Oponki serowe…
Już jakiś czas temu obiecałem, że podam zdjęcia i przepisy na świąteczne wypieki. Niestety, zdjęcia usunąłem o czym powiedziałem i spotkałem się z zarzutami, że mówiłem nieprawdę. W przeciwieństwie do polityków postanowiłem udowodnić, że mówię prawdę. Przynajmniej tyle.
Chęć na oponki chodziła za mną od dawna. Smak w ustach trzymałem od kilku lat i wreszcie postanowiłem zrobić je. Zawsze robiła je moja mama a teraz postanowiłem zrobić je sam.
Oponki mają delikatny smak sera i wanilii, są pulchne i delikatne – nawet po kilku dniach.
Składniki:
500 g mąki pszennej tortowej
500 g białego tłustego sera
1/2 szkl. cukru
szczypta soli
30 g cukru waniliowego
250 ml kwaśnej śmietany
4 żółtka
1 kopiata łyżeczka sody
1-1,5 łyżki octu
ponadto:
Cukier puder do posypania
Olej do smażenia
Ser mielimy (raz wystarczy, ja mieliłem raz, ale jak komuś się chce to można dwa) po czym łączymy z resztą składników i zagniatamy. W przepisie jest 500 g mąki (którą należy przesiać), jednak zauważyłem, że do wyrobienia ciasta potrzebujemy około 1 kg. Ale na początek wsypmy 0,5 kg a potem do wyrobienia. Reszta składników bez zmian.
Potem to wiadomo, ciasto wałkujemy po kawałku na grubość ok. 1 cm po czym wycinamy większe kółka (szklanką) a w środku mniejsze (kieliszkiem). Smażymy na oleju na złoty kolor, po czym przekładamy na papier do odsączenia.
Najlepiej smakują z cukrem pudrem, opcjonalnie można cukier puder zastąpić lukrem. Do wyboru.
Smakują wyśmienicie.
Polecam:)





























Kontakt:
No , popatrzcie ! Facet , a
No , popatrzcie ! Facet , a dotrzymał słowa ! :))) Brawo !
Dla mnie zdjęcia " wstrząsające " , od razu zachciało mi się pochrupać seler naciowy :))
Mateja, niewątpliwie masz
Mateja, niewątpliwie masz talent do wypieków. Twoje oponki wyglądają apetycznie,aż ślinka leci...Ja robię z innego przepisu, ale Twój też wypróbuję:)
Tydzień temu ciocia robiła
Tydzień temu ciocia robiła takie oponki i poczęstowała, bardzo pyszne.
Może i ja sam sobie takie zrobię.
Żeby mój mąż , chociaż raz
Żeby mój mąż , chociaż raz upiekł jakieś ciasteczka ...(:
Piekę oponki , ale mój przepis minimalnie jest inny . Moja mala wnuczka nazywa je " ciastko z dziurką " :)
Seler naciowy i ja lubię , ale żeby przekładać jego smak nad ciasto ?
. Oooo to nie ! :)))
Mniaaam , szkoda , że to
Mniaaam , szkoda , że to tylko zdjęcia :)
Kto ci pozwolił Mateja rozrabiać ciasto na takiej pięknej ławie { stole } ???? :)
Sam sobie pozwoliłem:) A to
Sam sobie pozwoliłem:) A to stół kuchenny:) Jak widzicie, dotrzymałem słowa:)
:) Przez monitor czuję ich
:) Przez monitor czuję ich smak.Nie widziałam jeszcze mężczyzny robiącego wypieki. Ja żeby najprostsze ciasto zrobić to dwa dni się przygotowuję :) .Zdecydowanie nie mam zdolności kulinarnych.
I mała uwaga : to jest głębokie smażenie i podobno powinno być na smalcu.W oleju w takich temperaturach wytrącają się toksyczne związki.
Na smalcu byłby o wiele
Na smalcu byłby o wiele bardzo tłuste. Na oleju nie są tłuste i dlatego wybrałem olej. Są delikatne i lekkie. Przyjemne do jedzenia. A na jakieś toksyczne związki nie zwracam uwagi, w powietrzu jest ich o wiele więcej.
