Kryzys? Jaki kryzys?
Od pewnego czasu dużo mówi się o drożyźnie, podwyżkach cen, szalejącym bezrobociu i innych cechach jawnie utożsamianych z wyrazem o groźnie brzmiącym znaczeniu - kryzys.
Na same tylko prezenty szacunkowo (wg Gemius na zlecenie MyDeal.pl) Polacy wydadzą 9 mld zł. Ciężko powiedzieć czy mało czy dużo? Według mnie dużo. No więc, gdzie ten kryzys? Ekonomiści biją o umiar, o ograniczenie wydatków, o skromniejsze święta a jednak tęgie głowy zapraszają „Super promocja, szynka po 19,99”, „Buty zimowe – 129,99” i inne tego samego typu. Wszak święta idą…
Pomińmy prezenty i artykuły spożywcze. Skupmy się na ludziach. Święta, wigilia i pasterka. Głupio iść w tej samej kurtce, co w ubiegłym roku, nie? Trzeba sprawić sobie nową za 300 zł (cena orientacyjna). Buty tak samo. Panowie mają lżej, bo nas tak naprawdę to mało interesuje, że sąsiadka zauważy, że jesteśmy w tych samych butach, co na ubiegłorocznej pasterce.
Ehhhh święta, święta i po świętach będzie za kilka dni. Warto tak się pokazywać? Aha zapomniałem, roczne święta.
Zresztą, do kościoła nie pójdę. Czarni do mnie też przychodzą tylko raz w roku. Ja ich w tym roku odwiedziłem kilka razy przy okazji czterech pogrzebów, szkoda cholera, że mojego wesela nie było, ale i partnerki nie ma do tego. Chyba, że są jakieś zainteresowane poznaniem sprawiedliwego, sarkastycznego, z poczuciem humoru faceta (czyli mnie) :)
Na koniec tekstu pragnę przypomnieć, że świętujemy te święta nie z uwagi na sąsiadów, ładną choinkę, prezenty i inne duperele. Świętujemy z uwagi na narodziny Jezusa. Tak więc, poświętujmy, choć raz szczerze. Pomyślmy, dokąd ten świat pędzi, dlaczego sąsiad to taka kanalia, dlaczego Dziuńka kombinuje jak złapać mnie, Wiarusa i Irka. Zastanówmy się jak być lepszymi ludźmi i idźmy w tym kierunku.
Z życzeniami wszelkiego najlepszego, z pysznymi rybami i makiem, z wymarzonymi prezentami i generalnie wszystkiego, wszystkiego dobrego odmeldowuję się przed świętami - Mateja.


























Kontakt:
a moja Zocha jak gada co
a moja Zocha jak gada co kryzys to kryzys i ona w starej kurtce i butach podyrda na pasterkie i ona to w nosie ma co sonsiadki powiedzo i tyle. a te ludzie to musi u Irka znowu kredytow nabrali i potem lamenty bendo . ty Mateja to tej Dziunki sie nie czepiaj bo jak ona ma jakie fajne curki abo wnuczki to was wyswata to i wy z Irkiem co sie zakochacie ?
Mateja,co ja Ci złego
Mateja,co ja Ci złego zrobiłam, że na mnie nalatujesz? :)))
Wiarus ma rację, córka zajęta od dawna i nowego męża nie potrzebuje
(jest szczęśliwa ),wnuczki dwie,ale jedna małolata, a starszej, oj szkoda
mi chyba dla Ciebie.
Wracając do tematu.Wczoraj byłam cały dzień w Katowicach (Galeria Silesia
i Ikea ).Oczopląsu można dostać, od ilości towaru (w październiku jak byłam,
to było więcej), ilości ludzi i cen.W jednym ze sklepów jak stałam w kolejce
do kasy, to słyszałam jakie kwoty stojący przede mną mieli do zapłacenia.
Śmiać mi się chciało,bo ja miałam do zapłacenia 19,90. Miałabym ochotę
na wiele rzeczy w tym sklepie,ale nie było to coś bez czego nie mogę żyć.
Miałam okazję poobserwować jakie pierdoły i za jakie ceny ludzie kupują
na prezenty pod choinkę.Nie jeden obdarowany będzie się zastanawiał,
na co mu te drogie lub tanie badziewstwo.
Po to żeby kupić sobie nowy ciuch czy buty nie muszę czekać na święta,
bo nie jestem choinką do dekoracji.
Dziuńka, już Ty dobrze wiesz
Dziuńka, już Ty dobrze wiesz co :)
A co ja taki zły, że szkoda Ci wnuczki dla mnie?
