O! Kurczaczek!
Niekwestionowanym liderem na naszym portalu, a może i w całym kraju, jest Stary Wiarus :) Mój "kurczaczek" – nie mylić z kurczakiem! – zastępuje mi często ostrzejsze przekleństwa. Przez powiedzonka Wiarusa miałem już kilka wpadek :}
Do poważnego klienta, który mnie wk....ł na maksa, zwróciłem się odruchowo, żeby nie robił zamarachy i trochę podumał :) Facio nagle dostał wytrzeszczu oczu, he he.
Moja babcia sąsiadka zaskakuje mnie często tak soczystymi odzywkami, że "narody klękajcie". Starsi ludzie mają jednak o wiele bogatszy w epitety język niż młodzi.
Kiedyś jechałem służbowo ze starszym kierowcą. Za Wyszkowem wpieprzyła nam się pod koła jakaś paniusia. Marian wyskoczył wściekły i rozdarł się na: lampucerę, lebiegę, kołtuna bez mózgu, szarapakę i... reszty nie pamiętam. Ani razu nie użył słowa k .....a, a baba i tak otrzymała niezły "paternoster" :)
Babcia sąsiadka też niby nie przeklina. Jak ją coś podkręci nerwowo wali: Niech to dunder świśnie (albo ściśnie?) Opowiadając mi kiedyś o swoim wnuku – Wyrósł taki, bo mu się gówno o serce opiera. Dooobre, he he. O swojej koleżance – Tapety na pół metra, a pół wieku dawno jej w metrykę strzeliło. Czasami mnie nosi i łażę z kąta w kąt , a babcia – gorące węgle rozsypałeś na dywanie? Siadaj na dupie, bo żylaki dostaniesz! W gorącej wodzie kąpany pacan jeden!
Wśród moich znajomych mam takich, którzy "k.... a" zastępują: kurrr-ka wodna, o żesz kuuu - orzeszkuuuu, koleżanka mówi: ja cie pierdziuuuuuuuuuuu. Stary Szczepan co kilka zdań bluzga: Kurrr-tka na wacie! :) Jedna z moich klientek , kiedy jest zdenerwowana wykrzykuje: o kużwa! Zamiast k....a, słyszałem też: pierrrpapier, kurde mać, kurr zapiał.
Muszę swojego kurr - czaczka zmienić na jakieś inne słówko, bo od pewnego czasu mam alergię na ten rodzaj drobiu.

























Kontakt:
O kuuuur czaczek ! :))) A na
O kuuuur czaczek ! :))) A na termometrze - 20 !
Zawołałam męża , żeby też się rozgrzał śmiechem :) Ja używam o kurde i to dość często , za to mąż doprowadza mnie do szału swoim " eeeeeeeee " :)
Irek , ty to jednak nie tylko kostyczny bankowiec jesteś,kurde !
Ha ha ha ! A w łapce kurrr
Ha ha ha ! A w łapce kurrr czaczka śliwowica Szczepana ? :)))
Ja bez bicia się przyznaję , że moim przerywnikiem jest " kurczę " .
Mój śp. wujek , podobnie jak Irkowy Szczepan używał - kurrtka na wacie !
Czasami trudno było wyłapać nawet sens jego wypowiedzi , bo co chwila używał tego powiedzonka i to z ? albo z !!!
Pomimo mojej życzliwości do drobiu , chyba też pomyślę nad zmianą mojego przerywnika . Od pewnego czasu kurcze żle mi się kojarzy .
Nie mam ulubionego
Nie mam ulubionego powiedzonka ani słowa, którego używałbym nad wyraz często. No, chyba, że kur*a, to chyba ulubione.
Tekst Irka został dokładnie
Tekst Irka został dokładnie obśmiany telefonicznie na trasie Śląsk - Łomża .
Używam przerywnika kurde , a to chyba z drobiem nie ma nic wspólnego ?
