drukuj

Dał Bóg dzieci, da i na dzieci...

Kategorie: Tagi:
Dał Bóg dzieci , da i na dzieci ....

dziecko

Dawne stare przysłowie przez lata miało pokrycie w rzeczywistości.

Rodziny, gdzie było po kilkoro, czy nawet kilkanaścioro potomków nie były wyjątkiem. Każdy kolejny rok był okrzykiwany rokiem wyżu demograficznego. Budowano na potęgę nowe żłobki, przedszkola i szkoły. Brakowało nawet miejsc w tych placówkach.

Takie jednodzietne matki jak ja nie miały łatwego życia. Zawsze znalazła się jakaś "życzliwa dusza", która dopytywała się: a kiedy następny dzidziuś? Dosypywała jadu – że jestem wygodna, egoistyczna itp. Nie miałam zamiaru krzyczeć wszem i wobec, że marzy mi się jeszcze córeczka, tylko los mi zagrał brutalnie na nosie...

Od kilku lat po cichu i ja stawałam się taką złośliwą zołzą. Myślałam – co za egoizm, jakie te młode kobiety stały się wygodne. Nie mówiłam tego głośno i nie właziłam w czyjeś życie. Ale jednak... Wiedziałam jak niby "prorodzinna" jest polityka w naszym katolickim kraju (?), widziałam z jakimi problemami borykają się młodzi rodzice, samotne matki, a nadal myślałam o ich wyjątkowym egoizmie.

O problemach z wychowaniem dzieci często pisze na MM magister UW. Owszem przeczytam, współczuję hmm..."tylko moja chata z kraja". Klapki na oczach (:

Dwa dni temu moja chrześniaczka sprawiła mi niesamowitą radość – urodziła prześliczną córeczkę :) Uwielbiam dzieci! Ruszyłam szybko po sklepach, żeby kupić coś dla maleńkiej. Wychodząc z domu powiedziałam: Za godzinkę będę. Przecież to żaden problem kupić coś fajnego dla małego dziecka? W sklepach dla dzieci dostaje się oczopląsu od różnorodności towaru. To nie kupowanie na metry tetry czy flaneli i szycie pieluch, nie karta ciążowa, na którą wszystkie mamy dostawały w całym kraju jednolitą wyprawkę. Tylko wybierać i do kasy!

Stop! W czterech sklepach na Piłsudskiego szybko dopadły mnie wątpliwości i błysnęło w głowie – Coś Krystyna za szybko potępiasz młode kobiety!Ceny niesamowite! Maleńkie bawełniane śpioszki 30złotych?! To ja za tą kwotę mogę sobie kupić z 5 par bawełnianych fig! Prześlicznie bluzeczki, body i sweterki od 50 złotych w górę??? Buciki jak dla krasnoludka droższe od ostatnio kupionych przeze mnie czółenek? Kogo na to stać? Przy takich zarobkach? A gdzie pampersy, mleko w proszku?

Przypomniałam sobie zdanie młodej kobiety, które wtedy wydawało mi się idiotyczne: „dzieci teraz są tak drogie, że tylko biedniejszych na nie stać". Biedniejszych o setki złotych co miesiąc, bo małe dziecko ma to do siebie, że po miesiącu już jest większe i nie mieści się w kolorowych ciuszkach.
"Dzieci i długi rosną jak grzyby po deszczu". Teraz wiem, dlaczego młodzi rodzice tak często zaciągają kredyty w bankach.

Kilka godzin chodzenia, bo krezusem to ja jednak nie jestem i na byle co pieniędzy nie wyrzucam. Spodobało mi się kilka tycich kreacji. Zerknięcie na metkę i zdębiałam. Made In China, a cena jak made in USA!

Następne ubranko – made in India. Nie ryzykowałam, za dużo ostatnio czytałam w prasie o niebezpiecznych syntetykach dodawanych do ubrań i zabawek dla dzieci. Z pustą ręką przecież do nowonarodzonej dziewuszki nie pójdę? W oko wpadł mi prześliczny komplet "obiadowy" dla człowieczka od 4 miesięcy. Ze strachem spojrzałam na karteczkę. Ufff made in Poland! O cenie lepiej nie wspomnę - Made In Kanada, USA i Japan razem wzięte!
Kupiłam i z rozrzewnieniem wspomniałam flanelowe kaftaniki, tetrowe pieluchy, proszek Cypisek, płatki mydlane i mleko z własnej piersi :)

Która mama chciała mieć batystowe koszulki i czapeczki, szła pod filary i kupowała cały komplet. Dziś pełzało mi po głowie cały czas pytanie – Kogo dzisiaj stać na więcej niż jedno dziecko?! Pomijam w swoim tekście wątek, że są i prawdziwe egoistyczne kobiety, dla których dziecko to byłby "balast" i są też takie, które dla kariery nie "zakopi się" w pieuchach.

