drukuj

Kolorowe ptaki

Koliber

(fot. sxc.hu)

Fot. krystynab11

Do napisania tego tekstu sprowokował mnie komentarz "Też powojennej", która przypomniała o barwnej postaci jaką była Głupia Ziuta

Ziuta była postrachem wszystkich łomżyńskich dzieciaków i nastolatków. Była też obiektem ich niewybrednych żartów, które ją doprowadzały do ataków szału.

Każde czasy mają swoje "barwne ptaki", odmieńców, którzy dodają kolorytu miastu. W historii Łomży najpiękniej zapisał się jednak Szeryf. Młody człowiek w kowbojskim kapeluszu, z pistoletami zabawkami za pasem. Szeryf pochodził spod Łomży, ale właśnie nasze miasto wziął pod obronę. Uwielbiali go wszyscy: taksówkarze z Placu Pocztowego przynosili mu kanapki, piekarze każdego ranka dawali mu świeże bułki, a milicja?

Milicja wydała mu "pozwolenie" na broń, którą on z kolei, po każdym obchodzie ulic, dawał na przechowanie dyżurnemu milicjantowi w głównej komendzie. Uwielbiały też dzieci, zawsze był otoczony wianuszkiem smyków.

W naszym mieście Łomży, spokój jest i cisza,
Szeryf tutaj rządzi nie przebiegnie mysza!
Oj dana, Oj dana, Oj dana
Szeryf tutaj rządzi nie przebiegnie mysza!

Pamiętam jak Szeryf dokładnie sprawdzał wszystkie kłódki przy sklepach, jak straszył mandatami ludzi, którzy rzucali papierki na ulicy i kazał od razu sprzątać. Po południowym obchodzie szedł do "Matysiaków" na talerz gorącej zupy. Przysiadł kiedyś do mnie i z pasją zaczął opowiadać, że całą noc pilnował Żuka (samochód), bo zobaczył że nie jest zamknięty.

Szeryf był zawsze czysty, milicjanci pozwalali mu na korzystanie z łazienki, a jeden z piekarzy pozwalał mu prać w socjalnej łazience. Wolny człowiek - tak Szeryf mówił o sobie. Chciano go, (a nawet umieszczono) zamknąć w domu pomocy socjalnej. To tak jakby zamknąć jaskółkę w klatce. Z pogłosek, które potem krążyły dowiedziałam się, że rodzina umieściła go w domu pomocy, prawdopodobnie aż we Wrocławiu. Szeryf uciekł i wracał do swojej ukochanej Łomży po torach. Na torach, z dala od Łomży zginął ulubiony, ostatni nasz Szeryf.

Powstało o nim kilka filmów dokumentalnych, ale martwa klisza w żaden sposób nie odda barwności tej postaci. Barwnymi postaciami były też :

  • Rysiu Złotówa, który się przyjaźnił z Szeryfem. Przyjaźń była wyrachowana, bo Szeryf zbierał dla Złotówy butelki. Rysiu butelki sprzedawał na "przelew".
  • Babcia pomóż - która była postrachem wszystkich młodych dziewcząt, szczególnie tych w mini! Babcia nie przebierała w słowach i kiedyś byłam świadkiem jak goniła młodą dziewczynę, bluzgając niesamowicie, ulicą Giełczyńską.
  • Tidyrydka ze swoimi kozami, które traktowała jak dzieci
  • A Pani ze Szczuczyna? Jeździła wszystkimi liniami MPK i polowała na panów z teczką. Oj, biedny był ten, którego dorwała! musiał wysłuchiwać próśb o zajęcie się odzyskaniem jej majątku. Nie daj Boże , jak odmawiał! Wtedy reakcja była ostra i urzędas osłaniał się tylko teczką. Może to przez nią nasi urzędnicy tak szybko zrezygnowali z usług MPK i przesiedli się do samochodów? Pozostali pasażerowie byli zawsze grzecznie zapraszani do Szczuczuna.

