Lekarze w Łomży. Oczami pacjenta
Każdy z nas chciałby znać lekarzy tylko z opowiadań babci i słuchać o nich jak o krasnoludkach - gdzieś tam za siedmioma lasami, siedmioma górami... Każdy chciałby...
Od wielu lat wydeptuję ścieżkę do szpitala. Tak, tak, ta dróżka przez trawnik od ulicy Kazańskiej do budynku szpitala to moja robota! Rodzice zaliczają kolejne wizyty, badania, pobyty na oddziałach, a ja nie chcąc "być gorsza" :) też uprawiam podobne wędrówki. Jesteśmy pacjentami z poczuciem humoru i lekarze lubią nas często gościć w swoich gabinetach :) (kurcze !).
Wielu chorych, wiele rodzin pacjentów narzeka na naszych lekarzy. Zawsze mnie zastanawia, ile w tym prawdy a ile wrodzonego narzekactwa? Nie ma róży bez kolców, zapewne są lekarze, którzy bardzo pomylili się z wyborem zawodu (a znam i kilku takich), ale ja mam wyjątkowego farta trafiać na lekarzy, którzy pacjenta traktują jak człowieka: cierpiącego, potrzebującego pomocy.
Moje ostatnie spotkania z lekarzami na okulistyce tego dowodzą. Przez długie miesiące walczyłam o refundacje zabiegów ratujących moje oczy i nagle trzask prask spotykam doktor K., która bez problemów załatwia mi zabiegi! Lekarza, która spojrzała tylko na mnie i przejrzała moje wyniki!
Dwie okulistki na oddziale biorą mnie w swoje ręce i moje widzenie świata poprawia się! Motorem napędowym była jednak moja okulistka dr S,, która pierwsza zasugerowała tego typu leczenie. Powiecie, ot wyjątki bywają! Ja odpowiem: nieprawda!
Lekarz rodzinny dr D., która służy nam poradą i kuruje bez ograniczeń czasowych. Zawsze z uśmiechem i ciepłym stosunkiem do pacjentów. Mamina dr nefrolog dr N., nie tylko super specjalista, ale i człowiek z ogromnym poczuciem humoru.
Ortopeda ojcowy dr G. - stanowczy a zarazem bardzo skuteczny w leczeniu ojcowych kontuzji. Lekarze z oddziału kardiologicznego - tu lista dość długa. Dentystka dr L., od lat dbająca o mój szeroki uśmiech, i jeszcze kilkoro z którymi dane mi jest spotykać się na drodze kuracyjnej.
Tych, którzy zawiedli mnie jako opiekuna dwojga chorych rodziców, a i mnie samej, nie będę wymieniać z dobroci mego serca:) Sami sobie wyrabiają opinie., a ja ich omijam szerokim łukiem.
Ładna bajeczka? Nie, taka bywa i rzeczywistość! Jak w każdej rzeczywistości jest wiele i minusów. Za Boga nie rozumiem skąd tyle biurokracji na drodze: pacjent - lekarz! Sterty wypełnianych papierów, coraz to nowsze i coraz głupsze zarządzenia i przepisy. NFZ rozkoszuje się taplać w papierzyskach!?
Czy wiecie, że jednodniowy pobyt w szpitalu to wypełnianie stert dokumentów, wypełniania ankiet itp? To pokonywanie kilku pokoi, aby wreszcie usiąść na twardym krzesełku i czekać na lekarza, który z uśmiechem powie: Proszę się nie bać, powalczymy z tym choróbskiem!