A do domu wróciłam zmęczona po 3 godzinach...

Zdjęcia

  • Dał Bóg dzieci , da i na dzieci ....
Jedyne motto życiowe : Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić "
krystynab11
Autor:krystynab11

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
też powojenna
też powojenna pon., 2012-02-13 09:13

Ja na  obecne matki i na te

Ja na  obecne matki i na te przyszłe patrzę trochę inaczej  . Wiadomo , że dzieci trzeba nakarmić i ubrać .
Tylko od długiego czasu młodzi ludzie stają się coraz bardziej egoistyczni i wygodni . Nawet w dobrze sytuowanych rodzinach są tylko jedynacy .Robienie kariery i własne przyjemności  stawiane są na 1 miejscu .   Dziecko to taki " obowiązek " !
Rozumiem  tych biedniejszych . Bezrobocie , drożyzna mogą być skutecznym środkiem antykoncepcyjnym (:
 Dawniej  to kościół  dyktował  prawa rodzicielskie. Rodzilo się dużo dzieci , bo ludzie wierzyli , że taka jest wola Boga , a słynny kalendarzyk małżeński  temu sprzyjał .  Starsze dzieci wychowywały  młodsze , a ubrania przechodziły z jednego na drugie .Matki przeważnie nie pracowały  a ojca obowiązkiem było zapracować na całą rodzinę .!  Czasy się zmieniają   i teraz  to często   żona jest głową rodziny !
Oj czuję Krystyna , że my się tu trochę pokłócimy ! :)

Irena
AnnaMaria
AnnaMaria pon., 2012-02-13 10:08

W czasach mojej mamy 

W czasach mojej mamy  antykoncepcja była uznawana za grzech śmiertelny , ale  każde dziecko  było darem bożym , a nie " balastem " . Miałam 5-cioro rodzeństwa  i  szczęśliwe , choć biedne dzieciństwo . 
Sama , " dzięki " kalendarzykowi małżeńskiemu  urodziłam swoje , ukochane drugie dziecko , Trzecie i ostatnie było zaplanowane ;)))
Ceny ubranek dla dzieci są przerażające ! Sama odbyłam taki rekonesans po sklepach , kiedy  mój syn zawiadomił mnie , że zostanę babcią . Włos mi się jeżył co chwila  i na dodatek ta wszechobecna chińszczyzna !
Nakupiłam włóczki i teraz   sama robię  garniturki , sweterki , czapeczki i buciki  :)  Za takie w sklepie zapłaciłabym  ogromne kwoty . Widziałam maciupeńki komplecik , robiony maszynowo za ....96 zł . !
Dorzucę jeszcze , że  coraz więcej młodych ludzi jest nieszczęśliwych , bo okazuje się , że jedna lub druga strona jest bezpłodna . . Takie są skutki  cywilizacji.

AnnaM
elina
elina pon., 2012-02-13 10:15

Hmm...ja to chyba wygodna

Hmm...ja to chyba wygodna jestem.Postanowiłam,że najpierw dzieci odchowam,potem pójdę do pracy.Na szczęście męża zarobki na to pozwalają.Teraz ma dzieci w szkole i przyznam,że nakłady finansowe na nie są teraz większe.
Ubranka dla maluszków można znaleźć taniej i nie trzeba ich tak dużo,bo dzieci szybko rosną i często się je pierze.W przypadku pierwszego dziecka jeszcze używałam pieluch tetrowych,pampersy tylko na spacer.Karmiłam sama,mleko ani butelki nie były potrzebne.Wszystkie za małe ubranka wyprałam zapakowałam i czekały na następnego maluszka.Przy córce wydałam jeszcze mniej,dokupiłam tylko kilka sukieneczek,a karmiłam również sama.Becikowego wtedy nie było ,a nie odczuliśmy specjalnie różnicy,że pojawiło się drugie dziecko.
Za to teraz,kiedy oboje są w szkole różnice są ogromne.Same książki to duży wydatek.A jeszcze mają zupenie inny program i dla każdego potrzebne są nowe.Ubranek już córka nie założy po synu,więc wszystko nowe.I też za wiele ich nie kupuję.Bo np spodnie starcza na góra trzy miesiące i już wyrastają.
Już nie wspominając o innych wymaganiach.Dlatego moje lenistwo się kończy i czas obejrzeć się za pracą.