Był jeszcze szczupły młody człowiek, maniak zbieractwa. Na głowie miał ogromny czarny kapelusz bez denka. On też upodobał sobie jazdę MPK-ami.

Teraz na ulicach widuje się dwóch braci. Często widać ich przy śmietnikach. Starszy nadzoruje, a młodszy jest od szperania i noszenia worów z "dobrem". Kolorowe ptaki, wolni ludzie a zarazem tragiczne postacie.

Sprawa szeryfa (dokument w odcinkach)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
MM Łomża na Facebooku

Zdjęcia

  • Koliber
  • Sprawa Szeryfa. Film dokumentalny o Łomży
Jedyne motto życiowe : Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić "
krystynab11
Autor:krystynab11

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
mateja
mateja pt., 2011-03-04 16:01

Przytoczonych postaci nie

Przytoczonych postaci nie znam i nie słyszałem o nich. A o braciach dużo się słyszało, widziało i nie raz podśmiewało jak jeden szukał a drugi pilnował czy też nadzorował :)

Nie ma co opowiadać - plotka to efekt głupoty.
magisterUW
magisterUW pt., 2011-03-04 16:23

Niektóre postaci znam z

Niektóre postaci znam z opowiadań mamy lub cioci . Szeryfa jako mały chłopiec poznałem osobiście i to dość " zabawnie "-: rzuciłem papierek po lodzie na ul Długiej i Szeryf krzyknął -ręce do góry !. Oj jak on mi wtedy nagadał ! Krystyna zapomniała napisać o jego słynnej gwieżdzie szeryfa , kupionej mu przez taksówkarzy na odpuście.
Pamiętam też jeżdżąca autobusami Szczuczyniankę , która zapraszała grzecznie wszystkich do tego miasta .Kiedyś jadąc do szkoły byłem świadkiem jak zaatakowała jakiegoś pana , za to że przez takich jak on zabrano jej majątek
Super temat . super tekst !

Magister
Logos
Logos pt., 2011-03-04 16:50

Ja znam te osoby jedynie ze wspomnień Taty.

Najwięcej słyszałam o szeryfie. Podobno codziennie rano zdawał raport prezydentowi z tego, co działo się w nocy w naszym mieście. Za złapanie złodziei okradających w nocy kiosk dostał nagrodę od milicji.
Ziutę Tata wspominał jako babę, która mogła swoją siłą powalić niejednego chłopa. Podobno worek węgla to był dla niej pryszcz.

"Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu. " Gabriel García Márquez
Stary wiarus
Stary wiarus pt., 2011-03-04 16:50

jak ja lubie czytac takie

jak ja lubie czytac takie opowiadania .ja znam wszystkich tych ludzi .Szeryf to byl fajny gosc , wszyscy go lubili i słuchali . on to pilnowal porzondku na ulicach .Babcia pomoz to kawal zarazy byla i tyle , a Zlotowa to naciongal wszystkich na zlotowke i od razu kupowal butelke , jemu to szeryf dawal bulki i pomagał zbierac puste butelki.. Innych tesz znam i pamientam jak babcia pomoz ganiala dziewczyny w krotkich sukienkach .
a tej ze Szczuczyna to mi bylo zal , bo ktos ją chyba mocno skrzywdzil.

AnnaMaria
AnnaMaria pt., 2011-03-04 17:02

Logos , nie prawdopodobnie ,

Logos , nie prawdopodobnie , ale na pewno Szeryf składał raport z każdego nocnego dyżuru prezydentowi . Nagrodę za ujęcie złodziei też otrzymał . Spał w pakamerze na zapleczu jednej z piekarń..Ogromnie mi było go żal, kiedy dowiedziałam się o tragicznej śmierci na torach , kiedy wracał do swego ukochanego miasta.
O niebywałej sile Ziuty mówiła mi kiedyś znajoma . Ziuta kradła węgiel z bocznicy i te ogromne wory, bez chwili odpoczynku zanosiła aż na 1 Maja. .