Pomimo wszystko wolałabym, i wy zapewne też, aby lekarze, nawet ci najlepsi, istnieli tylko w bajkach, tak jak krasnoludki, a choroby jak siedmiogłowe smoki... a my ciągle bylibyśmy zdrowi i młodzi. Nie wszystkie marzenia się spełniają. Jaka szkoda!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
MM Łomża na Facebooku

























Kontakt:
no i co Dziunka .moja racja !
no i co Dziunka .moja racja ! ja tesz bym wolal byc brzydki i stary nawet ale zdrowy . co do tych naszych doktorow to ja tesz nie mogie narzekac tylko ten fundusz to mnie traktuje jak odpadka.. no i sa takie lekarze co to mi gadajo ,ze ja to stary i ze musze cierpiec . ja do nich jusz w zyciu nie pojde..ty Krysia to masz chyba to samo doktor rodzinno co my . to nie ta z przychodni numer 3 ? to jest dobroci doktor a i ortopeda to tesz chyba ten sam . ja dzieki niemu to jeszcze sie jakos turlam .
Krysia ja w ciebie wierzyl ze ty szybko do nas wrocisz i cos tam napiszesz.
ty to masz zdrowie i sobo i rodzicami sie zajmowac a moja Zocha to steka ze musi mnie doglondac .
a i ładne masz te naprawiane
a i ładne masz te naprawiane oczy. to ja teraz jusz mogie kimnoć bo se poczytalem .
Krysia nie Ty jedna
Krysia nie Ty jedna wydeptujesz tą ścieżkę tam z każdej strony jest jakaś dróżka. Wiadomo że taka wizyta w szpitalu to nie jest tak hop siup oni maja tam dużo pracy tak jak opisujesz sterty papierów. Wszystkie ścieżki prowadza do szpitala.Potrzeba u nas w Łomży w szpitalu Znachora.
A mnie jak zwykle w tekstach
A mnie jak zwykle w tekstach Krystyny zaskoczył optymistyczny stosunek do nawet smutnej rzeczywistości i ja się nie dziwię lekarzom , że lubią ją jako pacjentkę.
Lekarze są różni , ja miałam do czynienia z dwoma . którzy nigdy nie powinni zostać lekarzami .Fundusz to wrzód , który powinien byc juz dawno wycięty i przestać pożerać pieniądze na leczenie chorych.
Muszę się pochwalić , że my też mamy super lekarza rodzinnego , gorzej z dentystą . Dobijają mnie też długie terminy wizyt u specjalistów - do gastrologa mąż czeka już 2 miesiąc !.
Również witam p. Krysię
i gratuluję ciepłej refleksji po pozabiegowo-szpitalnym doświadczeniu. Taki dobrych lekarzy z prawdziwym powołaniem jest sporo. Niestety, biurokratyczny system rzuca im kłody pod nogi. Kto to słyszał, żeby specjalista kardiolog, z wieloletnią praktyką w zawodzie był zmuszony przez system prawny do przekwalifikowania się na przeciętnego internistę- tylko dlatego, iż wprowadzono rozporządzenie które nakłada na doświadczonych lekarzy specjalistów przedłożenie "papierka" o uzyskaniu dodatkowej,specjalizacji, którą ów lekarz tak naprawdę posiada, ale w dawniejszym systemie kształcenia. Wiedza jest, umiejętności są, doświadczenie jeszcze większe.......... - lecz w myśl nowych przepisów ten sam człowiek jest niedouczony.
Ja bardzo żle wspominam swój
Ja bardzo żle wspominam swój pobyt na chirurgi . Gburowate pielęgniarki , nieprzyjemni lekarze . Każdy jakby wielką łaskę robił , że musi pomóc choremu . Nikt nie mówił o łapówkach , ale widać było jak rodziny chorych zasuwały do niektórych pokoi z pełnymi torbami .W tym samym czasie na oddziale wewnętrznym leżała moja koleżanka z powikłaniami po grypie i była wprost zachwycona postawą lekarzy i pielęgniarek .Wniosek z tego , że każdy lekarz i pielęgniarka powinna być przede wszystkim wrażliwym na cierpienia człowiekiem .
A jaki wynik ostatniego zabiegu Krystyno ?