Odpowiedź dam Ci w
@mateja:Odpowiedź dam Ci w marcu,przyjedzie wtedy wnuczka,poczyta
teksty komentarze,obgadamy Cię i zobaczymy. Nie wiem jak zareaguje
na Twoje komentarze pod adresem jej ukochanej babci. :)))
To ja chyba jestem bardzo
To ja chyba jestem bardzo odporna na nowe trendy w modzie i na opinie sąsiadek :)
Nawet jak nie było jeszcze tego kryzysu to mogłam { i mogę } chodzić w tych samych ubraniach przez wiele sezonów i jakoś to mi nie przeszkadza. :)
Wygodne , czyste i to najważniejsze !
Na jednym tylko " szaleję " i to niezależnie od kryzysu - lekarstwa !!! (:
Jeszcze miesiąc temu zostawiałam w aptekach 400-500 złotych , w tym za te same leki dla naszej trójki zapłaciłam już 1000 !!!
Podejrzewam , że władza po cichu zaczyna wprowadzać masową eutanazję .
Mateja , daj Dziunce czas do zastanowienia się , może zmieni zdanie ? :) Jedno ci powiem - Dziunka ma prześliczne i mądre wnuczki !
Do marca, cholercia, długa
Do marca, cholercia, długa droga :)
Ależ dziuńka, wiesz przecież, że my wszyscy na Ciebie tak naskakujemy (z wzajemnością - nie zaprzeczysz) z czystej sympatii:) Absolutnie:)
Ja też naskakuję Mateja tylko
@mateja:Ja też naskakuję Mateja tylko z dobroci serca i dlatego
masz jeszcze furtkę nie zatrzaśnięta przed nosem.:))
Mnie niestety obecny kryzys -
Mnie niestety obecny kryzys - szalone ceny - przetrzepuje nieżle portfel (: Konto już dawno na debecie , a prezenciki skromniutkie , święta także i tylko cieszę się , ze wszyscy zdrowi , bo nie wydaję na lekarstwa jak Krystyna ..Nie wiem jak będzie po nowym roku po zapowiadanych następnych podwyżkach , skoro już teraz wiele łomżyńskich rodzin na krawędzi ubóstwa ?
Humor poprawiła mi tylko wymiana zdań między Dziuńką a Mateją :)))
W kryzys wieku młodzieńczo -
W kryzys wieku młodzieńczo - średniego to ja mogę wpaść , po przeczytaniu dialogu Dziuńki z Mateją ! Myślisz Mateja tylko o sobie ! Dziuńka , policz dobrze te swoje wnuczki , może i ja na wirtualne swaty się załapię ? :) .
Nigdy nic nie robiłem pod publiczkę i żeby wypaść lepiej w czyichś oczach i na mnie sklepy nie zarobią . Badziewia nie kupuję i forsy garściami bezmyślne nie rozrzucam , to mnie tylko cena benzyny podnosi adrenalinę !
Irek, a na mnie ceny paliwa
Irek, a na mnie ceny paliwa nie robią żadnego wrażenia:) Dlaczego? Ja zawsze tankuję za 50 zł :)
Ja liczę na to, że Dziuńka okaże się dobrą babcią i wnuczce pokaże mnie :)
Ja się Mateja ostatnio z
Ja się Mateja ostatnio z Dziunką mało kłócę , to ta młodsza i ładniejsza będzie dla mnie :) .He he i na dodatek ja zawsze tankuję za stówę ! :)))
To zależy od charakteru:)
To zależy od charakteru:) Jeśli będzie wolała potulnych to wybierze Ciebie a jeśli niepokornych to ja :D
Dopóki mam pełną spiżarnię
Dopóki mam pełną spiżarnię własnych przetworów , to mnie kryzys nie taki straszny , gorzej z opłatami za czynsz i media (: .Nie szastam pieniędzmi , to i po kredyt do Irka nie pójdę :)
Aż mnie zatkało Mateja ! Irek
Aż mnie zatkało Mateja ! Irek i pokora !!! ??? Świat by chyba fikołka wywinął !
Zanim przeczytałam ostatni
Zanim przeczytałam ostatni komentarz Irka, to przypomniał mi się
opis Irka jak miałaby wyglądać jego wybranka. Ten opis pasuje do tej
niepełnoletniej i jest naprawdę piękną dziewczyną.
Chłopaki szykujcie się do kastingu. Irek więcej wnuczek nie mam.
a tobie Dziunka co sie
a tobie Dziunka co sie porobilo z tego kryzysu ? toc jak te twoje wnuczki dorosno to Irek i Mateja stare dziady bendo . to ty lepiej podumaj coby ty takie pryki chciala w rodzinie .
Dorosły człowiek może
Dorosły człowiek może przechodzić kilka sezonów w tym samym ubraniu , dzieci jednak rosną i nie patrzą na coraz bardziej horrendalne ceny dziecięcych ubrań ..
