Lokale to nie wszystko...
Witam, pozwolicie Państwo, że wtrącę swoje zdanie. Z każdym z rozmówców można się po części zgodzić. Musimy również zwrócić uwagę na to, że lokale nie przyciągną nam turystów. Przecież nikt nie przyjedzie specjalnie do Łomży by się napić piwa w ogródku \ lokalu. A rodowici łomżyniacy? Nie oszukujmy się, nie będą przychodzić codziennie na piwo po 5-6 zł. Zatem od czego trzeba zacząć?
Od rozwoju turystycznego naszego miasta. I nie piszę tutaj o sygnowaniu miasta Łomża jako ostatniego bastionu ciemnogrodztwa i katolicyzmu. Taki turysta, żeby przysiadł i odpoczął potrzebuje się najpierw trochę zmęczyć. A co nasze miasto mu proponuje z rozrywek? No to po kolei.
Łomżyńska katedra? Ok, ładny, stary budynek, w środku bogato wystrojony, ciekawe ile wydali na ten wypasiony ołtarz? Zainteresowałem was? Domyślam się, że nie. Następna atrakcja. Żydowski cmentarz. No dobrze, leży tutaj wielu Żydów, stoi pełno kamieni, a kim oni byli? Zostaniecie tam trochę czasu, żeby domyślać kim oni właściwie są? Raczej przejdziecie spacerkiem dalej. No to podążamy dalej na piękną górę Bona. Widok piękny, bez dwóch zdań. Ale co dalej? Skoro się tak rozpływamy to może piwko? Czemu nie. Wypiłem i do dalej? Mam w ręku śmieci, którzy należało by wyrzucić w odpowiedni do tego pojemnik, ale chwila? Jakim cudem w takim turystycznym miejscu nie ma odpowiedniego miejsca na śmieci!? Niestety, znając obyczaje mało kto zabrał ze sobą worki na śmieci i mało komu chce się nieść śmieci do miasta by się ich pozbyć jak należy. Co jeszcze zaproponuje mojemu znajomemu z innego miasta? Parki miejskie? Ok, zasiądziemy na ławeczce i co? Fajni Ci ludzi co tu chodzą, a ten pomnik Wazów, coś pięknego, można siedzieć i patrzeć na niego cały dzień. Przepraszam za ironię. O, mam dla kolegi pomysł. Może zechce obejrzeć film w kinie naszym łomżyńskim. Wszak nie jest to kino zwykłe, lecz które zostało wystrojem, obrazem i dźwiękiem w czasach PRL-u. Poczujemy się jak nasi rodzice bądź dziadkowie. Mało, które miasto ma na rozkładzie taką atrakcję. Co dalej?
No ruszymy wreszcie na łomżyńską starówkę, żeby "odpocząć" po wyczerpującej podróży "miastoznawczej". Co ma nam ona do zaproponowanie? Hanka Bielicka. Super! Chcesz sobie zrobić zdjęcie? Będziesz miał dobry materiał na zdjęcie do umieszczenia w jednym z portali społecznościowych. Następny przystanek to czerwony plac (trochę komunistycznie ;)) w centrum. Zbliża się wieczór, a plac pustoszeje. Czemu? Może dlatego, że po takiej wycieczce nikt zmęczony raczej nie jest, ponieważ wszystko znajduję się blisko "czerwonego placu", poza naszym wzgórzem Bony oczywiście. Mało? Następny argument to wątpliwe bezpieczeństwo. Mam znajomych, którzy swego czasu pomieszkiwali w centrum. Z ich opowieści wynikało, że okolice centrum po 18 pustoszały, ponieważ nawet sami mieszkańcy bali się po zmroku chodzić po "mieście". Następny argument to problem o którym właśnie pisał użytkownik "Teraz Łomża". Brak miejsc do spędzania wolnego, wieczornego czasu.
Podsumowując. Chcemy rozruszać Łomżę? Postawmy na turystykę trochę, bo ja zapraszając kolejny raz znajomych nie mam już co im zaproponować. Ostatnio na łamach tego portalu przeczytałem artykuł Atrakcje turystyczne Łomży. Przewodnik po zabytkach miasta. Zaglądam i co? Poza budynkami i zabytkami sakralnymi nie mamy chyba nic więcej do zaproponowania. Wydanie tego przewodnika uważam za wielki, pozytywny cel, ale pokazuje on też jak nie wiele możemy zaproponować. Ledwo jeden dzień zwiedzania, i to wcale nie cały.
