Meandry polskiej historii
W czasach, kiedy słowa Bóg , honor i ojczyzna znaczyły BÓG , HONOR I OJCZYZNA żyli ludzie , dla których te wartości były najważniejsze i nie były pustymi słowami .
Od 7 do 14 września miały miejsca krwawe wydarzenia w rejonie Wizny, na północny wschód od Łomży. Garstka żołnierzy pod dowództwem kpt. Raginisa stawiała opór ogromnej przewadze wojsk niemieckich gen. Heinza Guderiana 20 oficerów i 700 szeregowców pokazało waleczność polskiego żołnierza 42000 żołnierzom niemieckim , z czego 1200 było oficerami. Dysproporcje obu stron były natomiast przeogromne.
O Wiźnie jako Termopilach można poczytać w Internecie. Dostępne są publikacje prasowe , książki . Nie będę więc pisać suchych danych historycznych .
Stowarzyszenie Wizna 1939 postanowiło zawalczyć o przywrócenie zasłużonej chwały polskim żołnierzom spod Wizny. Pomimo różnych przeszkód Stowarzyszenie osiągnęło cel .
Bohaterscy żołnierze zostali pośmiertnie przywróceni pamięci rodaków . Cały świat dowiedział się o ich heroizmie także dzięki zespołowi Sabaton ze Szwecji
Nie będę opisywać trudnej drogi do uzyskania prawdziwego obrazu tamtych , tragicznych wydarzeń. Postać kpt . Raginisa i jego żołnierzy obrosła już legendami .Trzeba było powoli wyłuskiwać prawdę z gąszczy różnych wersji i nadal jest wiele niewiadomych .
Najtragiczniejsza postać czyli kpt. Raginis nie miał nawet prawdziwego grobu . Nikt nie wiedział , gdzie tak naprawdę pochowane są jego szczątki . Stowarzyszenie , a właściwie jeden człowiek Dariusz Sz z uporem poszukiwał miejsca pochówku kapitana. Angażował w swoje poszukiwania coraz to nowych zapaleńców i sprzymierzeńców.
W ostatnich dniach trafiono na szczątki ciała Raginisa. 10 września o 10-ej w kościele w Wiźnie celebrowana będzie msza żałobna. Następnie na Górze Strękowej w pobliżu schronu , gdzie zginął kpt. Raginis odbędzie się uroczysty pogrzeb , na który kapitan czekał tyle lat.
Historia życia kapitana Raginisa splata się w pewnych momentach z historią życia mojej mamy .i jej najbliższych. W czasie kopania okopów moja mama jako młodziutka dziewczyna , poznała osobiście tego wspaniałego człowieka . U mojej krewnej kapitan miał kwaterę , a jego samochód stał na podwórzu moich dziadków .
W sobotę 6 sierpnia z kolei ja przeżyłam wzruszające chwile . Trzymałam w drżących dłoniach guziki od oficerskiego munduru , resztki ubrania kpt Raginisa , jego hełm i dwa wręcz wstrząsające przedmioty : zawleczkę od granatu , którym rozerwał się w schronie po kapitulacji , oraz drut , który posłużył do przeciągania jego zmasakrowanego ciała .
Takie chwile , kiedy w dłoniach trzyma się kawałek tragicznej historii naszego narodu , powodują bolesny dygot serca i wzruszenie , które zaciska gardło. Kapitan Raginis po wielu latach znajdzie wreszcie spokój wiecznego odpoczynku. Pozostaje tylko pytanie , gdzie są pozostałe szczątki bohaterskiego kapitana ?






























Kontakt:
Jestem po prostu wzruszona .
Jestem po prostu wzruszona . Trudno nawet wyrazić to co poczułam przy lekturze tego tekstu .Nasza historia zbyt często ma swoje tajemnice , nasi bohaterowie pozbawiani są pamięci potomnych , tylko dlatego , że komuś to " nie odpowiada "
Rozumiem , że powstały legendy skoro żaden historyk w przeszłości nie dał kapitanowi i jego żołnierzom godnych wymiarów ich bohaterstwa . Po tylu latach od wojny jacyś amatorzy { i wielka chwała im za to !} pokazali w pełni heroizm tych ludzi ?
Łukaszu , bardzo mi przykro ,
Łukaszu , bardzo mi przykro , że do tekstu nie dodane zostało zdjęcie hełmu kpt Raginisa . Proszę , o ile to jeszcze możliwe , o jego dołączenie
Dla zainteresowanych do wiadomości ::
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110805/REG20/8755...
