i Alikowi mleka na śniadanie z talerza wyskakuje mu Putin i Tusk śmiejący się mu w twarz. Ten pokazuje ją później w tv narażając się na śmiech, epitety, wyzwiska i inne tego typu elementy. Nie jestem przeciwnikiem Kaczyńskiego, jestem przeciwnikiem polityki pana Kaczyńskiego.

Idźmy dalej z tym samym nazwiskiem wracając w pamięci do wydarzenia, które utwierdziło mnie w przekonaniu, że ja, Ty Irku, Ty Krystyno, Ty Ireno, Ty Staszku, Ty Adasiu – my wszyscy, jesteśmy małymi pchłami, dziadami, niepotrzebnymi elementami społeczeństwa i kurduplami, z którymi polityk może zrobić wszystko.

Pamiętacie jak Lech Kaczyński powiedział do zwykłego mężczyzny, który zadał mu pytanie: „Spieprzaj dziadu!”? Nie został za to postawiony przed sądem. Ale kiedy pewien bezdomny „puścił wiązankę” pod adresem Kaczyńskiego to owszem, został postawiony przed sądem i przykładnie ukarany. Rozumiem, głowy państwa znieważać nie wolno. Ale nie wiem, nie pamiętam po prostu, czy bezdomny mówił obraźliwie o prezydencie czy o Kaczyńskim. To jest, według mnie, różnica. Nie mogę powiedzieć złego słowa o Wielce Wielmożnym Prezydencie Rzeczypospolitej, ale On może mówić o mnie wszystko i nie stanie mu się krzywda.

Mam wrażenie, że kiedy użyłbym słowa ogólnospołecznie przyjętego za obraźliwe w stosunku do prezydenta to poszedłbym siedzieć lub został skazany na grzywnę. Ale jeśli prezydent powie do mnie „spieprzaj dziadu” (dziadu mogę uznać za obraźliwe) to nic mu się nie stanie. Z powództwa cywilnego wytoczę sprawę, na której Pan Prezydent się nie pojawi, bo obowiązki… wiadomo. Może się nie pojawiać, bo, po co, skoro sędzia w trosce o własny tyłek i własną posadę powie, że słowo „dziadu” nie jest oficjalnie uznawane za obraźliwe. Zapewne Pan Prezydent tak nazywa pieszczotliwie… Ahh, Polska.

Boję się o przyszłość każdego obywatela, każdego zwykłego obywatela.

Sejmowe mordy mogą wszystko a my, mali, nie możemy nic. Szkoda, że twarzy żadnego z polityków nie ma na papierze toaletowym. Wreszcie by się do czegoś przydali.

Sympatyczny, z poczuciem humoru, sarkastyczny, miły, umiejący śmiać się z siebie. Szukający partnerki :):)
mateja
Autor:matejagg: GG7607901

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Ptysiu
Ptysiu sob., 2012-02-04 13:57

Polityków chronią immunitety

Polityków chronią immunitety mogą oni sobie różne cuda wydziwiać a my tylko możemy komentować ich głupie występki, osoba która jechała pod wpływem alkoholu to już zaraz nazywają go przestępca a polityk jedzie dalej i ma w dupie szarych obywateli. Cały sejm to jest jedna banda.

Jestem fanem StaregoWiarusa
irekkos
irekkos sob., 2012-02-04 15:27

Mnie to jakoś widok tych mord

Mnie to jakoś widok tych mord dynda i powiewa , to nie mnie wystawiają laurkę tylko sobie .
Szczepan mówi dosadniej , że z kretesem ocipcieli  i jak monarchy poczynają .
Mogą sobie pieprzyć od rzeczy , bluzgać na  swoich " poddanych " tylko  pipip    nawet  największy władca  kretyn  w historii świata  dbał o rozwój swojego kraju ! .
Stawiają siebie ponad prawem ? Prawo  obrońcą  nie tych , którzy są ofiarami ?
Bywało  , że tryby  historii z takich nietykalnych szybko zrobiły sieczkę .
Szczepan mądrze mówi , że  wiele małych kropel  rozpuści  największą górę gówna  ...
A kropelki już zaczynają  plum plum  he he

Irek.K
mateja
mateja sob., 2012-02-04 15:31

No ma rację, tylko pytanie

No ma rację, tylko pytanie jest takie: jak wielkim gównem jest polityka.

Nie ma co opowiadać - plotka to efekt głupoty. http://www.facebook.com/profile.php?id=100001564183854
irekkos
irekkos pon., 2012-02-06 15:33

A mnie kurczaczek  ta moda na

A mnie kurczaczek  ta moda na pisanie blogów  nie podnieca ! Wolę jak Mateja , Krystyna , Twiggi a teraz  dziewAnna  napiszą supcio tekst w artykułach . Dyskusja  bardziej gorąca . Zauważyłem , że niektórzy  nawet  nie klikają w blog .Krystynie się fartnęło , bo był weekend i   gadka poleciała .

Irek.K
też powojenna
też powojenna pon., 2012-02-06 16:18

Irek , ja też nie polubiłam

Irek , ja też nie polubiłam blogów . Może nie tak , blog pisze się chyba nie tylko dla siebie ?
Zobacz jak fajnie rozmawiało nam się pod " autoportretem "  Matei . potem pod  tekstem Krystyny .
Polityka wyłazi nam już uszami    i  wcale nie muszę  czytać o niej na naszym portalu . Mnie to nie interesuję !!!! Innych , jak widać też .Przeżarło nam się . Krystynie się nie fartnęło , tylko napisała o czymś co nas  zainteresowało , ot i cała prawda !

Irena
krystynab11
krystynab11 pon., 2012-02-06 17:04

Lubię teksty Matei , lubię

Lubię teksty Matei , lubię też lekki , dziewczęcy dowcip Twiggi . Pokusiłam się o napisanie bloga , bo oni dodali mi odwagi :) 
Druga część tryptyku jeszcze do przetrawienia :)
To prawda , że blog powinien  zainteresować nie tylko autora , że na portalu szukamy raczej odskoczni od codziennej lawiny   smętnych wiadomości  i gdybania  polityków . Mamy przesyt.
Nasze  gdybania to tylko głos wołającego na pustyni  i zamiast  wyciszenia  dodatkowo dołują. ..

KrystynaB
magisterUW
magisterUW pon., 2012-02-06 18:47

Temat artykułu czy bloga ,

Temat artykułu czy bloga , musi mieć w sobie jakąś iskrę , coś co wzbudzi ciekawość czytającego  i  wywoła chęć   porozmawiania o nim . Trudno mi  ciąglę ustosunkowywać się tylko do tematów politycznych , bo ileż  razy można pisać  takie same opinie ,  co o tym myślę ?

Magister