AnnaM
też powojenna
też powojenna pt., 2011-03-04 17:19

Fajnie , że sprowokowałam

Fajnie , że sprowokowałam Krystynę do napisania tego artykułu . Nasze " kolorowe ptaki " żyją ciągle we wspomnieniach . Szeryf to naprawdę piękna postać .W mojej pamięci zapisał się szczególnie . Kiedyś na ulicy Pocztarskiej z koszyka wypadły mi klucze , usłyszałam krzyk - obywatelko stój ! Szeryf podszedł , zasalutował do kowbojskiego kapelusza , pouczył , powiedział o zachowaniu ostrozności i oddał zgubę .
O sile Ziuty krążyły legendy , kiedyś mój znajomy tak został przez nią uderzony , że przekoziołkował się kilka metrów . Druga sprawa to dużo mówiono o jej klientach seksualnych , prawiono , że z jej usług korzystali i panowie wyższego sortu.
Złotówa to był pioruńsko namolny facet , a jak wyczuł zapach kiełbasy to potrafił iśc za człowiekiem kawał drogi prosząc o kawałek.

Irena
dziuńka
dziuńka pt., 2011-03-04 17:46

Wszystkie te barwne

Wszystkie te barwne postacie,za wyjątkiem Ziuty mnie ominęły,ale wiedziałam o nich.Mam nawet filmik o Szeryfie.

Dziuńka
zippo
zippo pt., 2011-03-04 18:31

Koliberek

Kiedyś mieszkałem na rogu ul.Wojska Polskiego i Armii Czerwonej(dziś Polowa)

zippo
irekkos
irekkos pt., 2011-03-04 18:38

Jako mały chłopiec bardzo

Jako mały chłopiec bardzo bałem się Kapelusznika , który jeżdził wieczorem tą samą linię , którą ja wracałem od babci .
O Ziucie , Zlotówie no i Szeryfie słyszałem , bo w domu często o nich mówiono . Jak przez mgle pamiętam panią ze Szczuczyna . Ona potrafiła całymi dniami jeżdzić czerwoniakami i zapraszać wszystkich do Szczuczyna.
Tekst pani Krystyny pokazuje , że w naszej historii były kolorowsze od innych osoby . , może odmienne ale ciekawe.

Irek.K
AnnaMaria
AnnaMaria pt., 2011-03-04 18:46

To ty zippo mieszkałeś w tzw

To ty zippo mieszkałeś w tzw trójkącie bermudzkim . Tam , aż roiło się od barwnych postaci ! Wiesz , że ja z kolei bałam się chodzić koło tych kamienic ?
W środkowej kamienicy mieszkała rodzina mojej koleżanki i do tej pory pamiętam zapach { ?} ponurej klatki schodowej ., kiedy raz zaniosłam jej zeszyty do przepisania.

AnnaM
zippo
zippo pt., 2011-03-04 19:02

Kiedyś to były dobre czasy

@AnnaMaria:

Na na samym rogu mieszkałem.Park z okna widziałem.

zippo
dziuńka
dziuńka pt., 2011-03-04 19:08

Kto pamięta

Kto pamięta Gerlacha?Wszystkie dzieci tak wołały za nim,a on je gonił.Ja miałam chyba z 8 lat jak za nim zawołałam.Pech chciał widziała i słyszała mnie sąsiadka.Dowiedzieli się rodzice,a potem się po tyłku drapałam.Wiedziałam,że nie
wolno za nim tak wołać,ale widocznie chęć spróbowania była większa ,a może nie
chciałam być "gorsza" od innych.

Dziuńka
ierzy.jerzy1313
ierzy.jerzy1313 pt., 2011-03-04 19:17

Brawo !