http://www.dogomania.pl/forum/threads/224430-Psy-z-%C5%82om%C5%BCy%C5%84skiego-schroniska
AnnaMaria
AnnaMaria pon., 2012-02-13 10:40

Haa no i zaczęło się !

Haa no i zaczęło się ! Właśnie zadzwoniła moja córa  , pełna oburzenia na podteksty w tekście Krystyny :)
Córka jest od 2 lat mężatką , dzieci planują w przyszłości .
Musiałam wysłuchać , że najlepszą  " antykoncepcją " jest niepewność jutra , strach przed bezrobociem i  niskie zarobki .. No , cóż  może to i prawda , bo syn z synową zaraz po wyjeżdzie z Polski  i  otrzymaniu dobrej pracy od razu zaplanowali dziecko .
Córka  dodała , ze nam w tej komunie było lepiej , bo były tanie żłobki i przedszkola , a nie pracował tylko obibok .
Podręczniki szkolne były tanie i przechodziły z dziecka na dziecko , bo   program był jednakowy . Teraz w jednej szkole nawet równorzędne klasy uczą się z innych podręczników .

AnnaM
mateja
mateja pon., 2012-02-13 11:47

Oczywiście, że w czasach

Oczywiście, że w czasach socjalistycznych było lepiej, przynajmniej w tym kontekście. Gdyby tak pewne elementy pozbierać z różnych czasów to żyłoby się wręcz rewelacyjnie.

A teraz? Zgadzam się, że najlepszą antykoncepcją jest niepewność kolejnego dnia. W sumie każdy to powinien wiedzieć a wie naprawdę niewielu. W rodzinie bieda, ciężko na chleb a matka z dziesiątym dzieciakiem w ciąży fruwa po mieście. Nieszczęśliwa bo bieda aż piszczy, gacie dziurawe, mąż całkiem gaci nie ma, córka też daje każdemu kto chce. Matka narzeka bo bieda, narzeka na każdego wokoło a siebie nie widzi. Nie widzi tego, że ledwie starcza jej na chleb. Kobieto, to było myśleć wcześniej i kupić sobie opakowanie prezerwatyw (cena to okolice 3-4 zł), półtora chleba a zabezpieczenie przynajmniej na jakiś czas. Są też inne metody ale do tego trzeba mieć głowę. Szkoda, że tak niewiele jest osób myślących a tak dużo tylko gadających.

Bóg jak chce to da ale na chleb już niekoniecznie. Manna z nieba nie spadnie. Mam żyć zgodnie z przykazaniami Boga? Czyli mam mieć pięćdziesięcioro dzieci ale to JA będę musiał je wykarmić a nie Bóg, On do tego ręki już niestety nie przyłoży.

Nie ma co opowiadać - plotka to efekt głupoty. http://www.facebook.com/profile.php?id=100001564183854
Wiki7
Wiki7 pon., 2012-02-13 11:49

No tak...temat tak bardzo mi

No tak...temat tak bardzo mi znany.
Ja co prawda długo zawsze karmiłam dzieci piersią,dzięki temu nie było potrzeby kupowania mleka.
Ale ubranka zawsze pochłaniały mnóstwo pieniędzy.Pierwsza córka,po niej dla młodszego brata nic juz nie posłużyło.Następna córka,po ośmiu latach przerwy,też wymagała nowej wyprawki i całej reszty.Wózek nowy,łóżeczko-wszystko od zera.Jak ona wyrosła z wózka,łóżeczka,ubranek,fotelika samochodowego,wszystko oddałam ubogiej znajomej,nie planując już dzieci...Jednak po pięciu latach "plułam sobie w brodę" za swoją dobroduszność,jak dowiedziałam się o kolejnej ciąży...
Teraz dzieci "pochłaniają" jeszcze więcej pieniędzy i koszty ich utrzymania są kosmiczne.
Podręczniki właśnie też zawsze nowe dla każdego,z uwagi na zmiany w programie nauczania.
A do tego ubrania,obuwie,przybory...ajjjj-wszystko razy trzy.
Zawsze sobie to powtarzam-małe dzieci mała bieda,duże dzieci duża bieda.Chciałaś to teraz płacz i płać.
Chciałam,pewnie,że tak! Kocham dzieci,każde było zaplanowane,oczekiwane.Miała być czwórka i jest.
Tylko,że kto wtedy przewidział taki przebieg wydarzeń,że będę je wychowywać sama i sama o wszystko sie martwić...
Jednak pomimo problemów i ciężkich czasów,kosztów związanych z dziećmi-każdego dnia dziękuję Bogu za każde z nich.
Patrząc codziennie na ich uśmiech ,na okazaną mi miłość,szacunek,dobro,myślę sobie,że na takie szczęście nie ma zamiennika...