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/szczatki_kpt_wladyslawa_raginisa_dowo...
http://www.tvp.pl/bialystok/aktualnosci/spoleczne/szczatki-odnalezione/5...
ja to z Zocho to sie
ja to z Zocho to sie pobeczeli jak to pisanie czytali .tyle lat ten kapitan nie mial pogrzebu i spokoju duszy . ja to tak dumam ze on to sam musial tak tych dobrych ludzi namowic z tych zaswiatow coby go odkopali i pochowali w swientej ziemi.
ja to troche czytal o tym kapitanie no ja nie dumal co on sie tulal po smierci . ja jusz dal znac Bartusiowi coby on to z Madzio poczytal a jutro to z Rysiem my sobie tesz poczytamy .to ty Krysia to skond mialas te jego resztki ? Kurdebela ja to by calkiem sie dygotal jakby ja co takiego mial w renku . toc to przezycie okropne.
a zdjencie tego helmu to ty dala ? to czemu go nie ma/
Bardzo dobre zdjęcia chociaż
Bardzo dobre zdjęcia chociaż słyszałem taką pogłoskę że ciało Raginisa rodzina wcześniej wykopała i gdzieś przeniosła i na Strękowej Górze to nie są kości Raginisa.
Ptysiu legendy mają różne
Ptysiu legendy mają różne wersje . Ja słyszałem dwie - że wywieziono jego ciało w rodzinne strony , a druga , że jego szczątki leżą w zbiorowej mogile w Łomży .
Ciało rozerwane granatem , może mieć wiele grobów a zarazem nie mieć żadnego .
Te resztki , które zostały odkryte teraz , to mogą być i rzeczywiście jego .
Nasza historia to często czarna karta , nieudolnie zamazywana przez różne władze .
Temat tak poważny , że nawet ja nie śmiem stroić sobie żartów .
Autorka potrafi nawet cynika zmniejszyć do małego pyłku . Zdjęcia wstrząsające .
Jestem ciekawy co wykażą badania DNA .
Przed chwilą miałam telefon ,
Przed chwilą miałam telefon , że jest nowy tekst krystynyb11 . . Ludzie częsciej śledzą MM-kę niż mi się wydawało .
Zdjęcie hełmu uzupełniło mocno ten artykuł .
Dla mnie to pod Wizną walczył
Dla mnie to pod Wizną walczył i zginął "Kwiat narodu polskiego",a nie ci co uciekali,przez Zaleszczyki z żonami,dywanami i kwiatkami w doniczkach,czy inni dezerterzy.
MM-ka jest na bieżąco śledzona przez łomżyniaków(to co ja wiem)Anglia,Irlandia,
Szwecja,Niemcy,Kanada.kilka stanów w USA.To chyba nie jest mało,każda
cisza na MM to są meile,telefony z pytaniem :co się dzieje.Reszta to łomżyniacy
z różnych zakątków Polski.
Tekst jak zwykle świetny i zmuszający do myślenia.
Mnie to jak ja byłem
Mnie to jak ja byłem pędrakiem to babcia z ojcem woziła do schronu Raginisa ,potem to ja bylem pare razy ze szkołą . Pamiętam jak babcia opowiadała , że jego to ruscy spalili i wrzucili potem do rowu przy drodze i że ludzie w nocy pochowali go pod drzewem .Bo ludzie zawsze pamiętali o tych bochaterach .. My z Madzią to się dziadkowi Stasiowi nie dziwimy ze on się poryczał . On to taki dobry jest facio.
Te fotki to są straszne . Mnie to aż machnęło po zobaczeniu tego druta i zawleczki . Madzia mowi , że ona musiała być gdzieś w środku jego ciała .. To dobrze ze nareszcie kapitan będzie miał prawdziwy pogrzeb.
ja to tesz swoje dzieciaki
ja to tesz swoje dzieciaki do tego bunkra wozil coby one wiedzieli co wiencej o takich ludziach co to Polskie bronili . ja to tesz slyszal ze jego to spalili a potem ruskie to go jak psa pochowali gdzie indziej . bo to ludzie tam chodzili sie modlic i kwiaty nosili .
Bardzo spodobało mi się
Bardzo spodobało mi się zdanie w komentarzu Irka : "Ciało rozerwane granatem , może mieć wiele grobów a zarazem nie mieć żadnego ." . A ile takich szczątków naszych żołnierzy leży bez należytego pochówki nie tylko w polskiej ziemi ? Artykuł robi wrażenie , no i te zdjęcia !
Wczoraj rozmawiałam telefonicznie z Krystyną .Potrafi o tamtych wydarzeniach mówić jeszcze bardziej ciekawie . Widać jak bliska jest jej historia o bohaterstwie naszych żołnierzy ..
Zwróciła mi uwagę , że w jej tekście nie zostały zachowane akapity i to trochę utrudnia czytanie . Ja nie zauważyłam - czytałam jednym tchem .