Piękny tekst o ludziach , którzy także tworzyli historię Łomży ..
Mnie się przypomniało jak moim idolem w tamtych czasach był Szeryf . . miałem z 3-4 latka i prosiłem ojca , aby mi kupił kapelusz , pistolety i gwiazdę , bo bardzo chciałem być pomocnikiem Szeryfa .Pamiętam ławkę przy głównej poczcie , gdzie usiadłem dumnie przy Szeryfie jedzącym kanapkę . Szeryfowi bardzo podobały się moje kolty i pytał się czy mam pozwolenie na broń ? Niestety , nie przyjął mnie za pomocnika , co bardzo przeżyłem :)
Pamiętam też Szczuczyniankę i Kapelusznika . O innych postaciach opisanych przez panią Krystynę słyszałem fantastyczne opowieści snute przez rodzinę .

Ania i Jurek z dziećmi.
Stary wiarus
Stary wiarus pt., 2011-03-04 19:30

a no ja zapomniał o Gerlachu

a no ja zapomniał o Gerlachu , on stał na Dlugiej z tymi swoimi nozami , a i jeszcze był Hitler co to malowal wszystkie płoty , a bylo tych roznej masci dziwakow i bylo fajnie .
Mnie to tylko ta Ziuta za skore zaszla .i nerwow napsula

magisterUW
magisterUW pt., 2011-03-04 19:54

Zapewne teraz w wielu

Zapewne teraz w wielu łomżyńskich domach , dzięki tekstowi Krystyny , toczą się wspomnienia o naszych " kolorowych ptakach " Moja teściowa ze wzruszeniem własnie wspominała Szeryfa , który widząc kobietę niosącą ciężkie torby podchodził i pomagał nieść pod sam dom . My z żoną przypomnieliśmy sobie " kolekcjonera ' , który w bloku na Małachowskiego zgromadził 3 przyczepy śmieci ! Lokatorzy mieli z nim trudne życie , bo po każdej takiej czystce , mieszkanie szybko napełniało się nowymi "skarbami "

Magister
irekkos
irekkos pt., 2011-03-04 21:06

A czy ten Gerlach to nie ten

A czy ten Gerlach to nie ten pan . o którym opowiadała nam babcia , że kilka razy obudził się z klinicznej śmierci ? Pamiętam jak prosiła mamę , aby dokładnie sprawdziła , ze ona naprawdę nie żyje , bo nie chce obudzić się w trumnie jak Gerlach .

Irek.K
dziuńka
dziuńka pt., 2011-03-04 21:43

Tak to chodzi o tego

@irekkos:

Tak to chodzi o tego człowieka.Opowiadała mi o tym babcia.Kiedyś nie można było pochować człowieka wcześniej niż po trzech dniach od chwili śmierci.Pogrzeb zbliżał się do bramy cmentarnej i on się wtedy obudził .Od tego czasu zrobił sie bardzo nerwowy.Przezwisko Gerlach wzięło się onazwy firmy Gerlach,bo on sprzedawał
noże,nożyczki i inne produkty tej firmy.

Dziuńka
też powojenna
też powojenna pt., 2011-03-04 21:58

No to się rozwiązał worek

No to się rozwiązał worek wspomnień ! Są u nas sąsiedzi i opowiadamy sobie o tamtych ludziach , którzy swoją innością ubarwiali szarzyznę . Nikt nie wspomniał o Romku z taczką przerobioną na samochód . Tak , tak ! Zielono pomalowana taczka miała przymocowany telefon , antenę i jakieś inne akcesoria . Sąsiad wspomina jak dla draki milicjanci zatrzymali Romka i chcieli mu wlepić mandat za ....przekroczenie szybkości :) Romek przysięgał , że przestrzega przepisy drogowe i jechał najwyżej 40-tką !

