Grudniowe cuda 2011 roku
Nie mam tu na myśli "cudów" codziennych, takich jak: - że bezrobocie w Łomży wynosi już prawie 20%, że młodzi i wykształceni ludzie nadal siedzą na garnuszku rodziców, że ceny żywności z dnia na dzień podskoczyły o 100 % albo i więcej, że niektóre leki podrożały o 1000 %, itd.,itd .
Słowo też nie stało się cudem i nie zostaliśmy drugą Irlandią czy Japonią (: Cudem będzie "aby Polska była Polską". Cudem będzie, jak naród się nie wzburzy i nie upomni się o godziwe życie.
Jak się nie ma cudów na miarę Kany Galilejskiej, to zachwyt i zdziwienie mogą wzbudzić inne cudopodobne zjawiska :)
31 grudnia – spojrzenie przez okno i ... oj, coś z moimi naprawianymi oczami jest gorzej! Czapka na głowę, kurtka na plecy i marsz na ogródek.
Cud! Jednak cud! Moja stara karłowata wierzba cała obsypana baziami! Przyśpieszyła baziowanie o 3 miesiące?!
Obrót w drugą stronę i zaskoczenie sięgnęło apogeum – ciemiernik, który zakwita w okolicach marca uśmiecha się do mnie obfitymi kwiatami!
Świat staje na głowie, przyroda głupieje (ale jak ładnie). Może w takim razie nie powinno nas dziwić i głupienie naszych "ojców narodu"? Może to zaraźliwe? Tylko o wiele brzydsze.
Moje oczarowanie cudeńkami i ponure myśli przerwał łopot setek skrzydeł. To stada pięknych kwiczołów tranzytem przelatuje nad Łomżą. Obsiadły drzewa i posiłkują się koralami jarzębin.
Nie zatrzymują się na dłużej, bo wiedzą, że tam, gdzie dla wielu brakuje na chleb, to one nie mają co liczyć na okruszki.
Małe cuda, a sprawiły, że w ostatni dzień 2011 roku uśmiechnęłam się! :) Człowiekowi jednak tak mało czasem potrzeba do szczęścia... Takich maleńkich chwil radości życzę Wszystkim i w 2012 roku !
PS – moje podziękowania dla Zippo za piękną, tamtoroczną lekcję o kwiczołach.
To też jest maleńki cud, że na portalu MM znajdujesz ludzi, którzy czują i myślą podobnie :)






























Kontakt:
a to i znowus napisala
a to i znowus napisala slicznosci . to ja musi wole takie cuda co to so w jej ogrudku nizli te co nam te wladze fundujo . bo ja to jusz calkiem glupi z tych ich cudow sie zrobil .i jakiegos ja stracha dostal i tyle . nasermater to wszystko idzie.a ty Krysia to z zippo o ptakach gadasz to wy sie musi co i znacie ? spasiony ten kwiczol jak coby nie ja .
Piękne te grudniowe cuda.Mnie
Piękne te grudniowe cuda.Mnie jednak martwi,że jak się pogoda szybko nie zmieni to zboża zaczną kiełkować,drzewa kwiaty puszczać.Później przyjdzie mróz i znów będzie klęska.
Nie wiedziałam , że te stada
Nie wiedziałam , że te stada pięknych ptaków to kwiczoły ! Dlaczego kwiczoły ? Przecież całkiem ładnie świergoliły !?
Miłe to ostatnie zdanie w tekście . Czuję tak samo :)
Pozostałe " cuda " i " cudeńka " doprowadzają mnie do dygotek nerwowych ! (:
Doznałam też dodatkowego " cudu " - mój małżonek od Sylwestra nie pali !
Ciekawe ile wytrwa ? Po ostatnim rzuceniu nałogu wytrzymał aż ...2 tygodnie !
Jaka szkoda elina , że mróz
Jaka szkoda elina , że mróz nie podziała na te inne " cuda " . Wielka szkoda (:
Wtedy to na pewno nie byłaby klęska !!!
Moje ciemierniki siedzą cicho
Moje ciemierniki siedzą cicho i nie cudują , za to stokrotki poszalały ! :)
Z tym mrozem to byłoby super , żeby tak wymroził chore , szare komórki niektórym oszołomom na szczytach władzy !!!
Już boję się telewizor włączyć ! W prasie też huczy o tych " cudach " .
Jednak najbardziej obiektywne opinie krążą po ulicy i w domach .
