drukuj

Muzeum Tanich Win, czyli jabole patykiem pisane

Muzeum Tanich Win

(fot. zdjęcie przykładowe / sxc.hu)

Czy ktoś pamięta „Byczą Moc”, „Mocną Zośkę” lub „Sen Sołtysa”? Kto nie wie, o co chodzi, dowie się w... Muzeum Tanich Win.

Tak, dziwnych muzeów i ekspozycji na świecie nie brakuje, a Polska nie pozostaje w tyle. Jest Muzeum Przestróg, Uwag i Apeli w Kopalni Złota w Złotym Stoku, jest Muzeum Żaby w Kudowie Zdroju, Muzeum Siekier w Orzechówce w Górach Świętokrzyskich, w Przemyślu natomiast można obejrzeć ciekawą kolekcję dzwonów i fajek. A skoro jesteśmy przy używkach, to nie wiem, czy wiecie, ale Szklarska Poręba od 2003 r. ma swoje Muzeum Tanich Win.

Mieści się ono w tzw. Starej chacie Walońskiej, nazwanej tak na cześć poszukiwaczy złota z walońskiej części Belgii, którzy przybyli w XII w. w Karkonosze i ponoć w tym budynku wymieniali się uwagami na temat cennego kruszcu.

Wróćmy jednak do ekspozycji: znajdziemy tu butelki pełne win owocowych zwanych potocznie „jabolami", a także etykiety i plakaty reklamowe. Znajdziemy tu „Byczą Moc", „Torreadora", „Dziki Zachód", „Sen Sołtysa", „Mocną Zośkę", „Kuszącą Moc", „Mocne Przeżycie", „Drink Nadwiślański" i wiele wiele innych. Ciekawostką jest, że trunków można także... skosztować. Co prawda jeśli chodzi o degustację, zdecydowanie lepiej udać się w okolice Zielonej Góry, czyli polskiego „zagłębia" winiarstwa i skosztować trunków z winnych gron.

Ale pewnie niejednemu już sam widok etykietek przypomni dawne czasy...

Ps. Mam nadzieję, że powyższy tekst zostanie potraktowany jako ciekawostka, a nie nawoływanie do życia w nietrzeźwości.

Etykiety tanich win (galeria)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
MM Łomża na Facebooku

Współpraca: Aleksandra Gierwat

Zdjęcia

  • Muzeum Tanich Win

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Stary wiarus
Stary wiarus śr., 2011-05-11 18:36

ja to wina nigdy nie lubil .

ja to wina nigdy nie lubil . ja to wolal swoje nalewki albo kielonek czystej.

Karolina-wnuczka Starego Wiarusa
mateja
mateja śr., 2011-05-11 18:39

Zastanawiam się po co

Zastanawiam się po co redakcja pisze o muzeach z innych miast. Czy to na pewno wciąż ma być serwis o Łomży (a przynajmniej plus minus o Łomży).

Ale nie powiem, do takiego muzeum to bym się wybrał. A gdyby jeszcze częstowali :)

Nie ma co opowiadać - plotka to efekt głupoty. http://www.facebook.com/profile.php?id=100001564183854
Marek Kołtok
Marek Kołtok czw., 2011-05-12 12:13

Artykuł pierwotnie ukazał się

@mateja:

Artykuł pierwotnie ukazał się w tygodniku Teraz Łomża, na stronie poświęconej różnym ciekawostkom turystycznym. Zwykle można tam znaleźć relacje z podróży, oraz teksty zachęcające do odkrywania w Polsce miejsc niecodziennych, niezwykłych, o których istnieniu wiele osób nie wie. Wydaje mi się, że muzeum o którym mowa w tekście, jest swego rodzaj ciekawostką i być może ktoś planując wakacyjny urlop zdecyduje się je odwiedzić. Na portalu mamy kategorię Spoza Miasta i Turystyka, które są stworzone aby umieszczać tam także artykuły nie do końca związane z miastem. To miejsce także na artykuły o ważnych wydarzeniach, które mimo że dzieją się w innych miastach poruszają tematy ważne i np. bulwersujące opinię publiczną.

Bardzo dziękuję za opinię dotyczącą tego materiału. Każdy taki komentarz pozwala lepiej zorientować się w tym, jakich treści oczekujecie na portalu MM Łomża.

Ptysiu
Ptysiu śr., 2011-05-11 21:26

Coś tam sie czasem próbowało,

Coś tam sie czasem próbowało, ale nie w dużych ilościach, jednak lepsze jest piwo.

Jestem fanem StaregoWiarusa