Bohaterowie zasłużyli na
Bohaterowie zasłużyli na pogrzeb..... bardzo ciekawy temat . Obojętne czyje szczątki zostały znalezione w odkrytym grobie , kpt . Raginisa czy któregoś z jego żołnierzy . z należnym szacunkiem powinny być pochowane zgodnie z naszą tradycją . Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego aż po tylu latach ?
Szacunek dla takich ludzi jak wymieniony pan Darek , bo to często tacy prawdziwi patrioci dbają o pamięć tamtych tragicznych lat .Zmieniały się ustroje i elity władz ,którym często nie na " rękę ' było otwarcie mówić o bohaterstwie polskich żołnierzy.
Moi synkowie są już na tyle duzi , to ustaliliśmy z żoną , że pojedziemy do Góry śtrękowej i na miejscu opowiemy im o historii tego miejsca ..
Najlepszymi nauczycielami historii są bowiem dziadkowie i rodzice .
Autorce życzymy udanego zabiegu i szybkiego powrotu na naszą MM-kę :)
Pani Krystyno , niech pani nie martwi się opuszczonymi akapitami - czytaliśmy z ogromnym zaciekawieniem !
Mnie też nie przeszkadza brak
Mnie też nie przeszkadza brak akapitów :) .Mój stary wujek , weteran II Wojny po zapoznaniu się z treścią artykułu , powiedział , że cieszy się faktem odkrywania prawdziwego oblicza tamtych dni i to przez zwykłych ludzi , a nie przez twardogłowych uczonych . Wujek twierdzi , że w grobie przy drodze pochowano trzech żołnierzy w tym i kapitana Raginisa i że sołdaci potem wykopali ciała i wyywieżli je w nieznane miejsce .. Wersji tamtej tragedii jest tak dużo , że raczej trudno będzie ustalić prawdziwe fakty.
Warto też obejrzeć
Warto też obejrzeć !
http://www.studioskorpion.pl/index.php?option=com_content&view=article&i...
Mam nadzieję , że link da się też otworzyć poza granicami kraju ?
ja to ci magister dzienkuje
ja to ci magister dzienkuje za ten film . ja tak dumam co te kosci to mogo byc tego Raginisa . ty to dobrze gadasz ze dziadki i rodzice to piersze muszo dzieciakom o tym co sie dawniej dzialo opowiadac .
ja to tesz ciekawy jak Krysi ten zabieg poszedl i czy ona tu dlugo nie bendzie ?
Właściwie to ten akurat tekst
Właściwie to ten akurat tekst sprowokował nas do wejścia na MM , pomimo braku czasu .
Nasi duńscy przyjaciele , autentyczni sympatycy portalu , po przetłumaczeniu go , zupełnie nie mogli zrozumieć , dlaczego takie tragiczne historie nie są nagłaśniane i pielęgnowane przez władze .My też nie rozumiemy , dlaczego było aż 72 lat !!!! czekać na rozwikłanie tajemnicy bohaterskiej śmierci obrońców Wizny ?
Wielkie uznanie dla takich osób jak Dariusz czy nasza mmowska Krystyna , którym ten heroiczny czyn nie jest obojętny
Zdjęcia w swojej wymowie rzeczywiście wstrząsające .
Link magistrze dał się otworzyć . Dziękujemy i za artykuł i za wszystkie linki .
"wykopaliska"
Wszyscy podniecają się "wykopaliskami", a czy ktoś zadał sobie pytanie czy to aby na pewno wykopano kostki Raginisa?
Co to znaczy, że wykopano "zawleczkę od granatu, którym rozerwał się Raginis? To w czasie walki żołnierze nie rzucali granatów skoro znaleziono tylko TĄ zawleczkę?
Czy określono w którym miejscu było wejście do schronu?
Czemu nie świętuje się śmierci kpt. Kordiaczyńskiego, dowódcy kompanii fortecznej Nowogród, nota bene kolegi Raginisa z Osowca, który poległ W WALCE, nie popełnił domniemanego samobójstwa, którego to kompania STAWIŁA opór 21 dywizji piechoty?
Proste pytanie, skąd wiadomo ilu Niemców zdobywało schrony pod Wizną?
Czemu dziennikarze to tępaki, którzy łykną każdy temat bez sprawdzenia?
Jak Ruscy mieli spalić zwłoki Raginisa? W ognisku? W piecyku?
"Dla mnie to pod Wizną walczył i zginął "Kwiat narodu polskiego",a nie ci co uciekali,przez Zaleszczyki z żonami,dywanami i kwiatkami w doniczkach,czy inni dezerterzy." Akurat spod Wizny większość Wojska Polskiego uciekła, zostały tylko załogi schronów i to nie wszystkie. Odcinek "Giełczyn" wycofał się pomimo rozkazu Raginisa "o walce do końca". Kto nie wierzy niech przeprowadzi kwerendę archiwalną to się dowie.