Moja siostra leży chora . Antybiotyku nie wykupiła - za 100 % ! Jadę zaraz zastosować metodę babci sąsiadki Irka - bańki i inne domowe sposoby . Może pomogą ? (:
O baziach też już słyszałem.
O baziach też już słyszałem. Widziałem w tę zimę już pąkujące tulipany (nie wiem czy dobrze napisałem, ale nie znam się na kwiatach i kolejnych etapach rozwoju roślin).
Pąkujące tulipany ??! Chyba w
Pąkujące tulipany ??! Chyba w kwiaciarni ?? :)))
Co zaś do " cudotwórców " . Mróz ich nie dotnie w wypasionych limuzynach , czy ogrzewanych gabinetach . Mateja kiedyś proponował serie z kałasznikowa ... { co prawda w innej sprawie } ale to by pomogło !!!
Kurcze, nie znam się na
@AnnaMaria:Kurcze, nie znam się na kwiatach i na etapach ich rozwoju ale widziałem pąki, hehe. Sam byłem ciekawy bo z tego co wiem to zima nie jest zbyt dobrą porą dla roślin a tu proszę, trzy sztuki były:)
Niektórzy to mają chyba
Niektórzy to mają chyba ostre szpile w klawiaturze ?
Niby cacy cacy , o ptaszkach i kwiatkach , a lecą po bandzie ostro !!!!
Mateja , jak się nawet Dziunki i kilkoro innych nie boi , to widocznie nie jeden kałasznikow ma ukryty w swoich okopach ? W razie rewolty celnie strzelającym może pożyczyć .
Te ostatnie zdanie Krystyna mnie też dotyczy ? :)))
Tegoroczna zima objawiła
Tegoroczna zima objawiła piękny cud i moim oczom.Od 15 lat mieszkam z dzieciakami na uboczu,z dala od ludzi i "dobrych" sąsiadów.Wokół naszego domu są tylko lasy,staw i płynie strumyk Łojewek.Zimy bywały na tyle srogie i śnieżne,że "odcinały" nas od świata.A tym razem,kiedy wyglądam przez okno nie ma śniegu i zamiast lodu na stawie,pływają po nim piękne łabędzie,które się tam zadomowiły w październiku.Winobluszcz puścił pąki...I w takich chwilach na myśl nasuwają mi sie słowa z piosenki Wodeckiego "....i choć zwariował świat,grosz każąc ciułać nam,dziś oddam to co mam-sześć groszy i pięć łat,za kilka takich lat..." a raczej zim! Jedni cieszą się z ładnie oświetlonych choinek w centrum Łomży,inni podziwiają cuda natury w ogródkach,a mnie cieszy fakt,że w tak łagodną zimę zmniejszy sie eksploatacja moich mięśni przy rąbaniu drewna....he he...
Łojewek ? Kiedyś byłam z
Łojewek ? Kiedyś byłam z wizytą u koleżanki i w tym strumieniu razem z synem łapaliśmy maleńkie rybki , które syn chciał koniecznie wyhodować na ........rekiny :)))
Cudu nie było i z łojewskich rybek nawet kiełbie nie wyrosły ! :) .
Może i dlatego , że bardzo szybko dorwał się do nich nasz kot ?
Do Irka i Matei - to ostatnie zdanie dotyczy was także ! Lubię was - kolczastych ateistów i agnostyków ! :)
Wiele miesięcy temu pisałem
Wiele miesięcy temu pisałem , że styl pisania pani Krystyny kojarzy nam się z Joanną Chmielewską . Coś w tym jest .
Ostatnio zauważyłem , że również inne nasze panie czują " bluesa " :)))
Temat cudów i " cudów " , niby taki prosty , ale jak podany !!! Brawo !
Mnie jakoś nie wpadły w oko cuda przyrodnicze , nawet tych kwiczołów nie zauważyłem , ale za to inne " cuda " coraz bardziej mnie stresują . Tym bardziej , że mamy wyznaczoną wizytę kontrolną mojej teściowej , w jednej z obecnie zamkniętych poradni .