redakcja
redakcja pon., 2012-02-13 11:51

Witajcie, jak Wam mija dzień?

Wysłałam do aktywnych użytkowników mail. Bardzo proszę o zapoznanie się z nim :) Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam. A jakby już tak się stało, to bardzo przepraszam i proszę o kontakt.

Pozdrawiam,

Kasia

irena17
irena17 pon., 2012-02-13 20:52

tak odczytałam maila i wiecie

@redakcja:

tak odczytałam maila i wiecie mam taki pomysł żeby zebrać ubrania dla jakiejś rodziny jednej z tych którzy się spalili co wy nato .dziś czytałam że kolo Sejn rodzina strciła cały dorobek życia potrzebne są koce ,ubrania i.tym podobne rzeczy .ja mam dość sporo takich rzeczy w których dzieci nie chodzą a komus to by się przydało ,trzeba by zorganizować jakiś pojazd -może ktoś ma jakiś większy i żeby to zawieżć ,czy może skontaktować się z jakąś gazetą żeby oni zawieżli bo przecież jeżdżą na reportaże to przy okazji mogliby to dowieżć .zaznaczam że ubrania są w dobrym stanie.pozdrawiam

Twiggy33
Twiggy33 wt., 2012-02-14 01:57

P.Kasiu

@redakcja:

Otrzymalam mail dziekuje :)

Ptysiu
Ptysiu pon., 2012-02-13 13:27

Pani Kasiu e-mail

Pani Kasiu e-mail odczytany.
Co do artykułu to czytałem że jak ktoś decyduje się na 2 dzieci to jest burżuj, i się dziwią że nie ma przyrostu naturalnego. Wszystko drożeje i za co wychować dziecko.

Jestem fanem StaregoWiarusa
margolcia1
margolcia1 pon., 2012-02-13 13:54

O tak jest...

O tak jest, słyszałam, że wychowanie jednego dziecka to koszt porównywalny do zakupu Mercedesa klasy A. Mam w domu 2 takie Mercedesy, Ten sam rocznik bo bliźniaczki, zaraz wrócą ze szkoły lecę grzać zupkę.

Pozdrawiam

Pozdrawiam margolcia1
irena17
irena17 pon., 2012-02-13 20:45

oooo

@margolcia1:

Witam o to ja dopiero jestem bogata ale nie narzekam i; cieszę się z tego ,mam wesoło jak wszyscy są w domu i nie mam czsu żeby się nudzić.pozdrawiam i życzę kolorowych snów .i więcej takich rodzin

ewita
ewita pon., 2012-02-13 14:30

Kiedyś, na lekcji religii

Kiedyś, na lekcji religii katechetka zadała nam pytanie: "Ile dzieci powinno mieć typowe małżeństwo?"...zaczęliśmy rzucać liczbami, a ona się uśmiechnęła i powiedziała;"Tyle, ile dadzą radę wychować:)" ...niby proste, ale do macierzyństwa też trzeba mieć powołanie. Ja mam dwoje dzieci i nie rwałabym włosów z głowy, gdyby trafiło się trzecie, też byłoby kochane przez nas...były takie chwile, że chciałam bardzo,  jednak jestem chyba człowiekiem słabej wiary, bo obawiałam się i nadal obawiam o te przysłowiowe "jutro"...

krystynab11
krystynab11 pon., 2012-02-13 14:43

Wyjątkowo mądra katechetka !

