drukuj
Urocze miasto, ale czy atrakcja turystyczna?
Utworzono: 11-08-2010, godz. 16.44,
Ostatnia aktualizacja: 25-08-2010, godz. 13.17
Zdjęcie 1 z 1
Urocze miasto, ale czy atrakcja turystyczna?
Fot. A. Gardocki, arch. GW
Zdjęcie pochodzi z: Klituś Bajduś
























Kontakt:
dylematy
Znam ten problem ! Przez 2 tygodnie gościłem wraz z żoną rodzinę z Francji .Pojechaliśmy do Nowogrodu , do Drozdowa i w godzinę obeszliśmy nasze miasto . Mnie jeszcze podkusiło zabrać rodzinkę na plażę . Tam dopiero się zrumieniłem bez udziału słońca ! Zamiast piasku szare błoto , woda mętna , że nóg nie widać i dużo plażowiczów , którzy nie bacząc na warunki szukali ochłody .Rodzinka nie zaryzykowała kąpieli . I tak dobrze , że chociaż ratownicy są .
Też mnie nurtuje myśl, gdzie i na co zostały wydane te miliony ?
Przykre stwierdzenia
Przykro mi to stwierdzić.ale w Łomży nie ma dużo obiektów do zwiedzania.
Fontanna na starym rynku to tylko taka ozdoba, aby zapełnić miejsce cieszmy się ze mamy nową fontannę na starej strzelnicy. Można było zaprowadzić gości jeszcze do Galerii Pod Arkadami i do Muzeum. W okolicach zaś można zwiedzać forty w Piątnicy. Jak wyżej wymienił magisterUW warto wybrać się do Drozdowa i Nowogrodu.
Do zwiedzania dodam jeszcze: Łomżyński cmentarz (jeden z najstarszych w Polsce),Cmentarze Żydowskie (mamy 2), Brama Napoleona, Góra Królowej Bony i na chwilę obecną nic więcej do głowy nie przychodzi, a na spacer to albo Alejki przy Miłosierdziu Bożym ewentualnie spacer do lasku Jednaczewskiego.
Nie jesteśmy i nigdy nie będziemy potęgą turystyczną
Bajki jakie próbuje nam sprzedać Prezydent i jego zastępca są patykiem po wodzie pisane.
Nie możemy konkurować z Augustowem, Mikołajkami czy Mrągowem. Bardzo bym chciał, ale nie mamy takich atrakcji ani marki.
Oczywiście warto rozwijać miasto turystycznie, ale to tylko jeden z wielu kierunków rozwoju, wcale nie najważniejszy.
Zakładając bardzo optymistyczny scenariusz turystycznego rozkwitu Łomży i tak niewiele osób znajdzie w tym sektorze pracę, 30, 50 może 100.
Rozumiem, że przy braku wizji rozwoju naszego miasta Prezydenci muszą chwytać się najbardziej medialnych tematów a bez wątpienia turystyka i tłumy turystów zostawiających "dudki" na Krupówkach pod Góra Królowej Bony są atrakcyjne dla przeciętnego mieszkańca Łomży.
Tylko gdzie w tym sens i logika???
summa summarum
I zostało nam tylko utyskiwanie ..Jestem optymistką , ale w tym wypadku wzrasta moje ukryte malkontenctwo
Góra Królowej Bony - chaszcze , kleszcze i przepiękny widok na okolice - za mało !
Brama Napoleona - a w niej na sznurach suszące się gacie ..
Muzeum -remont
Galerie - młodych ludzi wystawy nie zaskoczą atrakcyjnością
Nowogród - i owszem ! Tym bardziej , że w tą niedzielę jest odpust św Rocha . Nowogród to jednak nie Łomża
Drozdowo - także nie w jurysdykcji Łomży , ale atrakcja ! Pomijając sam wygląd miejscowości i brak punktów gastronomicznych .
Forty już zaliczyliśmy - super sprawa !
A spacer po Alejkach ? Broń Panie Boże ! Bandy meneli nie stanowią atrakcyjności , a raczej zagrożenie dla spacerowiczów .
Alternatywą byłyby bulwary nad Narwią , przyzwoita stanica , dostępne ceny na gondole { w tym roku ani ich śladu } .A może tak dorożki ? Mamy przecież jakieś stadniny .Super sprawą byłoby też więcej tematycznych , sezonowych festynów , które rozruszają i mieszkańców i przyjezdnych .
Pani Krysia jak zawsze nożem
Pani Krysia jak zawsze nożem krytyki podcina skrzydła politykierom. Proszę startować w wyborach, oddam na Panią swój głos!