drukuj
Wychudzony rudy pies
Utworzono: 16-10-2011, godz. 11.37, Ostatnia aktualizacja: 20-10-2011, godz. 12.11
Wczoraj byłam na spacerze z moim psem i spotkaliśmy wychudzonego rudego psa w okolicy Justy na Księcia Janusza.
Pies jest duży, chyba młody (chciał się bawić z moim psem) i bardzo chudy. Jest trochę wystraszony, wydaje mi się, że nie był dobrze traktowany.
Na jego szyi widnieją wyraźne ślady po obroży, ma także otarcia na szyi.
Robi się chłodno i taki biedaczek zimy sam nie wytrzyma. Jest ktoś chętny do przygarnięcia zwierzaka?


























Kontakt:
Następna wyrzucona " zabawka
Następna wyrzucona " zabawka " ! ????
Co się dzieje na portalu ? Artykuły pojawiają się i znikają ??? Tak samo komentarze - zdążyłam przeczytać komentarz Wiarusa i już go nie ma . !
Kto jest tak okrutny w
Kto jest tak okrutny w stosunku do bezbronnego zwierzęcia , nie zasługuje , żeby mówić o sobie -człowiek .
Ja dwukrotnie w okresie letnim dzwoniłam do Schroniska o pomoc dla wyrzuconych psiaków . Mam nadzieję , że jest im tam lepiej niż u bezdusznego bydlaka..
Widzę , ze przybyło nam fajnych forumowiczów :)
Serdecznie cię witam elina .
no fajne te nowe kurdebela. i
no fajne te nowe kurdebela. i mondrze piszo. ja to takich co te psy tak na poniewierkie skazujo to bym do budy na lancuchu wsadzil i wody nie dal . moja Zocha to dygotek dostaje o tego swojego kundla i ja czasem to i zazdrosny jestem a te psubraty tak zwierzaka traktujo . ty moze elina zadzwon do tego schroniska co ma sie psina poniewierac . a jak kto drugi jo wezmie to moze znowu wygoni , bo niekture ludzie to podle so i tyle,
Niektórzy ludzie nie
Niektórzy ludzie nie zasługują nawet na miano bydlaka AnnaMaria (:
To jak traktują zwierzęta świadczy też o ich stosunku do ludzi.
Ja bym zadzwoniła jednak do schroniska , być może z stamtąd szybciej adoptuje go jakiś rozsądny człowiek ?
Mam dwa koty , ukochane , wypieszczone i nie wyobrażam sobie , aby komukolwiek pozwoliłabym je skrzywdzić .
Spojrzałam w oczy swojej Suni
Spojrzałam w oczy swojej Suni , też kiedyś wyrzuconej i znalezionej przeze mnie , i serce mi się ścisnęło .
Może ktoś z MM-owiczow ma warunki , aby zaopiekować się tym psem ?
Może ma kogoś znajomego ?
Z tego co wiem , to tylko Irek i Magister nie mają czteronożnego przyjaciela , ale też nie mają warunków , aby go mieć . Szkoda .
Do schroniska zadzwoniłam
Już dzwoniłam do schroniska,ale pies się przemieszcza i nie znaleźli go.Ja też już kilka dni go nie widzę.Koleżanka widziała go przedwczoraj na Rycerskiej.Jeśli go ktoś zauważy,to proszę zadzwonić do schroniska.On jest już zgłoszony do złapania.Fajny jest,chce się bawić.Biedak ,taki młody,a już tak skrzywdzony .
Dołączam się do prośby eliny
Dołączam się do prośby eliny - zadzwońcie ! Już i tak ten psiak w swoim życiu , spotkał zbyt wielu ludzi okrutnych i obojętnych .
Chciałbym mieć psa , ale czy
Chciałbym mieć psa , ale czy pies też chciałby mieć takiego pana ? Male mieszkanie , pan od rana w pracy , a po powrocie tak zdechły , że nie chce wyjść z domu .
Pies to nie tylko obowiązki , to chyba przede wszystkim żywe stworzenie , które potrzebuje bliskości swojego pana .
Łeb bym przy d...e ukręcił takim szujom , które w taki sposób traktują przyjazne mu zwierzę !
Pozdrówko elina !
dziękuję
Dziękuję za miłe przyjęcie :) irekkos - pies to rzeczywiście nie tylko obowiązek.Mam jednego w domu,też zresztą znalezionego.Pcha się na kolana i prosi o głaskanie :)
AnnaMaria - dziękuję za wsparcie.Mam nadzieję,że uda się go złapać.Schronisko to nie dom,ale chociaż głodny by nie był.
Pozdrawiam Wszystkich
elina
Moi synkowie marzą o psie ,
Moi synkowie marzą o psie , ale są w takim wieku , że byłby to tylko dodatkowy obowiązek dla mojej teściowej .Wystarczą jej do pilnowania nasze łobuziaki :)
Przerażająca jest ludzka podłość w stosunku do bezbronnego psa.
Wiarus i Irek są ostrzy w reakcji , ale w tym wypadku całkowicie przyznaję im rację .
Takie zachowanie nie przystoi człowiekowi .
Oby ten pies znalazł swoje miejsce w czyimś sercu.