Nie mam takiego farta jak
Nie mam takiego farta jak Krystyna . Zdarzało mi się trafiać na konowała zamiast lekarza , a ostatnie moje kontakty ze stomatologiem skończyły się dodatkowym bólem i sporymi wydatkami.W czasie pobytu w szpitalu mojej matki pewien lekarz dał mi też wyrażnie do zrozumienia , że jak coś tam dopłacę to mama będzie lepiej leczona {?!} .. Nie dziwię się innym rodzinom , że na takie aluzje reagują odpowiednim gestem.
Nie mam za to żadnych zastrzeżeń do pielęgniarek . Za takie psie grosze to te dziewczyny pracują podwójnie i to często uśmiechnięte . Ja bym tak nie potrafiła .!
O NFZ to nie będę pisać , dzień i tak ponury co będę sobie nerwy psuć.
Wróciłam z badań kontrolnych
Wróciłam z badań kontrolnych - jak na " królika " poprawa duża , choć , niestety do końca kuracji jeszcze daleko..No i ten zakaz :- 3X po 15 minut komputerowo ....
NIGDY w życiu nie zniżyłam się do dawania szeleszczącej łapówki ani tym bardziej ognistej wody . Nie przeczę, lubię dawać kwiaty ulubionym lekarzom { i nie tylko !} po zakończeniu leczenia , bo sama też bardzo lubię je otrzymywać :)
Najważniejszy w chorobie jest jednak uśmiech i serdeczność .
Wiarusie , dziękuję Ci za niepokój o mnie - nie martw się " złego diabli nie biorą " :)
Hmmm choć muszę przyznać , ze trzeci zabieg był wyjątkowo bolesny .
Dobrze Cię widzieć Krystyno!
Dobrze Cię widzieć Krystyno! Co do tematu, to chyba z poprzedniego systemu pozostało nam to przekonanie że łapówka wręczona lekarzowi pomoże zapewni nam lepszą opiekę. Zresztą do dziś istnieje przekonanie że "barek" lekarza jest zawsze pełny koniaku a pielęgniarek kawy.
Z takim pacjentem kontakt to
Z takim pacjentem kontakt to sama przyjemność ! :) Wynik kuracji dużo zależy od nastawienia chorego .
Myślałem , że czasy " dowodów wdzięczności " i innych " dodatkowych " opłat już się skończyły po ostatnich głośnych aferach z kopertówkami ? . Czytam polskie gazety i oglądam TV .
Byłem 3 lata temu ogromnie zaskoczony , kiedy mój przyjaciel z Łomży poinformował mnie , jakby to było normalne ! , że lekarz leczący jego żonę zażądał określonej kwoty za opiekę nad chorą { po wypadku }
W Danii taki lekarz bardzo szybko straciłby prawo wykonywania zawodu .
Wiarusie , przyznaję - ładne te oczy Krystyny :)
Oj Wiarusie lubi Cię Krysia
Oj Wiarusie lubi Cię Krysia bardzooooo,ale kto Ciebie nie lubi?
Po wczoraszej rozmowie z Krysią myślałam,że wcześniej jak
w sobotę nie napisze.Jej też brakowało MM-ki.
Mnie ortopeda blokadami i lekami przciwbólowymi karmił przez 9 miesięcy
i twierdził,że tak musi być.Dobrze,że trafiłam potem do dobrego lekarza,a konował
w poczekalni,przy gromadzie pacjentów dostał "kwieciste" podziekowanie
ode mnie.
Pytanie
Krysiu, przepraszam za dociekliwość, ale jakiego rodzaju zabiegi miałaś czynione? Pytam, bowiem moje mama również ma kłopoty z oczami i swego czasu byłą częstym bywalcem oddziału okulistycznego.
Totalne zaskoczenie ! W taki
Totalne zaskoczenie ! W taki sposób napisać o dołującym w rzeczywistości temacie ? ! Tylko pozazdrościć optymizmu .