:) mi tak teściowa
@mateja::) mi tak teściowa mówiła.Przepis spiszę i jej podrzucę.Z niej kucharka i piekarka rewelacyjna.
Ja odkąd mam dzieci zwracam uwagę na wszystko.One np.nie jedzą wędliny ze sklepu.Sama piekę,a kiełbasę robi mi teściowa.W przypadku córki do dawce konserwantów trzeba wprowadzić leczenie,bo gotowa zedrzeć sobie skórę- alergia.
Przepis chyba mam taki,ale
Przepis chyba mam taki,ale wieki nie robiłam .
W przyszłym tygodniu pobawię się z pieczeniem,bo mój
ślubny szkarboł ma urodziny.
;)
Mniam , na zdjeciu wygladaja pysznie .Gratuluje ,teraz uwierzylam ,ze facet moze sam cos z siebie zrobic w kuchni:).Chociaz z pewna doza nieufnosci , bo moze to mama robila te oponki a ty tylko zdjecia zrobiles???-zartuje oczywiscie.
Mi taka oponka chyba zaczyna wychodzic ,mialam zapisac sie dzisiaj na fitness ,ale najpierw zrobie oponki wg Twojego przepisu a potem ,gimnastyka:)Dam znac jak wyszly.
nowa
Właśnie zamierzam zrobić coś takiego - takie oponki serowe robi się prosto i w miarę szybko - mam nadzieję :). Tylko, czy można je smażyć w frytownicy??
Już od jakiegoś czasu podziwiam Wasz portal, mam nadzieję, że od teraz także mój:) Jestem fanką Krychy i Wiarusa
Pozdrawiam Wszystkich
Witaj zdzicha i czuj się jak
Witaj zdzicha i czuj się jak u siebie w domu.
Miło,że przybyła kolejna osoba.
Witaj zdzicha !
Co spojrzę na te Matejowe wypieki to mnie a feee się robi ! :)
Serdecznie witam Zdzichę !
Od razu wskoczyła na wirtualne obżarstwo oponkowe :)))
Dyskretne ostrzeżenie dla zdzichy - uważaj na zippo , bo on za Krychę to ostro opieprza ! Prawda Ptysiu ? :)))
Raz się zdarzyło oberwać ale
Raz się zdarzyło oberwać ale jest już dobrze myślę że Zippo podaruje dla Zdzichy chociaż zaraz powie że było trzeba czytać wcześniejsze komentarze.
Zdzicha witamy w naszej dużej rodzinie.
Nie chcę się wtrącać w metody
Nie chcę się wtrącać w metody wychowawcze naszego zippo - bo ma często racje !
Ja osobiście nie lubię żadnych słodkości , w tym i " cukrzenia " mojego imienia - już wolę być Krychą niż np . Krysiulką :)))
Mateja , twój przepis już rozesłany do wszystkich moich psiapsiółek , którym nie przeszkadzają dodatkowe oponki na biodrach ! Masz u nich plusa !!! :)
Szczerze przepraszam za
Szczerze przepraszam za "wpadkę", oczywiście uwielbiam śledzić teksty Pani Krystyny :) :) :)
A piec będę naprawdę, wcale nie wirtualnie. Już nakazałam mężowi poczynić odpowiednie zakupy :) Sama nie wychodzę od sylwestra (chyba, że do lekarza), bo skręciłam nogę.
Dziękuję za przyjęcie do Tak Wspaniałego Grona. Miło mi :)
Spoko Zdzicha , a przy okazji
Spoko Zdzicha , a przy okazji -witaj!
Krystyna nie z tych co gniewają się o byle bzeta
{ hmmmm jak ja ? } Ma duży dystans do siebie i sama z siebie potrafi się śmiać
{ hmmm nie tak jak ja ? }
Gorzej byś wyszła jakbyś trafiła na mnie he he he .
Seler naciowy super rzecz , szczególnie w orzechowej sałatce :)
Irek Ty nie umiesz śmiać się
Irek Ty nie umiesz śmiać się sam z siebie to prawda.