Tak, wiem, miało się już zakończyć me "rozmyślanie", ale przypomniałem sobie o jeszcze jednej kwestii poruszonej na łamach pewnej gazet (odnośnik tutaj). Jak zapewne przeczytaliście temat dotyczy wydatków miasta na promocję. Wydaje ono o wiele więcej niż przed kilkoma laty. Tylko co z tego? Tak jak już wyżej pisałem, nie mamy miejsc, które ściągały by ludzi masowo lub które zachęcały by do powrotu. Nie oszukujmy się. Nawet najlepsza reklama, stworzona przez najlepsze grono marketingowców, reklamująca produkt, który nie ma za wiele do zaproponowania nie zda egzaminu, chyba, że na krótką metę.
Kończę już wreszcie ten artykuł ku uciesze czytających. Mam nadzieję, że autorzy artykułów, które przytoczyłem do moich wypocin nie będą się ubiegać o odszkodowania tytułem praw autorskich. Mam nadzieje, że planowane inwestycje poprawią sytuację turystyczną Łomży.
Jeśli ktoś chce dodać ciekawe miejsca, które naprawdę warto zobaczyć to zapraszam do wpisywania ich do komentarzy. Może sami stworzymy internetowy przewodnik? Sądzę, że interesujący pomysł, bo stworzą go ludzie mieszkający tutaj, i którzy najlepiej znają to miasto. Zapraszam do dyskusji.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
MM Łomża na Facebooku


























Kontakt:
BRAWO ! A teraz tylko wysłać
BRAWO ! A teraz tylko wysłać ten artykuł do ratusza , może coś w końcu tam zrozumieją ?
Eee chyba nie , bo trzeba by było oderwać się od fotela , poruszać szarymi komórkami .....
Przed każdymi wyborami mami się nas obietnicami , które są łatwe do spełnienia , póżniej okazują się czczymi gadkami szmatkami .
Dalej twierdzę , że można podnieść walory Łomży poprzez nieduże nakłady finansowe Bez hurra szalonych pomysłów .
Co do wypasionego ołtarza w katedrze , dla mnie to jak wycięty kadr z horroru ..
Ktoś zaraz powie - malkontentka , nie to tylko zdrowy realizm!
to ci naprawde patrioto ten
to ci naprawde patrioto ten awatar zabrali ? no to jak oni tak robio to i inne rzeczy tez spieprzo .to nasze miasto to takie zdechle sie zrobilo a te wladze to nic nie robio.tylko co i nowe plany piszo . na papierze to moze i ladnie tylko mlodzi zwiewajo z naszego zadupia i tyle.bo co oni tu majo robic ?.stary to i do kosciola pojdzie a potem z kumami pogadac .jak moja Zocha.
Prawda jest taka jak
Prawda jest taka jak napisałeś. Niestety. Dopóki ktoś nie przejrzy na oczy i nie posłucha głosu ludu to dalej będziemy żyć w mieście bez możliwości rozwoju. Ja rozumiem, że to wszystko kosztuje, że promocja miasta kosztuje. Ale przepraszam bardzo, jak można wydać parę ładnych milionów złotych na promocję miasta i tej promocji nie zauważyć / odczuć? Gdybym ja miał do wydania kilka mln zł to bym to tak wydał, że zostałoby to zauważone.
1. Przebudowa muszli koncertowej na amfiteatr. Prawdopodobnie rok czasu by wystarczyło aby to przebudować. Wylać lub położyć nowe schody, jakieś ławki i scena. Proste? Proste, ale nie dla ludzi z ratusza.
2. Zorganizowanie imprez cyklicznych. Na przykład Łomżyńska Noc Kabaretowa (powiedzmy w wakacje), najlepsze kabarety z całej Polski. Promocja nie tylko dla miasta ale i dla kabaretów. Dwa w jednym.
3. Organizacja festiwali muzycznych. Oczywiście nie jakichś wielkich ale małych. Muzyka rockowa, hip hop czy nawet pop. Niech i tak będzie. Ale już coś się dzieje.