Wyjątkowo mądra katechetka !
Moja ukochana babcia Ania wychowała  cały tuzin !  Wykształciła , oczywiście przy pomocy dziadka ,  zadbała o ich przyszłość  i  teraz ja dzięki niej mogę powiedzieć : Mam cudowną , mądrą rodzinę !
Jestem dumna dumą babci .
Dziś raczej  pomimo  niby  " dobrobytu " byłoby to niemożliwe .
Noszenie ubrań po starszym rodzeństwie , to często oznacza szykany  ze strony rozpieszczanych dzieci nowobogackich .
Ceny podręczników  są wręcz obłędne  , a dodać do tego jeszcze  opiekę zdrowotną ?
Kiedyś w każdej szkole był stomatolog , pielęgniarka czy higienistka , lekarz , który robił bilanse zdrowia .....

KrystynaB
scrappy coco
scrappy coco pon., 2012-02-13 15:43

Ja mam jedną córkę i powiem

Ja mam jedną córkę i powiem wam jedno , dziecko to luksus , nam na szczeście ubrania przysyła teściowa za "wielkiej wody" a i tak kasy nie starcza często , w zimę co miesiąc inna choroba na leki wydajemy dużo do tego te drożejące rachunki , chciałbym naprawdę miec jeszcze dwójke , ale jak ma mnie w przyszłości nie stac na ich wykształcenie i zapewnienie godnego zycia to nie dziękuję , ale jak sie przytrafi to sie wychowa...:)

you dont mess with the zohan
ewita
ewita pon., 2012-02-13 15:54

Tak było,pamiętam, jak na

Tak było,pamiętam, jak na długiej przerwie nauczycielka prowadziła nas do gabinetu stomatologicznego na przegląd uzębienia,bilans,szczepienie-wszystko na miejscu i od ręki było robione, a teraz ile z tym zachodu? Ja po rodzeństwie na szczęście nie musiałam donaszać ubrań, bo byłam najstarsza z rodzeństwa, co niosło ze sobą przywileje, ale i obowiązki niestety...no, ale jako,że nauka w las nie idzie, w życiu przydały mi się nabyte umiejętności:)

irekkos
irekkos pon., 2012-02-13 16:05

Hmmm  Jeżeli bóg byłby tak

Hmmm  Jeżeli bóg byłby tak mądry w swojej  wszechwiedzy , to pewnym  kobietom od razu odebralby możliwość bycia matkami . Byłoby wtedy  mniej nieszczęśliwych  " balastów  " !
I tak może nie na temat , ale zapewne zauważyliście , że przy  ciekawych tematach i komentarzach pokazuje się  czerwona minusowa łapka ?  Szczególnie u  starszych MMowców  ???
Mściwość drobiu  jest  dziecinadą ! A może biedaczek  po prostu nie rozumie  o czym  mądrzejsi piszą ?

Irek.K
dziuńka
dziuńka pon., 2012-02-13 20:11

Irek, pierwsza czerwona łapka

@irekkos:

Irek, pierwsza czerwona łapka była przy moim tekście i Twoim komentarzu.
Zastanawiałam się komu nadepnęłam na odcisk?
Dzisiaj pokazało się sporo tych łapek. :)))

Dziuńka
AnnaMaria
AnnaMaria pon., 2012-02-13 16:52

Bo to Irek czasami jest tak ,

Bo to Irek czasami jest tak , że choćby matka stawała na głowie  i odcięła pępowinę , to niektóre dzieci   do póznej starości pozostaną dziećmi . Chce sobie  bachor postawiać minusiki , to niech sobie stawia !
Widocznie sprawia mu taka " zabawa " radość . .

AnnaM
Wiki7
Wiki7 pon., 2012-02-13 16:59

Z tym muszę się zgodzić

Z tym muszę się zgodzić Irku.Jedne matki "flaki wypruwają" z siebie dla dzieci,bo w końcu one są najważniejsze,inne matki podrzucą na śmietnik i problem z głowy.A te,które wcale nie mogą mieć dzieci,latami się leczą na co wydają majątek? Takich kobiet,które nie mogą mieć dzieci,zawsze jest mi bardzo żal.
To jest niesprawiedliwe-jedna kobieta nie może mieć dzieci,inna zabije i wyrzuci.

magisterUW
magisterUW pon., 2012-02-13 17:30

Dzisiaj swoje dwa małe "

Dzisiaj swoje dwa małe " Mercedesy "  zapakowalem do swojego samochodu i zawiozłem na kontrolę do lekarza . :)
Każdy młody , odpowiedzialny człowiek powinien decyzję o przyszłym macierzyństwie lub ojcostwie podjąć  z pełną świadomością  . Dziecko powinno być otoczone  przede wszystkim miłością .
 Nie ukrywam , że warunki materialne rodziców  mogą wpływać  na ilość dzieci w rodzinie .
Dziecko także trzeba ubrać , wyżywić  i wykształcić .