Krystyna to może któraś znajoma ma wolną córkę to Mateje byś zeswatała, jak mówi powiedzenie przez żołądek do serca.
Zdzicha nie zwracaj uwagi na
Zdzicha nie zwracaj uwagi na słowne przepychanki , my już tak mamy :))) Witaj w rozgadanej " rodzinie " !
Ptysiu , może i Irek nie umie się śmiać z siebie , ale ma odwagę , żeby do tego się przyznać !!! Lubię go za to !
witajcie !! smaczniste te
witajcie !! smaczniste te oponki !!! A Krycha -- to wspaniała Krystysia !!!!!! ja jestem jej fanką !! no i czywiście fanką WIARUSA !!!! Moc pozdrowek serdecznych !!!! PA!!!
Faktycznie do serca łatwiej
Faktycznie do serca łatwiej trafia się przez żołądek :) Coś o tym wiem z własnego podwórka. Mój Zigi świetnie gotuje i piecze - tylko mięsiwa, a nie ciasta... dlatego jest mój :) :) :) Dziś nie może się wykręcić, bo obiecał przed ślubem, że będziemy jadać tylko w dobrych restauracjach - hi hi hi. I dziś gotuje - przyrządza galaretkę z nóżek, bo prawdopodobnie ta, ma zbawienny wpływ na chrząstkę kostną przy skręceniach.
Zawsze podziwiałam facetów, którzy nie dzielą prac na damskie i męskie :) Tak, że Mateja jest drugim moim Idolem.
Mateja , czy ty przypadkiem
Mateja , czy ty przypadkiem nie wymyśliłeś wyrafinowanej zemsty , za te nasze babskie docinki ? : )))
Oponkami jeszcze bardziej powiększyć nasze " oponki " ? !
Kobiety pamiętajcie , że trzeba jeść mniej, bo bramy raju są wąskie. :)))
Zosia ! Nie cukrz , bo pewne Krystyny nie lubią słodyczy :)
Zdzicha witaj ! Może to i dobrze , że masz nogę w gipsie , bo inaczej byś do nas nie dołączyła ! :))))
PS , przez ten słodki tekst
PS , przez ten słodki tekst coś się mocno zasłodziło !
Zosia i Zdzicha pamiętajcie , że jak to w " rodzinie " , mogą być i " rodzynki , ale kochać trzeba wszystkich , nawet tych najeżonych :)))
Przede wszystkim witam nową
Przede wszystkim witam nową panią w naszym gronie ! :)
Moja teściowa robi oponki według takiego samego przepisu , z tym , że znając łakomstwo męskiej części rodziny , bierze od razu 2 kg mąki :)
z wypróbowaniem przepisu poczekam do
tłustego czwartku:) Będę miała wymówkę co do obżarstwa, bo na pewno są pyszne i na jednym by się nie skończyło.
Ja już wczoraj, jak
Ja już wczoraj, jak zobaczyłam zdjęcia, pisałam do Pana Mateusza czy nie dałoby się kilku wysłać do redakcji :) Jeszcze większą miałam na nie ochotę, bo niedawno w poniedziałek pierwszy raz próbowałam upiec muffinki, ale niestety mi nie wyrosły :/
Pewnie dlatego, że z niecierpliwością co chwilę otwierałam piekarnik, ale były dobre, tylko takie płaskie. Jednak nie ma jak słowa pocieszenia z ust mężczyzny i wiara w moje zdolności piekarskie: „Kochanie nie przejmuj się, za szóstym razem Ci wyjdą” :)
Pozdrawiam Wszystkich i witam nowe Panie na portalu :)
Kasia Pruszyńska (moderator MM Łomża)
Przez patrzenie na te
Przez patrzenie na te słodkości , nawet sałatka drobiowo- warzywna z fetą dziwnie mi smakowała :)
Ja uznaję tylko " kluchy na łachu" ;, czyli wielkopolskie pączki na parze . Niebo w gębie ,szczególnie z pikantnym gulaszem i surówką z czerwonej kapusty :)
Acha , miałam dwa telefony , że ludzie nie nadążają z czytaniem komentarzy ....")))))