4. Przebudowa Starego Rynku. Postawienie pomnika Księcia Janusza I. Przebudowa Hali Targowej w MINIGalerię Handlową.
Kilka lekkich pomysłów - wiem, to są koszta, ale miasto dysponuje środkami na promocję, które są wydawane w sposób kuriozalny i nieznany społeczeństwu.
A P E L D O R A T U S Z A
Pokażcie nam, mieszkańcom, jak były wydatkowane pieniądze z podatków na cel jakim była promocja miasta. Gdzie zostały te fundusze przekazane? To nie może być tajemnicą.
Hala targowa na MINI GALERIĘ ???- NIEEEEEEEEEEEEEE
temu miastu brakuje brakuje prawdziwej sali koncertowej z w miarę przyzwoitą sceną, ot co! Hala po małej restrukturyzacji byłaby idealna! I ożywiłaby Starówkę... Siedziba starostwa na ul Nowej ze swoją sceną sprzed wieku i przejmującym chłodem (byłam na koncercie SDM-u w styczniu zziąb!)... to nie to.
Mini galeria w halach nie !
Mini galeria w halach nie ! ale to miejsce może mieć fajny klimat poprzez stworzenie tam małego centrum kulturalnego , nawet z umieszczeniem lokalu z dancingami w stylu lat 70-tych ..
Muszla tak ! to super miejsce na amfiteatr .
Z tym pomnikiem byłabym ostrożna , bo jeszcze nam postawią jakies nie wiadomo co .
Też jestem BARDZO ciekawa , na co zostały wydane te miliony na niby promocje miasta .
Propozycje MM-ów warte
Propozycje MM-ów warte rozważenia i szybkiej realizacji przez władzę miasta .
Bezpłatne porady należy tylko wcielić w życie .
Wydane pieniądze , cały kosztorys powinien być udostępniony wszystkim do wglądu na stronie ratusza .To są pieniądze publiczne , a nie z prywatnej kieszeni urzędników.
Lokalny patriota, masz rację.
Niestety, brak ciekawostek turystycznych (mam na myśli zabytki), to nie wina ratusza, ani łomżyniaków. Taka była historia, że zabrała nam, to co cenne historycznie. Myślę, że to właśnie zabytki przyciągają turystów do miasta. Nie powiem, kilkakrotnie słyszałam w łomżyńskiej katedrze wycieczki mówiące po włosku, niemiecku i angielsku. Ale sama katedra nie przyciągnie zagranicznych ani polskich wycieczek. Błędem jest natomiast brak wykorzystania walorów przyrodniczych Łomży i okolic. Już sama Bona (która teraz jest w prywatnych rękach) mogła być miejscem, które przyciąga - przecież tu swego czasu można było wybudować atrakcje turystyczne, a nie jak teraz prywatne domy.
Co do kawiarenek na Starym Rynku, zastanawialiście się, kto je utrzyma, skoro brak turystów? Bo przecież nie łomżyniak, który najczęściej tak jak Jurek albo Bartek wybywa za pracą. Nie sądzę, abyście Wy często bywali w takich miejscach - najwyżej raz w tygodniu, wypić jakieś "piwko". Ale z takich wizyt żaden lokal się nie utrzyma. Przykładem jest zamknięta kafeteria. Błędne koło się zamyka... A tak chciałabym, by na naszym Starym Rynku tętniło życie.
Uff, ale długi komentarz...
No tak Logos , tam gdzie
No tak Logos , tam gdzie bezrobocie stale wzrasta trudno będzie o klienta , a tym bardziej o stałego bywalca lokalu .Zaniedbania w rozwoju miasta od lat , powodują jego powolny upadek i znaczenie.
Pomimo wszystko trzeba by było zacząć budowę bulwarów , z przystanią , z bazą noclegową , gastronomiczną i położyć nacisk na piękno naszej rzeki i jej okolic . Ja chętnie bym popłynęła barką nie do Nowogrodu , ale w stronę Nadnarwiańskiego Parku !