Irena
Ptysiu
Ptysiu sob., 2011-03-05 16:22

Krystyna to jeden z

Krystyna to jeden z najlepszych artykułów jakie pojawiły się ma mm-ce o w/w postaciach słyszałem z internetu oraz z opowieści mamy, oglądałem kiedyś film o szeryfie szkoda że nie ma takiej drugiej osoby w mieście. Bracia to tzw. Flip i Flap

Jestem fanem StaregoWiarusa
Stary wiarus
Stary wiarus sob., 2011-03-05 16:51

a u nas na osiedlu to na nich

a u nas na osiedlu to na nich gadajo Bolek i Lolek .. one to nieszcześliwe chlopaki są.

Stary wiarus
Stary wiarus sob., 2011-03-05 16:59

mnie kumpel przypomnial jak

mnie kumpel przypomnial jak na rogu Dwornej Babcia pomoz nawalila kijem ksiendza bo on chcial jej cos pmoc i zapytal Babciu pomoc ci / tylko mu sutanna wiewala jak uciekal do katedry a babcia kijem mu plecy okladała. kumpel wtedy z kolezkami sami schowali sie do sklepu zeby przez przypadek nie oberwac.

krystynab11
krystynab11 sob., 2011-03-05 17:22

Nie wiem jak innych , ale

Nie wiem jak innych , ale mnie często przeraża wręcz okrutny stosunek do takich ludzi : niewybredne żarty , popychanie i rękoczyny.Dzieci nie zdają sobie często sprawy ze swego okrucieństwa . ale dorośli ?!! Zresztą - dzieci widząc zachowanie np . tatuśka w stosunku do nieszczęśliwego człowieka , potem same tak postępują.

KrystynaB
irekkos
irekkos sob., 2011-03-05 17:56

Bo często ludzie swoje małe

Bo często ludzie swoje małe zapyziałe kompleksy wyładowują na słabszych i bezbronnych.
Masz rację Ptysiu , że to jeden z ciekawszych tekstów na MM-ce.

Irek.K
AnnaMaria
AnnaMaria ndz., 2011-03-06 09:03

Często niestety żądamy

Często niestety żądamy tolerancji tylko dla siebie samych .Innych , różniących się od nas ludzi potrafimy tylko dodatkowo krzywdzić , pomimo , że los już i tak ich skrzywdził..
Nazwanie takich ludzi " kolorowymi ptakami " jest swoistym ukłonem w ich stronę ., a cały tekst Krystyny pozwoli na serdeczniejsze spojrzenie na takie osoby.

AnnaM
Napakowany łysol
Napakowany łysol ndz., 2011-03-06 12:39

jak ja czytam takie teksty to

jak ja czytam takie teksty to mi od razu miekko na sercu się robi . Ja juz nie wiem jak pisac do Krychy , bo mnie to Tiną też zabiła klina , a boje sie , ze zippo i mnie opieprzy jak Ptysia..Ja znam tylko Bolka i Lolka a o tych innych to mi babcia duzo opowiadala , ona jeszcze coś mowila o jakims Dzwonie ale tu nikt nie pisze o nim .ja pamietam jeszcze tego zbieracza z malachowskiego , pamietam , bo bylem malym chlopakiem, jak mu zabierali te sterty smieci z domu na przyczepy , to on stal i plakal ze tyle dobra mu kradną iA smrod to byl jeszcze wiekszy niz w moich kompostnikach.
pozdrawiam was z Luton !

Magda i Bartek z Lutonu
zippo
zippo ndz., 2011-03-06 12:50

Nie pisz -Krycha.

@Napakowany łysol:

Nie ma takiego użytkownika.Może chodziło Tobie o -krystynab11?

zippo
Napakowany łysol
Napakowany łysol ndz., 2011-03-06 13:00

zippo bo ja ja bardzo lubie

zippo bo ja ja bardzo lubie to krystyneb11 ja tak z sympati tylko , no ale ty to czujny jestes .

