Widzę, że koleżanka pisze ze stolicy. Tam jest łatwiej niż w naszej zamkniętej Łomży w której nic się nie dzieje. Wolontariat sportowy? W Łomży? Przykro mi ale tu coś takiego nie ma miejsca. Na meczach ŁKS za bezpieczeństwo odpowiada firma ochroniarska, stewardzi są ale ich nie widać. Niższa liga...