Cuda
Cudem jest dla mnie kazdy dzien ,kazda chwila na tym ziemskim padole.Dzisiaj kiedy jechalam do pracy zaczal sypac snieg a na niebie za klebiastymi chmurami przebijalo sie styczniowe slonce.Zapatrzona w wirujace platki zadumalam sie , Boze dales nam piekno tego swiata ,dales nam wolny wybor, rozum ,serce i dusze ,ale czemu niektorym politykom najpierw to wszystko dales a potem oni w pogoni za kariera i pieniedzmi gdzies to utracili .Zapomnieli ,ze oni tez sa zwyklymi ludzmi i kiedys dopadnie ich choroba ,starosc , moze bieda.Czy wtedy zrozumieja ,ze swoimi decyzjami skrzywdzili wielu ludzi??? Daj Boze im ta swiadomosc ktoregos cudownego dnia
Politycy nie zapomnieli, że
Politycy nie zapomnieli, że są tylko ludźmi. Oni to doskonale wiedzą dlatego też trzymają się stanowisk tak bardzo mocno. Bo gdzie indziej znajdą tak prostą a jednocześnie tak dobrze płatną robotę?
A i tak i tak będą kiedyś
A i tak i tak będą kiedyś starzy i chorzy , na dodatek bez szacunku innych !!!
no i coby one byli takie
no i coby one byli takie chore jak i ja . bo to za to co one tako zamarache robio kurdebela to ja im takie zyczenia skladam . to ja sie dowiedzial co ten jeden lek co ja musze do usranej smierci brac to o jusz prawie 200 zlociszow kosztuje . a ja musze i inne garsciami lykac .
i na co to bylo?
cale zycie czlowiek pracuje a kiedy starosc i choroba dopadnie to nawet nie ma za co lekow kupic i gdzie tu sprawiedliwosc?
Moja wierzba zgłupiała już w
Moja wierzba zgłupiała już w listopadzie,były jeszcze liście.
Na razie mnie cudowne pomysły NFZ-tu nie dotknęły,ale nie wiem
co mnie spotka za tydzień.Mąż we wtorek ma się zgłosić do szpitala,
a jakie będą niespodzianki,tego nikt nie wie.
Jeszcze nie wiem jak w tym roku będzie wyglądała rehabilitacja
mojej nogi czekającej na endoprotezę kolana z terminem luty 2019.
Może mnie czeka jeszcze późniejszy termin?
Mnie z kolei niepokoi stan
Mnie z kolei niepokoi stan zdrowia mojej starej sąsiadki , która ma wyznaczoną za kilka dni wizytę , w równie teraz zamkniętej poradni geriatrycznej, a pod koniec stycznia w drugiej -diabetologicznej. Obiecałam jej , że pójdę z nią na obie wizyty . Teraz jestem niepewna jak to będzie .(:
Cuda...
Codziennie doswiadczamy cudow.... malenkich , czasami tych wiekszych, tylko czesto ich nie zauwazamy lub nie doceniamy ... Pamietam piosenke DeSu "Zycie cudem jest" Takim malym cudem jest kwiatek , ktory kwitnie w grudniu (chociaz dla Irka to pewnie tylko anomalia pogodowa i wybryk przyrody;-))), dla innych to spokojny dzien bez klotni, to usmiech kogos zyczliwego, wyciagnieta pomocna dlon, dobre samopoczucie, telefon od kogos znajomego, wykupione lekarstwa, poprawa zdrowia...
Moze taki kwitnacy kwiatek, to znak od matki natury, taka mala iskierka nadziei,
ze wszystko moze sie zdarzyc???Nawet to pozornie niemozliwe?
Magistrze, ja rowniez probowalam namowic Pania Krysie na wydrukowanie czegos, jezeli nie w formie ksiazki, to w formie felietonow, czy opowiadan. Jak widac bezskutecznie;-))) No coz... czepne sie tego kwitnacego w grudniu kwiatka, jako formy nadziei, ze moze jednak nic nie jest stracone, hehe????
Pani Krysia posiada wszystko co powinien miec wytrawny pisarz: bystre oko, ciekawe podejscie i latwosc przekazania tematu, a przede wszystkim cechuja ja to, ze czytelnicy czerpia przyjemnosc z czytania jej artykulow;-))) i nie moga doczekac sie kolejnych.... tak jak ja;-))))
Mateja ! Czujesz ten zapach
Mateja ! Czujesz ten zapach kadzidełek ? :)))
Najpierw ty , teraz ja ..... Oby nam obojgu głowy nie rozbolały !
Znam swoje możliwości " pisarskie " i oprócz bajeczek dla dzieci , nie pokuszę się o inne formy edytorskich utrwaleń tekścików . Piszę od razu , " na czysto " , bez korekty { liczę na dobre serce naszej Kasi :) } Brak błędów ortograficznych nie oznacza dobrego pióra , liczy się styl i coś dużo więcej !