42000:720 następny mit, którego obalenie będzie mocno bolało.
Z tych 720 polskich żołnierzy większość dała dyla (pozycje polowe) w schronach (nie wszystkich) pozostały załogi. Czy ktoś zadał sobie pytanie ilu żołnierzy liczyła załoga schronu od Wizną?
Czy normalny człowiek wyobraża sobie, że pod Wizną atakowało 42000 Niemców?
Jak przedostali się przez Narew skoro pobudowano tylko jeden most pontonowy? Po walce? Z czołgami i całym szpejem?
Z obroną Wizny jest prawie tak samo jak z wiktorią wiedeńską. W Polsce wszyscy sądzą, że Jan III Sobieski uratował Europę przed zarazą turecką. Proszę zapytać się zwykłego mieszkańca Wiednia jak pamiętana jest obrona miasta przed Turkami i udział w niej Polaków? Czy ktoś pokusi się o odpowiedź?
"Czemu nie świętuje się
"Czemu nie świętuje się śmierci kpt. Kordiaczyńskiego, dowódcy kompanii fortecznej Nowogród, " to już raczej pretensje nie do forumowiczów MM-ki ? Może znajdzie się jakiś drugi Dariusz czy inny X albo choćby kaponir , którzy spróbują poświęcić swój czas i zająć się obchodami śmierci i kpt. Kordiaczyńskiego ?
Nie neguj wszystkiego , bo zbyt wiele jest niewiadomych i nie możesz być autorytatywny w opiniach .Forumowicze sami mają wątpliwości , zbyt wiele powstało legend co i podkreśla sama autorka . Nie rozumiem twojego oburzenia i widać wyrażnie , że nawet nie zainteresowałeś się treścią załączonych linkow . .
WSZYSCY mamy wątpliwości , ale nie odbieramy szacunku żołnierzom , którzy zostali na pozycjach do końca
ja to stary jusz czlowiek i
ja to stary jusz czlowiek i mnie to blizej smierci to ja ci kaponir powiem ze ty to poczekaj z takim pisaniem az te dna zrobio .jak oni wszyscy z tych bunkrow pospieprzali to kto tam walczyl przez te kilka dni ? to moze i nie posluchali rozkazu tego kapitana i zwiali a ty ciekawe czy by i sam nie spieprzal asz sie kurzylo . spalic cialo to latwo bo benzyno podlac i sie spali ..mnie to nie bendzie bolalo jak te 42000 zmiejszy sie do 4200 bo i tak to te zolnierze spod Wizny to dali bobu Niemcom .
a te kostki co ty tak napisal to resztki jakiego czlowieka co walczyl coby teraz ty szacunku do niego nie mial .. to ja wole o tych legendach poczytac
Kiedy zacząłem czytać ten
Kiedy zacząłem czytać ten komentarz kaponira pomyślałem o cynicznym Irku . Sorry Irek .
Tylko , że nawet cynizm Irka ma granice . MM-wski cynik potrafi szanować ludzi , którzy tworzyli naszą historię .
Zgoda ! Historię często zakłamywaną , obrastającą legendami .Wykopaliska były nie " wykopaliska " A " kostki " , znaleziono kaponirze . Poczekajmy na badania i dopiero wtedy , ale z szacunkiem , możemy zmienić swoje opinie.
W bardzo pyszałkowatym tonie wypowiadasz się o pewnych sprawach . Nie jesteśmy ludżmi odpowiedzialnymi za np. brak obchodów rocznicowych śmierci kpt. Kordiaczyńskiego .
Wyrażamy tylko to co czujemy , Zapewniam cię , że mnie tak jak i Wiarusa nie zaboli nawet 10-krotne zmniejszenie wojsk niemieckich pod Wizną , bo faktem jest , że mała garstka żołnierzy broniła tego odcinka przez wiele dni !
Śmierć samobójcza kpt Raginisa - a cóż ty kaponirze wiesz o honorze polskiego oficera ?
Dezerterzy , zawsze znajdą się ludzie o słabszej psychice .Teraz też .
Na całym świecie , w każdym państwie historia prawdziwa przeplata się z legendami i czy dlatego ludzie mogą w cyniczny sposób opluwać tych , którzy już sami nie mogą się bronić ?
OK magister , nie ma sprawy .
OK magister , nie ma sprawy . Nie ukrywam swego cynizmu w spojrzeniu na wiele spraw .
Kaponir , nie za bardzo zaś rozumiem twoich wywodów i niby czemu miały służyć ?. Wszyscy doskonale wiemy , że bój o Wiznę ma nadal wiele niewiadomych .