Jeden z moich dziadków zamiast przecinków stosował " prooszę pana "
Było to bardze śmieszne , szczególnie kiedy rozmawiał z kobietą :
" Ja ci powiem sąsiadko , proszę pana , że te jajka od twoich kur , proszę pana , wcale nie są takie duże , proszę pana .... itp :}
Zawsze bawiło mnie powiedzonko kolegi { sama zaczęłam go używać w chwilach słuchania czyichś głupot } - pier dul dul { pierduldul ? }
Inny kolega od lat nosi przydomek Kurka wodna , a to tylko dzięki swojemu " przecinkowi :)))
Kapitalny tekst ! Rzeczywiście rozgrzewa :)
Hmmm,przyznaję,czasem używam
Hmmm,przyznaję,czasem używam brzydkich słów(ale tylko w myślach),które najczęściej są kierowane do ojca moich dzieci:))
Na co dzień nie używam żadnych przerywników,nawet typu-kurczę.Zawsze wokół mnie są dzieci,a one chłoną wszystko jak gąbka.
Irku uśmiałam się w głos czytając Twój tekst.Ta Twoja babcia jest szałową kobitą,też bym chciała taką babcię mieć.
Wiki , Irek to farciarz ,
Wiki , Irek to farciarz , choć jęczy że samotnik :) Jednoosobowo zaadoptował sobie i babcię - sąsiadkę i Szczepana ..
" Kurde " to oklepane powiedzonko , co druga osoba go używa :)
Mój szwagier " kurdeszuje " , co mnie się zawsze kojarzy : Kurdesz , kurdesz nad kurdeszami :)
Obrazeczek do tekstu cudny, a
Obrazeczek do tekstu cudny, a tekst bajka. Czytając śmiałam się jak szalona,
aż mój ślubny zapytał się, czy się chichotu najadłam.
Potem to już tylko telefon do Krysi i wspólny chichot.
Powiedzonko Twojej babci-sąsiadki o wnuku znam bardzo dobrze (u mnie pierwsze jest serce ),
przejęłam je od swojej mamy. Używam tego określenia w stosunku ludzi obrażających
się z powodu byle duperelki i nadętych buraków. Na zarozumialców : "wyżej sra niż dupę ma".
Często używam powiedzonka "urwał nać", znam też : "piep....ie o Chopinie", pasuje mi
bardzo do nazwania debat sejmowych i innego wodolejstwa.
Jak ktoś mnie wkurzy,mówię
Jak ktoś mnie wkurzy,mówię mu, żeby się odpierwiastkował. Nie przeklinam "łaciną",gdyż jest tyle słów, którymi można zastąpić wulgaryzmy i przy okazji zbić przeciwnika z pantałyku:)
:)
Kur....,mowie i nie koncze:), nie przeklinam , chyba ,ze uderze sie bolesnie to wtedy" o shi..." i tez nie koncze. Slowko ktore czesto powtarzam to jest- " no wiesz":).Jesli ktos sie wystroil moja mama mowila "szpagatowy kawaler".
:)
Kur....,mowie i nie koncze:), nie przeklinam , chyba ,ze uderze sie bolesnie to wtedy" o shi..." i tez nie koncze. Slowko ktore czesto powtarzam to jest- " no wiesz":).Jesli ktos sie wystroil moja mama mowila "szpagatowy kawaler".
No i kurczaczek zrobiłem
No i kurczaczek zrobiłem tym obrazkiem lekką reklamę kurczakom :)))
Śliwowica Szczepana Ireno , tylko dla prawdziwych facetów , kurczak to załatwi się zwykłym bełtem :)
Moja adoptowana babcia sąsiadka widząc mnie na przykład w dresach i czerwonych adidasach mówi : wystroił się jak stróż w boże ciało " he he
Twiggy widzę , że mój tekst zrobił na tobie wstrząsające wrażenie - aż podwójny komentarzyk poleciał :)
No ja niestety muszę przyznać,
mimo iż damie nie przystoi :p, że słoń mi na język nie nadepnął i zdarza mi się w nerwach przekląć, aczkolwiek niekoniecznie w naszym ojczystym języku.