Pisząc ten artykuł nie
Pisząc ten artykuł nie myślałem tylko o zabytkach historycznych. Chodziło mi o każdy możliwy sposób przyciągnięcia turysty. Np. imprezy cykliczne. Przecież było tyle pomysłów, a zostały one tylko na papierze. Rzecz w tym, że musi być to na większą skalę niż jak np. pomnik Księcia Janusza I.
Mnie się bardzo podobał
Mnie się bardzo podobał pomysł z reaktywowaniem kolejki wąskotorowej tzw ciuchci od Łomży aż do Myszyńca . Niestety ugrzązł gdzieś w biurku . Z tego co pamiętam , nie był to utopijny plan i zapewne mniej kosztowny niż to " promowanie Łomży " , na które wydano miliony a nikt z nas nie wie właściwie na co
.W Szwajcarii , Szwecji , Niemczech i innych krajach takie kolejki są wielką atrakcją i przyciągają tłumy turystów.
Bulwary TAK i to w wersji podanej przez AnnęMarię .
Zabytki nam się nie rozmnoża - mamy co mamy .
Krystyna , ciuchcia to super
@krystynab11:Krystyna , ciuchcia to super sprawa ! Przejechałem się z dziewczyną tą pikawką i juz się nastawiam na następne przejazdy ! Małe miasta szybciej załapują czym można przyciągnąć turystów .
Irek , też jeżdziłam
@irekkos:Irek , też jeżdziłam hajnowską ciuchcią ! Super sprawa , a ile radości :)
kurdebela Krysia toc ja tesz
kurdebela Krysia toc ja tesz czytal ze ta kolejka to ma znowu byc ale to jusz z dwa lata temu . ja to bym na czworakach dolazl i jeszcze kilka razy z Zocho sie przejechal . bo my to kiedys nio jezdzili na grzyby .i potem to gadali rodzicom Zochy ze grzybow nie bylo bo nam co innego bylo w glowie. stare lomzyniaki to by mieli frajde a i mlodzi by zobaczyli ze to fajna rozrywka i popatrzec jest na co przez okna.
A może Łomża
A może Łomża nie jest miastem turystycznym. Chcemy na siłę zrobić z naszego miasta ośrodek turystyczny, ale moim zdaniem to nigdy nie powiedzie się. Jak zauważył lokalny-patriota mamy niewiele do zaoferowania potencjalnym gościom, dlatego zróbmy coś dla siebie.
Bardzo podobają mi się propozycje mateja. Mam w planach zorganizowanie pewnej małej "imprezy", chętnie skorzystam z pomocy zainteresowanych osób.
To jest myśl ! Postawić na
To jest myśl ! Postawić na walory przyrodnicze , bo " zabytków nam nie przybędzie "
O ciuchci opowiadali mi często ojciec i dziadek . Oni jeżdzili nią też na grzyby , ale w ich wypadku kończyło się to popijawą na jakiejś polanie .
To samo myślę o bulwarach z pełnym zapleczem turystycznym .
Jest w czym wybierać panowie radni , trzeba tylko poczytać forumowiczów MM : )
Co masz na myśli Efrel ?
Co masz na myśli Efrel ?
Bardzo ciekawy tekst i chyba
Bardzo ciekawy tekst i chyba drogi autorze masz rację. Żaba zobaczyła że konie kują to i sama łapy podstawia. Podobnie jest z Łomżą, może warto nieco "uśpić" miasteczko i postawić na przyrodę. Ale wtedy trzeba zadbać o czystość w mieście, o jego dobry klimat, o spokój i bezpieczeństwo. Zresztą każdy w swoim zakresie mógłby sprzątnąć swoje podwórko, pomalować płot, wywieźć śmieci... i już będzie ładniej. Czy ktoś wie kto zajmuje się promocją miasta w urzędzie miejskim? Nazwisko ktoś zna osoby odpowiedzialnej?
Jako, że wychowałem
Jako, że wychowałem się na muzyce lat 80-tych, chcę zorganizować łomżyńską majówkę. Jestem współwłaścicielem działki pod Łomżą (8 km), gdzie można byłoby się spotkać przy ognisku, grillu i posłuchać "dawnych" przebojów.
Ja tam na to jak na lato , o
Ja tam na to jak na lato , o ile zdrowie i obowiązki pozwolą .