Magister
Logos
Logos pon., 2012-02-13 19:21

Jeszcze nie mam dzieci

Patrząc jednak na rodziny przyjaciół, widzę ile w tym tytułowym powiedzeniu jest prawdy.
Ubranka po starszych dzieciach, bądź dzieciach przyjaciół. Wózek, łóżeczko i inne sprzęty już są. Przede wszystkim jednak z kolejnym dzieckiem pojawia się bratnia dusza dla starszego. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że ogromnym błędem rodziców jest zostawić dziecko jako jedynaka "dla jego dobra". Choć w moim przypadku to siła wyższa, wszystkim przyjaciółkom powtarzam, żeby nie robiły takiego błędu. Sama też w przyszłości chciałabym mieć więcej niż jedno dziecko. Niezależnie od warunków materialnych. Lepiej skromniej a w gromadzie, niż samotnie:)

"Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu. " Gabriel García Márquez
magisterUW
magisterUW pon., 2012-02-13 19:48

Ja byłem jedynakiem z wyboru

Ja byłem jedynakiem  z wyboru rodziców , Nie muszę mówić , że ich decyzja  nie była dla mnie szczęśliwa , zawsze marzyłem o  młodszej siostrze lub bracie . Znam  i takie rodziny , które bardzo pragną mieć kolejne dziecko , ale  względy  zdrowotne , a nawet zagrażające życiu nie pozwalają na spełnienie marzenia .
 Nasza  przyjaciółka   urodzenie pierwszego ,  upragnionego  dziecka   o mało nie przypłaciła życiem . Przez miesiąc leżała w ciężkim stanie na OIOM ie .

Magister
krystynab11
krystynab11 pon., 2012-02-13 21:23

Irena 17  Być może GW  by

Irena 17  Być może GW  by pomogła . Niedawno z koleżanką  same zrobiłyśmy taką zbiórkę  dla innej rodziny , niestety był wielki problem  z dowozem .  W mały samochód koleżanki tak napakowałyśmy rzeczy , że  tył obsiadł .Sejny są jednak  o wiele dalej niż cel naszej zbiorki . Będzie problem (:
Wielka szkoda Ireno , że  nie wzięłaś udziału  w akcji naszej Pauliny  dwiekratki , kiedy zbieraliśmy rzeczy  dla Domu Samotnej Matki w Nieławicach . Tam są bardzo potrzebne dziecięce rzeczy . W tej chwili jest tam ze swoimi  mamami  przeszło 50 dzieci !  MM-owicze włączyli się do akcji . Na MM byly o tym artykuły . Możesz zadzwonić do placówki

 

18-430 Wizna Nieławice 27
Dom Samotnej Matki z Dziećmi w Nieławicach
numer : 86 4720555

KrystynaB
dziuńka
dziuńka pon., 2012-02-13 21:49

Tekst przeczytałam rano

Tekst przeczytałam rano jednym tchem, a piszę dopiero teraz.
Pierwsze batystowe koszulki dla syna szyłam sama, a później to zakład krawiecki
ruszył pełną parą.Korzystałam  z zachodnich katalogów z wykrojami i moje
dzieci były zawsze pięknie ubrane.Wnuczkom to szyłam stroje na baliki
karnawałowe i robiłam piękne sweterki.
Czasami jak widzę dziecięce ciuszki w sklepach, to nie mogę się napatrzeć,
ale szybko mi ten zachwyt mija jak widzę ceny i cieszę się,że nie muszę
robić zakupów w tych sklepach.
Współczuję teraz rodzicom, którzy muszą kombinować, jak podzielić pieniądze,
żeby na wszystko starczyło, a dzieci nie czuły się gorsze od szpanersko ubranych
rówieśników. Ci co bardzo chcą poradzą sobie.
No cóż,nie wiem na co czekają młode kobiety? Jak słyszę, ze jeszcze się nie spełniły
zawodowo,to mnie krew zalewa. Snują się po świecie te samotne singielki, a jak
się zbliża im 40-tka, to zaczynają myśleć o założeniu rodziny. Wtedy problem,
chętnych panów za dużo nie ustawia się w kolejce, a "towar" z drugiej ręki w każdej
ze stron.
Są dzieci planowane i nie planowane, a bardzo kochane,
są dzieci niechciane i nie kochane i traktowane jak zbędny balast,
a matki też różne.
Moje dzieci przyszły na świat bez planowania i nie wyobrażam sobie jak
moje życie wyglądałoby bez nich.Cieszę się,ze je mam, chociaż dały
czasami mi popalić.:)