Powiedzonka o stróżu też często używam, a i często z moich usta pada: o matko i córko, pies mu mordę lizał, napaliłeś się jak arab na kurs pilotażu lub szczerbaty na suchary. A z mieszkania w Łodzi to zostało mi w głowie: pitu, pitu a Niemcy w Zgierzu (czyli ponaglanie do zrobienia czegoś, bo czas nas goni). No to chyba tyle :)
Pozdrawiam,
Kasia
To jest urok naszego portalu
To jest urok naszego portalu . Kiedy myślę , że nic już ciekawego , wziętego z życia nie można napisać , to wyskakuje Irek z takim tekstem !
Moje panie dzięki takim tekstom mają cały czas dobry humor.
Czuję się trochę nieswojo , bo mnie do głowy jakoś nic takiego lekkiego nie przychodzi (:
Moja teściowa znowu mnie ponagla , ale jej samej brak dobrego tematu ..
Twierdzi , że zostaję daleko w tyle za aktywnymi pisarsko MM-owiczami .
Osobiście nie używam wulgaryzmów ani innych przerywników .
Parę razy usłyszałem , jak moja teściowa w rozmowie z koleżanką użyła ; Gadasz jak potłuczona .
Razi mnie bardzo , kiedy nasi politycy nagminnie w rozmowach używają : eeeeee .!
Gratuluję pomysłu na tekst . Przy takim mrozie jego lektura mocno rozgrzewa :))).
Ubawiłam się tekstem i
Ubawiłam się tekstem i komentarzami.
Jak bardzo sie wkurzę, to niestety czasami czymś cisnę;-))). Stosuję zamienniki takie jak: kurde, o kurczaczek, kurczaki,
Znam jeszcze takie powiedzenia jak: "wyglądasz jak du.a zza krzaka", albo "wyglądasz jak przez okno" i jeszcze pare innych, ale na szybko nie mogę sobie nic przypomnieć.
Przypomniał mi się dowcip..
Spotyka się dwóch kolegów, z których jeden właśnie przestał przeklinać.
- Janek, jak udało się tobie tego oduczyć, ja próbuję, ale bez skutku?
- No wiesz Franek, to było proste, zamiast k...a, zacząłem mówić "o zielona żabka"..
Spotykają sie po kilku tygodniach.. W czasie rozmowy, żeby nie użyć wyrazu "ku..a" Franek krzyknął " o zielona żabka!". Na co mocno zaniepokojony Janek wrzasnął " A ta ku..a skąd się tu wzięla?!"....
I to tak jest z tym odzwyczajaniem...
Ja przeklinam ale to też
Ja przeklinam ale to też zależy z kim rozmawiam i w jakiej formie są wypowiadane bluzgi.
Brawo Irek ! :)) Dobry tekst
Brawo Irek ! :)) Dobry tekst .
Moja Anka zbyt często używa O matko ! :))
Ja niestety potrafię walnąć z grubszej rury , ale tylko w pracy , bo nie chcę , żeby Junior podłapał nowe słówka :)
Rysunek dobrany do tekstu jest kapitalny :)))
Język polski to chyba najbarwniejszy język świata ! Angielski nie ma tak dużo idiomów . .
Pozdrawiamy wszystkich ! :)
Polskie powiedzenia ,
Polskie powiedzenia , przysłowia i potoczne przerywniki są wręcz nieprzetłumaczalne w innym języku .
Kilka lat temu , dla żartów zacząłem używać " rodzinnego " zwrotu : o w mordę jeża ! :)))
Tak mi to weszło w nałóg , że ta morda jeża towarzyszy mi nawet , kiedy posługuję się innymi językami .
Kolega Szkot dopytywał się kiedyś dlaczego ciągle mówię o swojej twarzy ,face hedgehog , kiedy mu próbowałem wyjaśnić moje " przekleństwo " :) . Nie do przetłumaczenia !