Ja niestety mam ostatnio bardzo złą opinię o łomżyńskich lekarzach , szczególnie pediatrach . po niedawnych chorobach moich synków ..Po 2 tygodniach nieodpowiednich kuracji trafiliśmy w końcu na odpowiedzialnego lekarza., który postawił chłopaków na nogi .
Kasiu , nie wiem czy Krystyna
Kasiu , nie wiem czy Krystyna wykorzystała już swoje 3X15 :) . Z tego co ja wiem ona miała jakieś nowatorskie metody leczenia wzroku , które na naszej okulistyce są dopiero od niedawna robione .To nie jaskra ani zaćma
Znam Krystynę od kilku tygodni i muszę powiedzieć , że mnie zupełnie nie zaskoczył ton jej artykułu :) Magistrze.
Siostry
To może teraz słówko o cudownych "paniach "pielęgniarkach :)!!
Gaja ja to o siostrach to
Gaja ja to o siostrach to tylko mogie piosenki spiewac a te moje co to mnie opiekie dawaly to so anioły i tyle .. Jedna tylko byla taka purchawkowata w szpitalu no i ta z rejestracji co mnie nerwy zaraza popsuła ..a inne zeby nie Zocha to ja bym na reku nosil .
Wiarus tak pięknie napisał o
Wiarus tak pięknie napisał o pielęgniarkach , że mnie zostało tylko przyklasnąć:}
Oprócz jednej z chirurgi jak to określił Wiarus " purchawkowatej " innym też bym serenady śpiewał { jakby tylko moja dziewczyna pozwoliła :) }
Według mnie to jeden z najcięższych zawodów kobiecych ..
W życiu nie chciałabym być
W życiu nie chciałabym być pielęgniarką ! zawód stresujący , te 12 godzinne dyżury w świątek i piątek , różnie reagujący chorzy i dziadowska pensja ,Pielęgniarki w przychodniach też często są buforem na frustrację pacjentów .
Nawet się nie dziwię , że niektóre pod koniec dyżuru są " purchawkowate.". Fakt , że niektóre , tak jak i lekarze minęły się z powołaniem i bez kija do nich nie podejdziesz..
W krajach zachodnich Europy ,
W krajach zachodnich Europy , w tym i w Danii pielęgniarka to jeden z prestiżowych i dobrze płatnych zawodów . Bardzo cenione są pielęgniarki z Polski , które biją na głowę swoją wiedzą i stosunkiem do chorych inne nacje.
Małe sprostowanie , a raczej
Małe sprostowanie , a raczej uzupełnienie poprzedniego mojego komentarza.
Nie zgadzam się w !00 % z opinią powojennej . Niektóre z pielęgniarek mają już w naturze gburowatość i traktowanie innych z góry . Spotkałam takie dwie na ortopedii . a i nigdy nie zapomnę " spotkania 3 stopnia " z pielęgniarką na chirurgicznej izbie przyjęć . Nie dość , że lekarz potraktował męża z góry , to ta jak echo powieliła jego zachowanie . Dobrze , że była druga - słowami Wiarusa - anioł nie kobieta.
A tak ogólnie to pielęgniarki z naszych przychodni czy szpitala są super i nadal . pomimo tych trzech , będę twierdzić ". Za takie psie grosze to te dziewczyny pracują podwójnie i to często uśmiechnięte . Ja bym tak nie potrafiła .!"
"Dobra pielęgniarka to też
"Dobra pielęgniarka to też lekarstwo.", a jak jeszcze umie zniwelować stres chorego to już anioł .
Forumowicze w dyskusji napisali już tak wiele , że pominę pewne opinie.
Jak w każdym stadzie znajdą się czarne owce i często przez ich pryzmat wydawane są opinie o całym środowisku pielęgniarskim , to samo dotyczy i lekarzy .