O ile jesteś historykiem lub amatorem historii to twoje wywody powinny być bardziej stonowane , bez tej niepotrzebnej ironii ..
", zostały tylko załogi schronów i to nie wszystkie." i nic to do ciebie nie przemówiło ?
Oznacza to tylko , że być może przyczółka przez wiele dni nie broniło 20 oficerów i 700 szeregowców , a garstka ludzi .
" Kostki " są jednego z nich , mnie osobiście nie obchodzi czy to są akurat szczątki Raginisa . To są kości jednego z bohaterskich obrońców .
Więcej szacunku chłopie !
O ile tak ci zależy na uhonorowaniu pamięci innego bohatera -kpt. Kordiaczyńskiego,, to ja ci radzę , abyś zaczął coś sam robić w tym kierunku.
Nasza historia jest tak pogmatwana , że nie trzeba cofać się aż do odsieczy wiedeńskiej - tu to już poleciałeś " ostro ". Kilka " tajemnic " z ostatnich lat nawet tobie opiniotwórczy kaponirze { coś mi się to kapo ....nirze żle kojarzy } nie udało by się logicznie rozwikłać .
To jest delikatnie mówiąc ,
To jest delikatnie mówiąc , smutne .
Nowy forumowicz ma pełne prawo wyrazić swoje wątpliwości , podzielić się z nami swoją wiedzą i myślę , że mógłby nas nawet zaciekawić oddzielnym artykułem .
Sama forma komentarza odbiega jednak od jakichkolwiek zasad obiektywnego spojrzenia na historię . Ironizowanie i użyte sformułowania umniejszają jego wiarygodność znawcy tamtych tragicznych zdarzeń .
Jesteśmy chyba jedynym narodem , który w swojej historii szuka tylko minusów , bezkarnie obrzuca inwektywami swoich bohaterów , we wszystkim doszukuje się oszustwa i kłamstwa ..
Szkoda , że takich osobników jest coraz więcej .
Ludzie chcą wierzyć w legendy ? Ich prawo , bo własnie w legendach zawarta jest cząstka najczystszej prawdy .
Zdenerwowałem się trochę ., nie lubię kiedy z ironią mówi się lub pisze o historii.
trochę wyjaśnień
Witam uprzejmie wszystkich, Pana Tomasza również. Zachęcony zaproszeniem MM-ki chciałbym zamieścić Państwu trochę wyjaśnień na podstawie tego co nam się udało ustalić na podstawie źródeł polskich. Po pierwsze jest pewne, że w mogile, którą odnaleźliśmy, pod koniec września lub na początku października 1939r. pochowano 3-ch żołnierzy polskich: ś.p. kpt. Władysława Raginisa, jego zastępcę por. Brykalskiego i nieznanego szer. z załogi sąsiedniego schronu we wsi Kurpiki. Zostali pochowani w jednej mogile na polecenie czerwonoarmistów, którzy po przejęciu tych terenów na mocy Paktu Ribbentrop-Mołotow (Wizna weszła wówczas w skład zach. Białorusi) przejęli również ww. schrony, przy których byli pochowani nasi żołnierze (2-ch przy schronie na Górze Strękowej i jeden obok schronu w Kurpikach). Ustaliliśmy również, że rodzina kapitana nigdy nie dokonywała ekshumacji i nigdzie nie przenosiła jego szczątków do innej miejscowości. Najbardziej prawdopodobny jest wątek, o którym ktoś tu wcześniej wspomniał, że naszych żołnierzy ekshumowali Rosjanie przy okazji ekshumacji ich żołnierzy, którzy zginęli w ofensywie 1944r., ten wątek aktualnie sprawdzamy. Odnalezione w mogile przedmioty należały do żołnierzy polskich w niej pochowanych, choć oczywiście na razie nie możemy potwierdzić, czy są to również ich szczątki (badania trwają). JA bym się wcale nie zdziwił, gdyby było inaczej, bo historia tego miejsca jest tak bardzo skomplikowana, że może się okazać inaczej. Nie zmienia to jednak faktu, że nasi bohaterowie nie doczekali się jeszcze godnego pochówku, a chyba na to zasłużyli. Dlatego bez względu na wynik badan DNA na dzień 10 września (sobota) zaplanowaliśmy uroczystość pogrzebową naszych żołnierzy, na którą już teraz wszystkich Państwa zapraszam. Z szacunkiem, godnością i honorami pożegnajmy naszych żołnierzy! Na razie nieoficjalnie informuję, że o godz. 10.00 w kościele w Wiźnie odbędzie się msza św. którą będzie koncelebrował ks. bp Stanisław Stefanek, po mszy dalsza cześć odbędzie się na Górze Str.. Dla chętnych osób staramy się zorganizować przejazd autokarami spod kościoła w Wiźnie na Górę Str. i z powrotem. Czynimy starania, aby uroczystość pogrzebowa odbyła się wg ceremoniału wojskowego.