Widzisz Mateja jak Powojenna
Widzisz Mateja jak Powojenna szybko bierze Twój tekst jako docinka dla mm-kowiczek.
Magistrze patrze płeć męska umie zjeść.
Ech Ptysiu to ty jeszcze nie
Ech Ptysiu to ty jeszcze nie znasz apetytów kobiet ! I to niekoniecznie tylko w jedzeniu :)))
Krystyna , a co to za kluchy na łachu ? Przepisik mogłabyś podrzucić ! :)
Ja te pączki znam jako "pampuchy",
tak w Łodzi mówią na nie, ale ja wolę je na słodko :)
Ludzie powinni lubić jeść
Ludzie powinni lubić jeść :))) I to bez różnicy, czy jest to kobieta, czy mężczyzna. Bozia dała nam tyle zmysłów, że powinno nam sprawiać przyjemność i samo jedzenie (smakowanie) i patrzenie na jedzenie, odczuwanie zapachu, a nawet wyczuwanie dotykiem jak i słuchem walorów różnorodnych potraw. Bo jakaż to przyjemność oglądać jak na tłuszczu rumienią się serowe oponki. Nabierają łocistego koloru, wyjmujesz je, odsączasz i czekasz żeby wziąć tę złotą obrączkę do ust. Jest jeszcze ciepła, rozpływa się już na ustach ( a może to jeszcze tłuszcz, zmieszany ze stopionym cukrem pudrem?), jest taka przyjemnie miękka, wręcz sprężysta, a w ustach oprócz przecudnego słodkawego smaku ciasta czujesz i słyszysz chrzęst rozpuszczających się kryształków cukru. Owiana smakiem i zapachem "dopadasz " komputera, żeby opowiedzieć, że dla tego co czujesz jeszcze jedna oponka nie jest ci straszna. W końcu kochanego ciała nigdy za dużo :):):). A przepisy na super sałtki - ze szpinakiem lub brokułami też mam i też z nich korzystam. Chrupanie jest niesamowicie przyjemnym uczuciem:)
Kasiu ....na słodko , na
Kasiu ....na słodko , na słodko , a potem lament , że waga zepsuta , albo " znowu nie mam co na siebie włożyć " :)))
Irena , chcesz i masz -
Kluchy na łachu.
.................................
Składniki:
. 0.5 kg mąki pszennej
szklanka mleka
2 jajka
3 łyżki stopionego masła
3 dkg świeżych drożdży
sól i cukier
Z ciepłego mleka (pół szklanki), drożdży, niewielkiej ilości mąki i odrobiny cukru sporządzam rozczyn, o wyglądzie gęstej śmietany . Stawiam w ciepłym miejscu aż wyrośnie . Do miski wsypuję pozostałą mąkę i wlewam resztę mleko, wbijam jajka i wlewam wyrośnięty rozczyn drożdżowy. Ciasto na kluski jedni wyrabiają ręką , ja się nie przemęczam i robię to mikserem :)))
Dodaję stopione i ostudzone masło, szczyptę soli i dalej wyrabiam. Potem miskę nakrywam ściereczką i ustawiam w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
Kiedy ciasto podwoi swoją objętość , robię okrągłe kluski wielkości pączków i układam na podkładzie posypanym mąką Gdy kluski zaczną rosnąć, gotuję je na parze, koniecznie pod przykryciem. Ja korzystam ze specjalnej wkładki do gotowania na parze, można inaczej:- szeroki garnek z wrzącą wodą nakryć płócienną ściereczką i obwiązać sznurkiem wokół brzegu.
Na ściereczce układam kluski partiami i nakrywam miską dopasowaną do obwodu garnka.
Gotuję ok. 10 min, aż będą puszyste.
Moi domownicy lubią je z duszonymi grzybami , teraz kiedy mają dietę , zajadają się nimi z potrawką z drobiu :) Obowiązkowo oczywiście surówka ! :)
Ja łasuch jestem i na oponki
Ja łasuch jestem i na oponki patrzeć nie mogę :)
A bułki na parze w każdy piątek jadłam w szkole z sosem czekoladowym , pycha .