Nasze państwo staje się coraz bardziej anty rodzinne . Nie dziwi mnie tak niski przyrost naturalny . Rozsądni młodzi ludzie doskonale zdają sobie sprawę , że dziecko samym powietrzem nie wykarmią .Przy zapowiadanych następnych podwyżkach może sobie rząd i kler krzyczeć o zbyt małym przyroście naturalnym , a i tak o ile nie poprawi się sytuacja ekonomiczna , będzie on jeszcze bardziej malał.
Mateja i inni
W odpowiedzi ,po pierwsze z powodu podwyzek paliwa i ogolnego kryzysu ,nie bedzie u mnie powiekszenia rodziny , dziecko sztuk 1 i tak zostanie.Masz racje Magister znam ten "bol" posiadania dziecka i kosztow zwiazanych z edukacja ,ubiorem i wyzywieniem .Po drugie jak starczy mi na paliwo to wybiore sie na Pasterke ,gdzie jak zawsze sasiad owionie mnie zapachem wodeczki to zaoszczedze na alkoholu na nastepne pare dni a zapach prefum sasiadki z prawej dopomoze.Nie wiem czy nie przysne w trakcie koled jak moj kolega rok temu ,ale jak sie wtule w futro sasiadki i skryje pod rondem jej kapelusza to nikt nie zauwazy.Po trzecie Mateja i Irek wy ruszcie tylki i w miasto , moze gdzies po ulicach spaceruje wasze przeznaczenie ,z wirtualnej milosci raczej nic nie wyjdzie .Po trzecie podpisuje sie pod slowami Starego Wiarusa ,Dziunka nie swataj swoich wnuczek ,jak dorosna to nasi koledzy juz beda na emeryturze na Bahamas szalec.......
Twiggy to był cios poniżej
@Twiggy33:Twiggy to był cios poniżej pasa !!! Jak rząd nakaże pracować do 70-tki , to ja będę musiał prawie 40ści zachrzaniać do emerytury . Wnuczki Dziuńki i siostry Wiki , dla takich emerytów jak ja i Mateja będą za stare ! Na Bahamach to my dwaj znajdziemy jakieś dużo młodsze ;)
To ja w porę przed tym
To ja w porę przed tym kryzysem zwiałem . Jutro przylatuje moja rodzinka , to się dowiemy co i jak z pierwszej reki (:
Twiggy , jak wnuczki Dziunki są nastolatkami to akurat za te 3-4 lata mogą bujnąć się albo w Matei albo w Irku , gdzie im jeszcze do emerytury ! :)
Popieram Łysola :)
Popieram Łysola :)
to ja ci Bartus zawsze gadam
to ja ci Bartus zawsze gadam co to i dobrze co ty pojechal bo tu zycia by i nie mial .to wy jutro i odemnie to swojo rodzine pozdrowcie. Mateja to ty mlody chlop jeszcze a ty smendzisz jak jaki stary kawaler a ta Twiggy to ma i racje coby wy z Irkiem gdzie na miejscu popatrzyli i jako fajno kobitkie poderwali .
No prosze.... male biuro
No prosze.... male biuro matrymonialne, hehe. Irek i Mateja - mysle, ze macie rowne szanse, problem w tym czy wnuczki Dziunki beda Was chcialy.:-)))) Z drugiej strony po co maja szukac, jak jestescie juz na miejscu.. mili, uprzejmi, do rany przyloz:-))) Hmmm, chociaz.... wy jestescie juz jak rodzina, a tak po rodzinie, to chyba nie wypada, no i chyba wbrew prawu, heheheh
Wracajac do tematu. Nigdy nie ubieralam sie na pokaz i dlatego, ze cos jest modne, albo wstydzilam czegos co ma juz jeden sezon:-) Zawsze stawiam na funkcjonalnosc, wygode i czy pasuje do mojej sylwetki. Mysle, ze tak robi wiele kobiet.
Kiedy bylam jeszcze w sredniej szkole, jedna z kolezanek mieszkajaca ze mna w internacie, powiedziala: "Jak ty to robisz, ze majac kilka rzeczy w szafie, codziennie wygladasz inaczej, jakbys miala cos nowego". Teraz nazywa sie to ubraniowym origami, a przedtem dla mnie to byla koniecznosc. Nawet teraz kolezanki nabieraja sie na "nowe" bluzki i na nic zdaja sie tlumaczenia, ze nie sa nowe:-)))
Mateja, czasami tak jest, ze oszczedzamy przez caly rok, zeby w ten swiateczny czas mozna bylo wydac troche pieniedzy, np aby uszczesliwic innych podarunkami. Oczywiscie wszystko w granicach zdrowego rozsadku. I na takie wydawanie pieniedzy, zaden kryzys nie grozny:-))))
Twiggy, usmialam sie z twojego komentarza:-)
Ja z Irkiem i resztą to jak
Ja z Irkiem i resztą to jak rodzina :) A w rodzinie najlepiej to też wnuczki Dziuńki muszą nas polubić :) Nie ma innej opcji :) Nie zakładam innej opcji :)