Wystarczy mi MM-ka :) i to , że właśnie Wam podoba się czasami moja pisanina .
Dziękuję za miłe słowa.
Co się martwisz, Krysia.
Co się martwisz, Krysia. Najwyżej to my zostaniemy pisarzami i będziemy trzepać kasę i namawiać mm-kowców aby kupowali nasze książki:) Wtedy to ja i Ty będziemy znani i lubiani. Będziemy jeździć po empikach a użytkownicy mmlomza będą się bić o wywiady z nami... Hehe.
Hmmm tylko ja z natury jestem
Hmmm tylko ja z natury jestem domatorką , która bardzo nie lubi wody sodowej w każdej postaci . :)) Jedyne wyjście to zrobić ciebie swoim menagerem . Załatwisz przy okazji swoich spotkań autorskich i moje , a co do % to się jakoś dogadamy :)
Irek obliczy i konta nam założy :))
Dobra, mi pasuje. Będziemy
Dobra, mi pasuje. Będziemy razem karierę robić, hehe.
Hola ! Nie zgadzam się , jak
Hola ! Nie zgadzam się , jak już mowa o % , to ja mogę być menagerem was obojga ! Mój instynkt bankowca wietrzy tu niezły interes .
To do roboty ! Krystyna i Mateja siadać i pisać !!! :)))
Irek o procentach pogadamy
Irek o procentach pogadamy przy procentach, hehe. Mam nadzieję, że 5% Ci będzie aż nadto:):)
Mateja nie idż na żadne
Mateja nie idż na żadne układy z polskim bankowcem ! Obieca tobie jak w banku duży zysk , a potem potrąci taką prowizję , że guzik ci zostanie !
Pracuj na własny rachunek ! Wiem coś o tym i dobrze ci radzę :)
Popatrz jak cwaniak szybko wyczuł nowe żródło dochodu ! :)
Czuję sie obrazony :) -
Czuję sie obrazony :)
- powojenna , bankowiec to i z kamienia prowizję wydusi
- Mateja , żartujesz ? 5 % ? poniżej 40% nie mamy o czym mówić ! :)
Mateja... wyszlo szydlo z worka..!!!
To Ty taki jestes??? Mowia, ze popularnosc uderza do glowy! Sadzilam jednak, ze jako czlonek MMowskiej rodziny nie wyprzesz sie jej, a Ty cieszysz sie juz na mysl, ze beda musieli stac w kolejce i bic sie o wywiady??? Oj nieladnie.....
Sodowka, sodowka i to mocno stezona;-)))))
Wyjasniaj szybko o co chodzi inaczej zbojkotuje Twoja ksiazke:-)))))
Ha ha ha , to ja już wolę być
Ha ha ha , to ja już wolę być nadal domatorką , " pisać " swoje felietoniki dla małego , ale sympatycznego grona !
Popatrz Mateja , jak szybko dopadły by nas " sępy " bankowe , a i z sympatią przyszłych czytelników też różnie byłoby :)))
Po komentarzu Flower
Po komentarzu Flower przypomniał mi się fragment z książki Cortázara
- Dostał zderzakiem w nogi, ale szofer już hamował.
- W takim razie... może trzeba by zawiadomić rodzinę?
- On nie ma rodziny. To pisarz.
:))))))))) I dobrej nocy wszystkim !
Irek, 40%???? Dobrze, że Ty
Irek, 40%???? Dobrze, że Ty spirytusu nie pijesz bo byś chciał 95%:):)
Flower, nie martw się kwiatuszku. Ty będziesz miała specjalne względy na wywiady:):)
Krysia, spodziewałem się, że wpadną sępy bankowe ale nie myślałem, że tak szybko:)
AnnaMaria, oj, coś czuję, że to taka ochrona, żebyśmy nie zatracili się w tym pisarstwie:)
Specjalne wzgledy? To znaczy,
Specjalne wzgledy? To znaczy, ze bede stala w krotszej kolejce i nie bede musiala sie bic???;-)))) No dobrze, juz mnie uglaskales, a ze mowa dzisiaj o cudach, wiec "cudownie" odpuszcze Tobie ta sodowke.;-)))))
Z Tobą będę się umawiał o
Z Tobą będę się umawiał o dogodnych dla nas porach, żeby nikt nam nie przeszkadzał na tak zwane ekskluzywne wywiady:)
Kasia ja to podumal co ty to
Kasia ja to podumal co ty to musi jak nasza matka co ma stare dzieciaki to ty uwazaj bo to tak sie pobiesili co i ty musi posagi bendziesz dawac jak sie zaczno tu nam zenic.. a ten Irek to i pazerny kurdebela.