/A MM-ce bardzo dziękuję za ciekawy tekst/.
Dariusz Szymanowski
A ja dziękuję za ten
A ja dziękuję za ten komentarz . Wyjaśnia bardzo dużo i jest konkretny Wiem , że na uroczystości na Gorze Strękowej wybiera się kilkoro moich znajomych , w tym i ja z mężem . Przynajmniej w ten sposób oddamy hołd bohaterskim żołnierzom '
Trochę mnie zdziwił " pan Tomasz " , czyżby nowy forumowicz został tak szybko rozszyfrowany ?
Panie Dariuszu , chapeau bas
Panie Dariuszu , chapeau bas ! Za Pana pasję i zaangażowanie w odkrywaniu tajemnic tamtych tragicznych wydarzeń ! Bo o ile się nie mylę jest Pan prezesem Stowarzyszenia Wizna 1939 ? Znalazłem portal Stowarzyszenia i z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem wszystko .
http://www.wizna1939.eu/
Jestem całkowitym laikiem w takich tematach , czytam i owszem , ale moje opinie są czysto emocjonalne , dlatego staram się bardzo oględnie o nich pisać . Bardzo łatwo przekroczyć jest linię dobrego smaku i niechcący znieważyć pamięć o bohaterskich żołnierzach.
Zwróciłem uwagę na jeszcze jedno - nasi młodzi MM-owicze , tak bardzo aktywni w tematach " łatwych , lekkich i przyjemnych " jakoś nie zabierają głosu w temacie poważniejszym a przecież bardzo ich dotyczącym . I to jest naprawdę smutne.
Słuszna uwaga magistrzeUW ,
@magisterUW:Słuszna uwaga magistrzeUW , ja bym trochę ją poprawiła - 30latki : ty , Irek , Jurek to też młodzi ludzie . Dziwi mnie milczenie Gai , która tak upominała się o ten artykuł (:
Dziwi mnie , że wrażliwa dwiekratki także milczy w poważniejszym temacie.
Może rzeczywiście młodzi potrafią tylko poruszać " lekkie i przyjemne " tematy ?
Resztę przemyśleń zostawię sobie .......
ja to Darek to by i chcial
ja to Darek to by i chcial na to msze pojechac ale ja to taki slabowity jestem . to ja sie pomodle za tych zabitych w domu . ja to ciekawy co te badania pokazo i ja to by prosil coby kto potem nam tu napisal .
ja to ci magister dzienkuje za tego linka . ja to z Rysiem kilka godzin to czytal .
Dziwi mnie Gaja i jej
Dziwi mnie Gaja i jej milczenie . Dziwi mnie brak komentarza Efrela , ktory dał się poznać jako miłośnik historii . Temat już jest szeroko komentowany , większość moich rozmówców wierzy , że odnaleziono szczątki kpt Raginisa i są pełni podziwu dla działań Stowarzyszenia Wizna 1939 i jej prezesa pana Darka.
Napoleon twierdził , że
Napoleon twierdził , że historia to uzgodniony zestaw kłamstw. .
Ja wolę wierzyć , że każde kłamstwo ma krótkie nogi i nawet te najbardziej zakamuflowane zostanie odkryte do nagiej prawdy .
W przypadku Wizny i kpt Raginisa już to następuje .
Byliśmy dziś przy ruinach
Byliśmy dziś przy ruinach schronu kpt Raginisa w Górze Strękowej . Zabraliśmy tylko starszego synka , bo doszliśmy do wniosku , że młodszy nie zrozumiał by jeszcze tragedii wojny i śmierci . Kilka dni wprowadzaliśmy starszego w temat .Odłożyłbym może ten wyjazd , ale synek " dzięki " koledze coraz bardziej zachłystywał się grami w " zabijanki " i musieliśmy mu przerwać jakoś tą fascynację wirtualnym zabijaniem.
Na miejscy byliśmy zaskoczeni jego powagą i dociekliwymi pytaniami . Myślimy , że to była dobra lekcja nie tylko historii.
W bardzo dorosły sposób opowiadał potem młodszemu co widział i czego się dowiedział ..
Czeka nas teraz następny wyjazd :)
Nie zdawaliśmy sobie sprawy w jakim malowniczym miejscu rozegrały się te tragiczne wydarzenia ! Widok na dolinę Narwi po prostu zatyka !
ja to ci powiem magister co
ja to ci powiem magister co ty to jestes dobry ojciec i mondry czlowiek i te twoje dzieciaki to wyrosno na dobrych ludzi..ta twoja zona i tesciowa to tesz so mondre kobitki.