Tylko ...... wolę muzykę lat 60-70 :)
Efrel
Ja nie mówię tak ani nie , w tej chwili ustalamy z żoną plany na wakacje .Musimy odciążyć teściową i dać jej wolne od naszych urwisów .na ten okres .
A pomysł świetny !
Chciałabym żeby ktoś pomyślał
Chciałabym żeby ktoś pomyślał o terenie lasku jednaczewskiego ,grobli i wału przy lasku tam są zawsze tłumy ludzi nie tylko w soboty i niedziele ale każdego dnia na pewno da się coś fajnego zrobić wspólnie z nadleśnictwem.Tam jest rezerwat jakieś formy edukacji przyrodniczej dla dzieciaków ,coś jak Ostoja Drozdowska,kiedyś była ścieżka zdrowia z której mnóstwo ludzi korzystało,może należałoby zrobić coś w miejscach gdzie ludzie sami się zbierają ...
ja pamientam to sciezkie
ja pamientam to sciezkie zdrowia . my to kiedys tam z zakladu zawody robili i taki gruby Romek zwalil sie z drzewa i noge zlamał . pogotowie nie chcialo przyjechac i my w czterech chlopa targali go nysy co to nio my przyjechali . ten jednaczewiak to fajne miejsce . syn mi gadal ze to teraz duzy smietnik.
Dobry artykuł. Autor wie o
Dobry artykuł. Autor wie o czym pisze. Mimo że się w kilku punktach nie zgadzam to mam nadzieję że ktoś się weźmie za budzenie Łomży ze snu.
Ja to zrezygnowalem z
Ja to zrezygnowalem z czekania na lepsze czasy dla mlodych w Łomzy .Rozrywki to za malo tam trzeba nowych miejsc pracy i to za rozsądno kasiorę .
Lokale turystów nie przyciągną
ale może ich na chwilę zatrzymają. To prawda, że zabytkami tłumów tu nie ściągniemy, ale jeśli już ktoś do nas przyjedzie i przejdzie się po Długiej, i Dwornej, i "Placu Czerwonym", to fajnie by było, by mógł gdzieś na świeżym powietrzu przysiąść i coś skonsumować. Na razie nie bardzo jest i gdzie takiego delikwenta skierować.
A jeśli chodzi o atrakcje, które mogłyby turystę zmusić, cóż, postawmy na wodę, naturę i militaria. A więc kajaki, kanu, tratwy, dla leniwych gondole, "bezkrwawe safari" z aparatem, poza tym wyprawa na forty w Piątnicy: zwiedzanie, jakieś strzelanie z broni krótkiej, długiej, z łuku, jazda konna, quady i co tam jeszcze da się wymyślić. Jest szansa, że w tym roku tego typu atrakcji przybędzie. Bo zabytków, jak ktoś słusznie zauważył, nikt nam nie dobuduje (i słusznie).
I dlatego warto samemu o to
I dlatego warto samemu o to zawalczyć , bo znowu wszystkie plany zostaną na papierze .Jestem za " Walczmy o swoje " !
Podoba mi się pomysł z
Podoba mi się pomysł z komentarzy, żeby zrobić amfiteatr na muszli! Wylać betonu trochę, bo wolniej by się niszczył niż drewniane ławki.
Co do hali na Starym Rynku - zrównać ją z ziemią!!! Wyrównać cały teren, położyć kostkę, czy płyty. Lepiej zorganizować teren wokół. Jakieś wystawy tam robić, małe koncerty, kabarety.
Halę można można wykorzystać
Halę można można wykorzystać , wrosła już w krajobraz Łomży od przeszło 80 l-ciu lat .
Jestem przeciwny jej wyburzeniu i zrobieniu tam następnego klepiska .
Irek ma rację , hala jak i
Irek ma rację , hala jak i wieża ciśnień powinny być wykorzystane a nie je rozwalać i robić następna betonową pustynię ! Hala np nadaje się nie tylko na galerie malarskie ale i na " tańbudę " dla młodzieży , a w czasie niepogody mogą być tam organizowane kabaretony , występy . .
A ja popieram luklinską !
"temu miastu brakuje brakuje prawdziwej sali koncertowej z w miarę przyzwoitą sceną, ot co! Hala po małej restrukturyzacji byłaby idealna! I ożywiłaby Starówkę.." !!!