Gaja ! Należysz do tych liczniejszych , które niosą uśmiech i pomoc , a zastrzyki z Twojej ręki to pieszczota :)
Nie zauważyłam pytania Kasi {
Nie zauważyłam pytania Kasi { naprawiane oczy jeszcze fiksują :) }
Moje ubytki wzrokowe mają podłoże autoimmunologiczne i zastosowane zabiegi muszą je " pocerowac " lucentisowo .. " Cerowanie " może i nieprzyjemne , ale powoli coś się poprawia :)
:)
A dziękuję,dziękuję po prostu kocham to co robię;a nie ma większej zapłaty jak uśmiech pacjenta małego czy dużego ,wtedy to co się robi ma prawdziwy sens nie lubię jak jakość pracy pielęgniarek ocenia się przez pryzmat ich wynagrodzenia,że niby jak lepsze pieniądze to ........nawet nie wiem co; milsza czy delikatniej zastrzyk zrobi oj chyba nie,może warunki pracy o to może mieć znaczenie a one rzeczywiście bywają różne .
Gaja ,! I to jest POWOŁANIE !
Gaja ,! I to jest POWOŁANIE ! Tylko dobrze byłoby , pomimo wszystko , aby TAKIE pielęgniarki zarabiały więcej niż panienki siedzące za biurkiem w NFZ .
Hejka wszystkim ! przez
Hejka wszystkim ! przez godzine poczytalem sobie wasze rozmowy i tak jakbym znowu był w Lomzy.. widze ze Wiarus dalej pilnuje MM , Krysia kuruje te ladne oczy a i nowych tez tu widze .Z to słuzba zdrowia to i tu byle jak . Lena rozcharatala sobie reke sekatorem to Stif kilka godzin z nia czekal w szpitalu az jej pomoga.. Jak ja czytam te angielskie gazety to tu ciagle szukaja polskich pielegniarek bo one sa cenione. a i polskich lekarzy tu pelno tez ...U mnie caly czas roboty po uszy . niby to dobrze ale juz mam ochote skoczyc gdzies i strzelic sobie browara i nie myslec o tym czy co tam kielkuje i rosnie.. kurde jak mi brakuje gadki z ziomalami ! Stif co i raz zostawia mi wszystko na łbie i sam wybywa .Teraz to jeszcze z to Libia sie zakrecilo . ludzie to powinni zyc bez wojen , bo to zycie za krotkie a inne narody to musza miec spokoj .Ja to sie denerwuje takimi konflktami .Sam nie wiem czasami czy ja dobrze zrobilem z tym Lutonem ,bo tu to ja mam szmal ale zadnej rozrywki a w Lomzy ojciec mowi ,ze ceny oszalaly i ze oni juz nie maja z czego oszczedzac ..
wszystko to jakies porabane jest ..Dobrze ze ja chociaz poczytam wasze komentarze i jakos mi lzej sie robi .Pozdrawiam was wszystkich tych znajomych Mmowcow i tych nowych tez .
Krysia ty to chociaz masz humor pomimo wszystko ,mnie jakos tu smutno .Wiarusa tez sie zarty trzymaja .
wasz Bartek
Nowi na MM dziękują za pozdrowienia
... a na tym najładniejszym ze światów to się różnie plecie... Najlepiej to widać na obecnych doniesieniach prasowych. Jak nie kataklizmy to kryzysy lub wojny. Prawdziwie brzmi chińskie przekleństwo "OBYŚ W CIEKAWYCH CZASACH ŻYŁ."
A ty Bartku - mogę tak mówić- przeczekaj doła jaki cię dopadł. Jutro będzie lepiej!
Bartek,jak to miło przeczytać
Bartek,jak to miło przeczytać tych parę zdań od Ciebie.Trzymaj się,a my o Tobie pamiętamy i trzymamy kciuki za Ciebie.
Wiarus pilnuje i ochrzania jak trzeba,mnie się też dostało.