A i Wielkopolsce się na nie załapałam i tam właśnie z jakimś mięsnym sosem.Mi nie pasowało i zjadłam bez niczego :)
:) Witam Zdzichę :)
Oświadczenie Ten tekst nie
Oświadczenie
Ten tekst nie jest prztyczkiem w nos kobietom obecnym na portalu :) Obiecałem, że tekst wrzucę i wrzuciłem. Osobiście polecam je do zrobienia bo są proste i przede wszystkim super smakują. Jutro czas na gofry:) Chyba, hehe.
Ktoś mówił o swataniu mnie, hehe. Może to pozostawię bez odpowiedzi ale z pewną dozą ciekawości:D
A ja jestem facetem który lubi piec ciasta i umie, lubię gotować i umiem. No i co poradzę, że lepiej się czuję w kuchni niż w warsztacie samochodowym:) Chociaż koło wymienię, olej wymienię:) Nie straszne mi czyste i wyprasowane ubranie przed zmaganiem z kołem. Kiedyś tak miałem i wyszedłem bez szwanku, prawie:) Ale jednak wolę kuchnię niż warsztat.
No,taki facet to skarb :) Ja
No,taki facet to skarb :)
Ja zdecydowanie wolę warsztat niż kuchnię :)
Oba przepisy już wydrukowane
Oba przepisy już wydrukowane . Przykro mi Mateja , ale Ania bardziej się zapaliła do tych kluch na łachu :)
Kiedyś będąc u znajomych w Ostrowi Wkp. jedliśmy takie z sosem myśliwskim z grzybów , albo z kaczką z borówkami . Delicje ! Na samo wspomnienie zgłodnieliśmy i chyba zamówimy ...pizzę :)))
:)
Przestancie!!!:) od tego waszego gadania to ja juz calkiem glodna sie zrobilam ,a w pracy jeszcze godzine. Tak zeby miec taka "Mateje" w domu ,dzwonie i mowie oponki i kluchy na lachu z kaczuszka marza mi sie , bede na 17 , ma byc zrobione!!!!
Witam Zdziche , my kobiety rosniemy tutaj w sile.
Krysia a co do wagi ,dzisiaj kolezanka powiedziala mi ,ze na wczorajszej wizycie u lekarza zwazyli ja i jakies 5 kilogramow wiecej i pytala sie mnie czy to mozliwe ze waga lekarska zepsuta czy co i skad tyle kilogramow do przodu???:)Oczywiscie stwierdzilam ,ze pewnie maja stary sprzet ,waga pewnie przerdzewiala i zaciela sie .I zaprosilam ja na Matejowe oponki na niedziele, a co sama tak bede walczyla z oponkami:)
Róbcie i wcinajcie. O
Róbcie i wcinajcie. O kilogramy się nie martwcie, ja jadłem i nie przytyłem :) Wychodzi na to, że oponki są niskokaloryczne :D:D:D
No i chyba wszyscy zaczęli
No i chyba wszyscy zaczęli robić i wcinać , bo rozmowy na mm skończyły się o wyjątkowo wczesnej godzinie :)))))
Ja wczoraj oponek nie jadłam,
Ja wczoraj oponek nie jadłam, ale dodatkowych kalorii uzbierałam
na imprezie z okazji DNIA BABCI. do domu wróciłam przed 22-gą.
Było nas na tym spotkaniu przeszło 50, a doliczyłyśmy się,że wszystkie
razem mamy gromadkę 168 wnucząt.
Ja wczoraj nie wytrzymałam i
Ja wczoraj nie wytrzymałam i napiekłam pączków z marmoladą różaną-pycha. Zjadłam chyba sześć. Ile to kalorii?...wolę nie wiedzieć, bo po co? Jedzenie ma sprawiać przyjemność, a nie wyrzuty sumienia:) Mateja, kiedy wrzucasz następny przepis?
Witaj Zdzicha :)
Hehe, jak będzie okazja to
Hehe, jak będzie okazja to znów coś wrzucę. Tylko nie wiem teraz na co, hehe.