Och Stary Wiarusie,
chyba jestem trochę za młoda na taką ilość dojrzałych dzieci :p ale do adopcji mogę wziąć Was wszystkich :)
A jeżeli jakiś związek powstanie przy pomocy MM, to ja będę mu z całego serca kibicować, a jak będzie trzeba to i z mini pomnikiem na ślub przyjdę :)
Pozdrawiam Wszystkich :)
Kasia to i dobrze co ty tu i
Kasia to i dobrze co ty tu i napisala bo my to sie i martwili o ciebie a ten Irek to ci pod zyczeniami to i pisal i pisal . on to taki cwaniak bo on to chcial coby ty go chwalila
to ja sie ciesze co ty tu znowu jestes i tyle.
Dziękuję za troskę, miło mi to słyszeć :)
Żyję i mam się całkiem nieźle. A Was trzeba chwalić, bo dużo piszecie tekstów, a i na forum jesteście bardzo aktywni. A ja cieszę się, że jestem z Wami :)
My też pani Kasiu ! Cieszymy
My też pani Kasiu ! Cieszymy się , że mamy taką sympatyczną i MŁODĄ " Mm -owską " Mamuśkę " :)))
Taak , są wśród nas niesamowite gaduły i na dodatek z różnych zakątków świata ! :)
No nieźle,to napiszcie
No nieźle,to napiszcie kochani pisarze,na kiedy mam zaplanować
wolny czas,na stanie w kolejce pod empikiem.Myślę,że od Krysi
dostanę z dedykacją bez stania w kolejce.:))
O różnych procentach też ciekawa dyskusja, ale Ty Irek nie bądź
taki pazerny,po znajomości mógłbyś im obniżyć na 20% i tak
zarobiłbyś dużo z niewielkim wysiłkiem.
Witam Niby fajna sprawa
Witam
Niby fajna sprawa wiosna w styczniu lecz z drugiej strony jest to bardzo niedobre gdyż teraz zaczną puszczać pąki drzewa w sadach, zboże ozime zaraz zacznie okres wegetacji i nie daj bóg nastanie w lutym albo marcu zima i wszystko wymrozi. Znów będzie drożyzna bo w sadach nie ma owoców, zboża mało zebrali bo wymroziło. Więc patrzmy na tą wiosnę z drugiej strony.
Kasia tu była ? :) I Wiarus
Kasia tu była ? :) I Wiarus od razu chciał ją wrobić w gromadę takich bachorów jak my ?! No , to teraz ze strachu znowu będzie siedzieć cicho he he he
Wiarus ! Ty to jednak jesteś skarżypyta ! :))))
Dyskusja o pisarzach i
Dyskusja o pisarzach i menagerstwie wprawiła moje panie w stan permanentnego chichotu , mnie także rozbawiła :) Propozycja Wiarusa , aby nasza moderator została mamą tak rozbrykanych forumowiczów była kropką nad I :) Synkowie mogą żywić obawy , że ich babcia i rodzice zwariowali ! :)))
mnie nie cieszą te grudniowe
mnie nie cieszą te grudniowe cuda. Myślę o rolnikach, plonach i naszych kieszeniach w razie późnych mrozów. Swoje róże porządnie okryję, bo już puszczają nowe pędy.
Ja tam moge
Ja tam moge byc tylko krytykiem waszej tworczosci albo ewentualnie wydawca .Mateja i Krystyna czytalam co piszecie i moze pomyslelibyscie o wydaniu ksiazki w duecie .Mateja ze swoim mlodzienczym spojrzeniem i Krystyna z ironiczna doza , mogloby byc ciekawie. Magister jak oni zdecyduja sie my pomyslimy o reszcie. Co do Pani Kasi ja chce byc pani coreczka:) ,a Stary Wiarus ojca moze nam tu zastapic.
jakie to wszystkie chentne na
jakie to wszystkie chentne na doczepkie . to musi ten Mateja to goly i bosy zostanie jak on to kariere zacznie robic i tyle.Irek go oskubie a te krytyki to swoje mu dowalo i tyle .ja to jusz gadal co ja mogie robic za dziadka bo ja na ojca to troche i przystary . wy to tej Kasi to w matkie nie rubcie bo ona przez was to nam gdzie i zwieje ze stracha a to dobroci kobitka jest .