To się Wiarus rano ucieszy,jak przeczyta wiadomość od Ciebie.
Pozdrawiam .
Bartus a mnie to sie smutno
Bartus a mnie to sie smutno zrobilo na sercu jak ja przeczytal ten list od ciebie . gadajo ze wszendzie dobrze a w domu najlepiej .ty chlopak to sie tak nie martw to ci sie wszystko uładzi .a czemu ty z tym Stifem gdzie nie pojedziesz tylko w domu i w robocie siedzisz ?ty mlody jestes i znajdz sobie jako rozrywkie bo zaczynasz marudzic jak ja stary..moze i jako fajno posko pielegniarkie w tym Lutonie poderwiesz . a nie mogł ty z to Lenko pojechac do szpitala ? ja cie mocno pozdrawiam .wiesz ze moderatory to chcieli znowu jakie tam reformy na mm robic ? nasz Marek mowi ze u nas bendzie dobrze.ty pisz do nas jak bendziesz smutny to my cie troche zabawimy .
Witaj Bartku ! Rzeczywiście
Witaj Bartku ! Rzeczywiście nostalgiczny ten twój list do nas.
A Łomża dzisiaj znowu pod śniegiem i ten widok mnie też zdołował , tak czekam na wiosnę ! Wiarus ma racje , nie samą pracą człowiek żyje i dobrze byłoby abyś wyszedł do ludzi . Sam piszesz , że jest tam dużo polskich pielęgniarek . Swatać cię nie będę . -wystarczy , że znajdziesz sobie koleżankę z którą pogadasz.. Nie zapominaj o MM-ce i pisz . Pozdrawiam ciebie z zaśnieżonej Łomży !
Bartek !
List tchnący rzeczywiście smutkiem i to mnie zmartwiło..Powojenna ma racje - poszukaj sobie towarzystwa rówieśników { może młodych , polskich pielęgniarek ?} , albo korzystaj z zaproszeń Stifa na wyprawy krajoznawcze . Nie bój się , twoje roślinki dadzą sobie radę przez kilka godzin twojej nieobecności :)
Pozdrawiam i czekam na dłuższy tekst !
Co tu powiedzieć , młody
Co tu powiedzieć , młody człowiek szuka pracy z dala od domu i bliskich , bo w swoim mieście, kraju by tylko wegetował . Smutne .Pielęgniarek w szpitalu na lekarstwo { !} a tam gdzieś w Lutonie młode pielęgniarki też zapewne tęsknią za rodziną .
Pozdrawiam cię Bartku i życzę choćby odrobiny tego optymizmu co ma pani Krystyna.
Znowu trochę zbaczamy z
Znowu trochę zbaczamy z głównego tematu , ale zdrowie psychiczne to też można pod temat podciągnąć :) Bartku musisz jednak wyjść do ludzi ! Twoje samopoczucie nie poprawi się w towarzystwie roślin , a tęsknota tylko będzie się powiększać.Może ta Ewa będzie ci towarzyszyć jako kompan przy kuflu piwa ? Czeszki zapewne lubią ten napój ?
Pozdrowienia z Danii ! Ania i Jurek .
Spostrzeżenie
Ani i mi bardzo, bardzo podobają się pomysłowe zdjęcia Krystyny nad artykułami . Taka kropka nad " I" . :)
Zdjęcie z zabandażowanym okiem nad jednym z tekstów było super , ale te obecne to już mega super !
Bartka Łysola znamy już jakiś
Bartka Łysola znamy już jakiś czas i wierzę , że szybko weżmie się w garść z pomocą jakiejś pielęgniarki lub nie :)
Też zwróciłam uwagę na ilustrujące tekst główne zdjęcia , kapitalnie dobierane przez Krystynę . Brawo !
Łysol , nie masz co tęsknić
Łysol , nie masz co tęsknić za Łomżą , najwyżej za rodziną i znajomymi , którzy tu zostali ..