I dopisek elina - jesteś
I dopisek elina - jesteś wrażliwym człowiekiem , dlatego tym bardziej witam cię w naszym gronie i pisz następne teksty .! Zawsze znajdziesz wśród nas czytelników.
:)
:) do pisania zdolności nie mam,ale za to chętnie sobie tutaj czytam :)
ty elina nie czytaj ty to co
ty elina nie czytaj ty to co raz i napisz jaki komentarz to sobie pogadamy i tyle.
Ja bym bardzo chętnie wziął
Ja bym bardzo chętnie wziął ale mam już jednego
Supcio ta nowa elina . Witamy
Supcio ta nowa elina . Witamy . Pies juz moze znalazl opiekuna ?
chyba nie znalzł :(
Próbuję się dodzwonić do schroniska,ale jest jakiś błąd w połączeniu.Wieczorami chodzę po osiedlu,żeby go znaleźć,przetrzymać noc i rano tam zaprowadzić.Ale bezskutecznie.
elina wczoraj po południu
elina wczoraj po południu objechałam rowerem osiedle , żeby znależć tego psa i nie widziałam go . Na zachętę miałam ze sobą karmę mojej suni . Umówiliśmy się z sąsiadem , że ja go przytrzymam , a potem jego samochodem zawieziemy do schroniska . Dwoje młodych ludzi powiedziało mi , że psa widzieli przy Kasztelańskiej , ale tam go też nie znalazłam . Pies bardzo szybko się przemieszcza . Widocznie coraz bardziej boi się ludzi (:
Być może elino i też
Być może elino i też powojenna , że biedne zwierzę trafia na takich " ludzi " ? jak ci , którzy na apel naszej eliny na innym portalu odpowiadali :
"A może być zastrzelony? czy potrzebujesz go żywego?"
I tak reaguje jedna młoda "dziewczyna " na prośbę drugiej młodej Dziewczyny !
Na podobne apele odpowiadają jeszcze bardziej bestialsko..
Takich nie tylko pies się boi ...(:
dziekuję :)
też powojenna dziękuję :)
no właśnie,on szybko się przemieszcza.Mam nadzieję,że w końcu uda mu się pomóc.Wiem,że ty tylko pies,ale tak mi go szkoda.Ślad do obroży jeszcze świeży,niedożywienie i ten strach,musiał biedak cierpieć przez swego 'pana'.Rok temu zgłaszałam boksera w podobnym stanie i też trudno było go złapać.Jednak się udało.23 grudnia dzieci miły wolne,były na podwórku i przybiegły mi powiedzieć,że jest bokser.Wzięłam smycz,trochę mięska i powolutku się udało.Zaprowadziliśmy prawie do schroniska,na koniec Wojska Polskiego z Księcia Janusza.Przemokły nam buty,bo była odwilż,zmarzły stopy,ale cieszyliśmy się,że nie spędzi kolejnej nocy głodny na mrozie.
AnnaMaria tak jest.Prosiłam o pomoc na innym portalu,ale brak słów,jakie tam otrzymałam odpowiedzi.Założyłam jeszcze temat na dogomanii,ale na forum podlaskim trochę cicho,zwłaszcza w Łomży :
http://www.dogomania.pl/threads/216187-Wychudzony-du%C5%BCy-rudy-pies-%28
Serdecznie pozdrawiam.
elina
Rudasek w schronisku
Pies jest w schronisku :) Wczoraj go odwiedziłam.Jeszcze chudziutki,ale wierzę,że szybko nabierze ciałka.Pierwszy raz tam byłam i przyznam,że psy są zadbane.Oblizał mi ręce przez siatkę.Mam nadzieje,że znajdzie kochający domek.
to ja sie bardzo ucieszyl
to ja sie bardzo ucieszyl elina co ten pies bendzie mial lepiej .a ty to jestes dobroci kobieta .
2 lata temu to tego
2 lata temu to tego schroniska odwiozłam wraz z młodą sąsiadką przemiłego psiaka . Został wyrzucony z pędzącego samochodu na rondzie koło Stokrotki . Przez tydzień biegał merdając ogonkiem za każdym czerwonym samochodem .Pani ze schroniska po każdym telefonie odpowiadała , że nie mają możliwości jego złapania . Dziwne , bo psiak bez trudu dal się wziąć na ręce , przespał noc pod moim balkonem - koty były wściekłe ! :) i rano same zawiozłyśmy go do schroniska . Szybko znalazł dom " adopcyjny " , a ja od tamtej pory od czasu do czasu , wożę karmę dla innych ofiar ludzkiej podłości .
Niektórzy są okropni
Niektórzy są okropni :(
Wczoraj również zawiozłam innego psa do schroniska.Koczuje na Rycerskiej.Ten jest dokarmiany i właściwie powinien schudnąć.Rozmawiałam z panią w schronisku,chyba kierowniczką.Uzgodniłyśmy,że przywiozę go jak zaczną się mrozy.Wcześniej trzeba to zgłosić do Urzędu Miasta,bo schronisko nie decyduje o tym,które psy odłowić.Teraz psa ogłaszam i szukam mu domku.
Cieszę się,że jest więcej osób,którym nie jest obojętny los zwierząt :)