Magda i Bartek z Lutonu
Stary wiarus
Stary wiarus ndz., 2011-03-06 13:10

zippo a daruj ty Bartkowi toc

zippo a daruj ty Bartkowi toc widac ,ze chlopak juz sie martwi ..On naszej Krysi nie chcial ublizac on sie poprawi . a ten Dzwon to mieszkal w takim domie blisko teraz co to koscioł Milosierdzia jest i dzieciaki mu dokuczali ,ale ja wiencej o nim nie wiem.

ierzy.jerzy1313
ierzy.jerzy1313 ndz., 2011-03-06 14:38

Takie teksty rzeczywiście

Takie teksty rzeczywiście rozmiękczają serce.Bardzo spodobał mi się komentarz AnnyMarii.. Zbyt wiele wybaczamy sobie , zbyt wiele " wad " widzimy u innych.
Co do zwracania się do innych forumowiczów MM , nie byłbym tak rygorystyczny jak zippo ,. Ja często zwracam się z pełną miłością do swojej Ani per - moja Żabo ..:)

Ania i Jurek z dziećmi.
magisterUW
magisterUW ndz., 2011-03-06 21:48

W gruncie rzeczy mało wiemy o

W gruncie rzeczy mało wiemy o ludziach żyjących obok nas. Ciągła gonitwa powoduje , że oddalamy się od siebie . Dzięki MM dowiedziałem się o wielu ciekawych mieszkańcach miasta , tu mam też na uwadze i forumowiczów .Cieszę się , że Napakowany łysol nadal jest z nami duchem ..

Magister
redakcja
redakcja pon., 2011-03-07 08:20

Gratulujemy!

Artykuł ukazał się w dzisiejszym wydaniu Gazety Współczesnej

bananowy song
bananowy song pon., 2011-03-07 09:50

o kilku osobach przeczytałem

o kilku osobach przeczytałem pierwszy raz, niezłe te osobliwości-osobistości

Ze wszystkich owoców i warzyw najbardziej lubię brązowe banany
AnnaMaria
AnnaMaria pon., 2011-03-07 09:59

Przy tekście Efrela Stary

Przy tekście Efrela Stary wiarus napisał , że takie teksty powinny być głoszone zamiast kazania , ja dodam że tekst Krystyny i Efrela powinny być tematem na lekcjach wychowawczych w szkołach .

AnnaM
też powojenna
też powojenna pon., 2011-03-07 11:43

Tak , takie teksty to gotowe

Tak , takie teksty to gotowe tematy dla wychowawców , uwrażliwianie młodych ludzi na pokrzywdzonych przez życie .

Irena
dziuńka
dziuńka pon., 2011-03-07 12:21

Ciekawa jestem,jakie są teraz

Ciekawa jestem,jakie są teraz tematy lekcji wychowawczych w szkołach.

Dziuńka
irekkos
irekkos pon., 2011-03-07 12:49

a są w ogóle jakieś lekcje

a są w ogóle jakieś lekcje wychowawcze ? Wychowanie młodych to metoda spychologii - rodzice na szkołę , szkoła na rodziców , szkoła na kościół ,,,,itd a młodzi wychowują się sami . i skutki widać .

Irek.K
Stary wiarus
Stary wiarus pon., 2011-03-07 14:30

bo to rodzina powinna byc

bo to rodzina powinna byc pierwszo szkolo dla dzieciaka , matka i ojciec ., to potem i ulica nie zepsuje .

magisterUW
magisterUW pon., 2011-03-07 15:14

Na zasadzie " czym skorupka

Na zasadzie " czym skorupka za młodu .." , tylko , że potem rówieśnicy dość szybko wprowadzą swoje" zasady " i tu już powinna czuwać szkoła.

Magister
też powojenna
też powojenna pon., 2011-03-07 19:20

To co wyniesie dobrego z domu

To co wyniesie się dobrego z domu trudno zepsuć nawet najgorszym kolegom .
Szydzenie i dokuczanie innym to nie tylko " domena " uczniów podstawówek , to często i dorośli potrafią być okrutni wobec słabszych . Niestety.

Irena
redakcja
redakcja śr., 2011-03-09 08:22

Gratulujemy!

Artykuł ukazał się dziś w tygodniku Teraz Łomża!