Nie wiem Wiarusie czy jestem
Nie wiem Wiarusie czy jestem aż tak dobrym ojcem , po prostu staram się uczyć swoje dzieci co to jest dobro i zło , uczulać ich na polskość .
Wyprawa do schronu kpt, Raginisa to dla nas mała lekcja patriotyzmu . Może to zabrzmiało górnolotnie , ale dla mnie i żony takie metody wychowawcze są naturalne.
Na tym polega istota
Na tym polega istota patriotyzmu magistrze , być dobrym ojcem i uczyć dzieci szacunku dla przeszłości .
Gaja poleciałaś po bandzie z
Gaja poleciałaś po bandzie z tą prowokacją napisania tekstu przez Krystynę
A teraz ani be ani me ? Byłem ciekawy twojego komentarza .
A Ja ..... Jestem
Lubię wszystkie opowiadania dotyczące historii naszego miasta jak i okolic.
Historia obrony Wizny jest ciekawa i nie chodzi tu o liczbę obrońców czy atakujących. Nie nam jest oceniać zachowania poszczególnych obrońców. W historii tego odcinka frontu pamiętajmy nie tylko o dowódcy, ale i o szeregowych żołnierzach. Zapewne podczas Kampanii Wrześniowej było wiele sytuacji, które oddawały chwałę oręża polskiego, lecz ze względu na bliskie "sąsiedztwo" powinniśmy dobrze poznać obronę odcinku Wizna w 1939r. Możliwość taką daje nam Stowarzyszenie Wizna 1939. Bardzo dobrą formą nauki historii jest uczestnictwo w inscenizacjach bitew organizowanych przez grupy rekonstrukcyjne.
Zazdroszczę pani Krystynie, że mogła dotknąć tego kawałka historii.
Jak byłem małym chłopcem - ok. 9 lat, spytałem się babci czy dziadek był w partyzantce: odpowiedziała: "nie był, gdyż musiał pracować i utrzymać rodzinę". Jakże byłem wtedy zawiedziony, że mój dziadek nie walczył z Niemcami.
Dzisiaj go rozumiem i wiem, że także podjął walkę, ale na innym froncie, na froncie odpowiedzialności za rodzinę. Dla mnie stał się bohaterem mimo, że nie nosił karabinu.
Może....dzięki temu napisałem te słowa.
Efrel to i prawda ze twoj
Efrel to i prawda ze twoj dziadek to tesz bochater . moja matula to gadala jak ona musiala sie namordowac bez karabinu coby my glodne nie chodzili . ty to pieknie napisal . a ty Efrel to co ty tu tak malo piszesz ? ja to bardzo lubie twoje pisanie .
moj wnuczek to jezdzil na te forty co te pokazy byli i on potem to opowiadal i ja widzial co on wiencej zrozumial nisz z ksiazki . a teraz to jusz tych pokazow nie robio bo pisali ze na kulki forsy nie majo.
Erel a ty moze co o jakiej histori by napisal ? ja to cie prosze.
Wspaniały komentarz Efrel !
Wspaniały komentarz Efrel ! Bohaterem może być i ten cichy , bezimienny człowiek , który w trudnych czasach walczy o swoją rodzinę . Niekoniecznie z karabinem w ręku.
Efrel , piszesz tak ciekawe
Efrel , piszesz tak ciekawe komentarze - aż żal , że tak ostatnio rzadko (: - że , czyta się je z głębszą refleksją Nie podchodziłam do bohaterstwa w taki sposób , ale masz rację ! . Ja chętnie przeczytałabym większy twój tekst .
Też mam żal do Erela , że tak
Też mam żal do Erela , że tak rzadko dzieli się z nami swoją wiedzą o historii .
Znam go osobiście i wiem jakim jest wspaniałym gawędziarzem .
A co to jego komentarza : Ciągłe a sumienne spełnianie obowiązków wymaga nie mniej wysiłku niż czyny bohaterskie.
Komentarz Efrela trochę mnie
Komentarz Efrela trochę mnie zaskoczył . Po namyśle przyznaję mu rację . Nie wyobrażam sobie bycie rodzicem w czasie wojny , to musiało jednak wymagać bohaterskich postaw. .
Niektóre komentarze powinny
Niektóre komentarze powinny być oddzielnymi tekstami . Mam na myśli na przykład Dariusza i Efrela. .Jestem pewien , że dyskusja pod nimi byłaby bardzo ciekawa.