Służba zdrowia jak widać ma swoje plusy i minusy wszędzie..
Pomysł z poderwaniem jakiejś pielęgniarki jest dobry , dziewczyna w twojej osobie znajdzie nie złe oparcie w życiu ..:)
i tak dodatkowo -
i tak dodatkowo - przeczytałem dopisane komentarze i muszę się przychylić do spostrzeżeń Anny i Jurka , że tytułowe fotki Krystyny podkreślają bardzo cały tekst .
magister a moze ty co napisz
magister a moze ty co napisz ciekawego bo ty to niezle te komentarze piszesz .
Nigdy nie dałem lekarzowi w
Nigdy nie dałem lekarzowi w łapę i nigdy nie dam. To tak jakby dawać murarzowi wódkę i powiedzieć, żeby budował. Lekarz się uczył po to aby za pieniądze leczyć ludzi, ale za pieniądze, które dostaje od swojego szefa a nie ode mnie.
Lekarzy można wybrać, leczysz się u tego u którego chcesz. Szkoda, że teraz lekarze bardziej patrzą na kasę niż na powołanie. To chyba takie czasy...
Krysia nie daje Mateja nie
Krysia nie daje Mateja nie daje ja nie daje bo nie mam forsy a bym i moze komu tam dał to by i te biodra szybko mi naprawili ?
Dzisiaj Krysia ma kolejny
Dzisiaj Krysia ma kolejny zabieg.Wiem,że większość MM-owiczów
pamięta,ale nie zaszkodzi i każdy znajdzie chwilę czasu w maratonie
zajęć przedświatecznych, by chociaż przez chwilkę potrzymać za nią kciuki.
Najlepiej zrobi to Wiarus,bo ma dużo wolnego czasu bardzo lubi Krysię.
ja to Dziunka pamientam i my
ja to Dziunka pamientam i my z Rysiem trzymamy te kciuki, Zocha nie bo ona lata jak oparzona ze szczotko w renkach .Krysia to twarda baba i bendzie dobrze ja to wiem .
Na pewno wszystko będzie
Na pewno wszystko będzie dobrze. Kciuki trzyma cała redakcja MM!
I jak znamy Krystynę -
I jak znamy Krystynę - niedługo znów coś ciekawego napisze . Chyba , że .....tak jak Zocha Wiarusa i moje panie wpadnie w wir przedświątecznych porządków :)
Jej do świąt przydałaby się
Jej do świąt przydałaby się krasnoludki.Po zabiegu jest szlaban nie tylko
na komputer,ale i na wysiłek fizyczny,schylanie itd...
A już to widzę .... spotkałam
A już to widzę .... spotkałam się z Krystyną tylko dwa razy i wiem , że bezruch to dla niej stan nieznany :)
W jej przypadku jak nie
W jej przypadku jak nie będzie słuchała zaleceń lekarza w najbliższym czasie,
to wykonany zabieg byłby wyrzucony w błoto,a o tym Ona wie.
a Krysia to po tamtych
a Krysia to po tamtych zabiegam to mogla troche byc na mm bo to jej lekarze pozwalali . tylko krotko . to ty Diunka nie kracz ze ona to ma jaki szlaban i ze ona tu dlugo nie bendzie ..
a Krysia to po tamtych
a Krysia to po tamtych zabiegach to mogla troche byc na mm bo to jej lekarze pozwalali . tylko krotko . to ty Diunka nie kracz ze ona to ma jaki szlaban i ze ona tu dlugo nie bendzie ..
Oj Wiarus ! Z nerwów , że to
Oj Wiarus ! Z nerwów , że to Krystyna może mieć dłuższą przerwę na MM-ce , to nawet podwójne komentarze puszczasz :)
W stresie
człowiek robi różne rzeczy..... Ale nie sądzę aby Krysia długo wytrzymała bez MM i Wiarusa oraz was wszystkich, niebawem się odezwie