Ania ma łatwiej , bo ona wszędzie wtyka " kurcze pieczone " , tylko obcokrajowcy z kolei nie załapują , dlaczego tak mówi :) Nie zapomnimy jak nasza koleżanka Dunka dopytywała się , dlaczego Ani nie kupuję pieczonych kurczaków , skoro ona tak często o nich mówi . To był skutek tłumaczenia Ani powiedzonka :)
Jurek przypomniał mi pewne
Jurek przypomniał mi pewne zajście , jakie miałam w angielskim sklepie podczas wizyty u córki ;)
Wykładałyśmy towar na taśmę i ja w pewnej chwili powiedziałam , widząc sumę na ekranie - O kurde !
Trzeba było widzieć reakcję śniadej kasjerki ! Zaczęła nerwowo przeglądać zakupy i mówić :
no kurde ! where kurde ?!!!
Jutro chyba nawet taki tekst
Jutro chyba nawet taki tekst nas nie rozgrzeje ? Właśnie zobaczyłam , że na moim termometrze już jest minus 22 !!!
Termometr co prawda za oknem od strony północno-wschodniej , ale na Południu ! :)
:)
Irek tak bo rozsmieszyles mnie:). Moja corka od dziecinstwa przekreca wyrazy albo tworzy nowe albo daje starym nowe znaczenie .Wczoraj z corka rozmawialysmy o rozmnazaniu , bo dziecko uczy sie tego na biologii . I oczywiscie temat o jajeczkach i plemnikach . I jej slowa" Mamus te Spermiki co wychodza od panow:). Dzisiejszy tekst" Mamus bo ta pani zrobila papierzu fajne napisy:) . A i jeszcze naduzywam slowa "no wiesz'
Powojenna - wspolczuje tego mrozu , nie lubie zimna . A u mnie dzisiaj bylo na plusie 16 :)
I okazało się że jednak
I okazało się że jednak przeklinam.
Witam Ponownie wszystkich
tez sie bardzo usmiełam Ireczku:):)
znów ja czesto uzywam powiedzonka "motyla noga" natomiast moja 83 letnia prababcia ma powiedzonka typu" spasiony jesteś jak cygański pogrzebacz" wiec takich powiedzonek jest wiele:)
Steskniłam sie za Wami wszystkimi buziaczki;*;*;*
Witam Ponownie wszystkich
tez sie bardzo usmiełam Ireczku:):)
znów ja czesto uzywam powiedzonka "motyla noga" natomiast moja 83 letnia prababcia ma powiedzonka typu" spasiony jesteś jak cygański pogrzebacz" wiec takich powiedzonek jest wiele:)
Steskniłam sie za Wami wszystkimi buziaczki;*;*;*
Myślałam Ola , że się na nas
Myślałam Ola , że się na nas pogniewałaś !
Czyżby lęk prze czarną listą Ptysia :))) ??
Nie nie pogniewałam sie na
Nie nie pogniewałam sie na Was nigdy w życiu nie wiem o jakiej liście mowisz ale po kłotni z pewnym człowiekiem który zwał sie bodajze zippo i po jego oskarżeniach musiałam troche ochłonąc i sie ogarnac
Olu , z tego co ja pamiętam ,
Olu , z tego co ja pamiętam , to ty powinnaś mieć pretensje raczej nie do zippo :))
Ani tym bardziej do nas :) A Ptysiu obiecał sporządzić czarną listę tych , co zniknęli z MM-ki i nawet do widzenia nie powiedzieli !
Ptysiu , a nie zapomnij dopisać lokalnego-patriotę , bo milczy , a ja za nim tęsknię !
Zreszta teraz to juz nie jest
Zreszta teraz to juz nie jest ważne ale ja sie żegnałam:):)
Ale najważniejsze jest to że wróciłam:):):)
Olu , dobrze , że znowu
Olu , dobrze , że znowu jesteś :) Czy byłaś zgodnie z planami , w Łomży ?