W ubiegłym roku nagrywałem
W ubiegłym roku nagrywałem wywiady (relacje) z mieszkańcami Wizny i okolic, którzy przeżyli wojnę. Opowiadali mi, jak wyglądało ich codzienne życie w okresie wojny. Obawiałem się początkowo, że wszyscy będą mówić o tym samym i bardzo podobnie. Tymczasem już pierwsza rozmowa (planowałem, że to będzie z 15 min.), okazała się na tyle interesująca, że musiałem dwukrotnie jechać do Białegostoku, bo zabrakło czasu żeby dokończyć rozmowę jednego dnia. (Na marginesie, to właśnie dzięki tej osobie, o której wspominam, jej wspomnieniom i udostępnionym fotografiom archiwalnym, udało się nam natrafić na mogiłę i poznać wiele szczegółów z nią związanych). Na bazie tych relacji wydaliśmy publikację "Wizna w latach 1939-1945", ale żałuję, bo są tam zamieszczone tylko wybrane fragmenty tych relacji. Wiele opowiadań pozostaje w naszym archiwum, a warto by było je zaprezentować, bo są to często wyjątkowe historię. Tak, i ja też twierdzę, zwłaszcza po tym co usłyszałem od moich rozmówców, że przetrwać wojnę to już bohaterstwo.
a to ty Dsz to by nie mogl
a to ty Dsz to by nie mogl jako plyte nagrac z tymi rozmowami . ja to by jo od razu kupil . ja to we wojne to byl kajtek i ja to by chentnie posluchal . sonsiady to nam opowiadali jak oni zyli a stary Wicek to nam gadal jak w okopach to na jego oczach jego kamraty gineli.,on to walczyl kolo Kutna .ja to pamientam tesz duzo jak niemce po Lomzy lazili a najgorzej jak te ruskie tu wlezli to na Woziwodzkiej wszystkie kury zabrali a dziewczyny to sie u nas w piwnicy chowali .
Z iloma osobami
Z iloma osobami przeprowadziłeś te rozmowy Dariusz ?
Coraz mniej wśród nas ludzi z tamtych lat , trzeba ich traktować jak żywe pomniki historii ..
Wiarusie , skoro jedna rozmowa wywiad trwała 2 dni , to mam wątpliwości czy zmieściłaby się na płycie , a takich rozmów było zapewne więcej ..
Czy na stronie Stowarzyszenia Wizna 1939 nie można umieścić chociaż fragmentów tych wspomnień ?
Na stronie Stowarzyszenia
Na stronie Stowarzyszenia przeczytałam , że wywiady nagrane są na wideo i jest ich kilkadziesiąt ! Nie ma chyba możliwości udostępnienia ich w całości ?
Co do przedrukowanie tych rozmów , myślę , że papier nigdy nie odda tego ,co w czasie rozmowy czuł stary człowiek wracający do wspomnień
Kolega podesłał mi linka { na
Kolega podesłał mi linka { na moim osiedlu nie ma tej TV }
Obejrzeliśmy go w ciszy . Dopiero dzięki Mm-ce dowiaduję się , że są wśród nas ludzie , którym nieobojętna jest nasza historia .
Takie tematy nie są nośne w prasie .
http://www.studioskorpion.pl/index.php?option=com_content&view=article&i...
Myślę , że pewną formą
Myślę , że pewną formą odpowiedzi na pytanie Wiarusa , magistraUW i AnnyMarii będzie ten link
http://www.studioskorpion.pl/index.php?option=com_content&view=article&i...
Byłam świadkiem nagrywania wspomnień najbliższej mi osoby , byłam wraz z grupą bardzo młodych osób na premierowej wystawie multimedialnej .
Moje wzruszenie potęgowała jeszcze bardziej reakcja tych młodych . Łzy w oczach nastolatków słuchających wspomnień z przeszłości to widok rzadko spotykany .
Młodziutki chłopiec zapytany potem co czuł , nie mógł wydusić słowa , powiedział tylko : To było straszne ....
to ja ci Krysia dzienkuje .
to ja ci Krysia dzienkuje . ludzie to moze bendo gadac ze to my tak o tej Wiznie a ja to powiem tak co ta historia to jest cala nasza i ja to myslal co i ktory to co napisze wiencej i o Lomzy . tylko ja tak dumam co my to nie mamy takiego Darka i tyle.
A co to ma do rzeczy czy to
A co to ma do rzeczy czy to Łomża , Wizna , Kutno czy jakiś Pcim ? Wojna rozwaliła nasz cały kraj . Temat niby konkretny , ale może dotyczyć i innych takich żołnierzy .
Dziadek Stasio nam mówił ze
Dziadek Stasio nam mówił ze nie ma już rekonstrukcji walk na fortach . Szkoda bo to było bardzo ciekawe. Jak byłem w Łomży to jeżdziłem na te rekonstrukcje i do Nowogrodu .
A jednak
A jednak ............
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110824/REGION/997...