Dziuńka
Botanik81
Botanik81 pon., 2012-02-13 22:36

Tak , takie teksty czyta się

Tak , takie teksty czyta się jednym tchem , ale i tak samo czyta się  powyższe komentarze :)
Nasz Junior był i jest dla nas Cudem , wymarzonym , upragnionym  i ..zaplanowanym .
Teraz w planach  i to najbliższych  mamy następny Cud :)

Jeżeli ktoś za takie teksty  daje minusa , to tylko świadczy o jego wyjątkowej  tępocie uczuciowej , a może  i tępej głupocie ?

Marcin , Anka i Junior
ierzy.jerzy1313
ierzy.jerzy1313 pon., 2012-02-13 22:59

My z Anią  wiele byśmy dali ,

My z Anią  wiele byśmy dali , żeby mieć te wszystkie wydatki , nieprzespane noce  , martwienie się  dlaczego płacze i dlaczego dziecko jest cicho . Niestety los chciał  inaczej . Najważniejsze , że mamy siebie i naszą miłość .
 Planujemy jednak dużą rodzinę , bo  kochać można i dzieci nie tylko biologiczne . Jesteśmy już po szkoleniach , wywiadach  i wizytach u psychologów  , a także w trakcie przebudowy domu . Każde  dziecko będzie nasze , najukochańsze  i wymarzone .

Ania i Jurek :)
Twiggy33
Twiggy33 wt., 2012-02-14 01:36

:)

@ierzy.jerzy1313:

Trzymam kciuki za was zeby wam udalo sie stworzyc wspaniala rodzinke. Wierze ,ze bedziecie wspanialymi rodzicami

margolcia1
margolcia1 wt., 2012-02-14 07:26

Jak byłam..

@ierzy.jerzy1313:

Nam też marzyła się gromadka dzieci.
Jak byłam w ciąży i dowiedziałam się , że będą bliźniaki cieszyłam się bardzo, rozmawiałam z brzuchem i nazywałam ,,muminki". Niestety urodziłam 6 tyg wcześniej, komplikacje, przeszłyśmy piekło.Zamartwica okołoporodowa, anemia, porażenie mięśniowe, wady serduszek......itd. Więcej dzieci nie mogę mieć.
Myśleliśmy o adopcji ale życie zweryfikowało nasze plany.
Trzymam za was kciuki, będziecie najlepszymi rodzicami bo dziecko trzeba przede wszystkim i mimo wszystko kochać a reszta.....sama przyjdzie.
Pozdrawiam

Pozdrawiam margolcia1
dziuńka
dziuńka wt., 2012-02-14 12:44

Jurek,będziecie cudownymi

@ierzy.jerzy1313:

Jurek,będziecie cudownymi rodzicami, trzymam za Was kciuki.

Dziuńka
ewita
ewita wt., 2012-02-14 18:30

:)

@dziuńka:

No i znowu narozrabiałam... Dziuńka, przepraszam, to dla Jerzego:
Ja również się dołączam i życzę, abyście jak najszybciej mogli spełniać się jako rodzice. Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam:)

redakcja
redakcja wt., 2012-02-14 18:55

Panie Jerzy życzę,

@ierzy.jerzy1313:

aby w Waszym domu jak najszybciej rozbrzmiał śmiech dzieciątka :) Trzymam kciuki i wierzę, że wszystko się uda i z Panią Anią nawet nie zdążycie się obejrzycie, a będzie Was troje lub więcej :) 

Pozdrawiam gorąco,

Kasia

Twiggy33
Twiggy33 wt., 2012-02-14 01:55

:)

Wychowalam sie w duzej rodzinie i podziwiam moich rodzicow za ich cierpliwosc  do nas.
Mam jednego Mercedesa ,  a wlasciwie to juz nastoletniego ,a wiadomo z czasem koszty utrzymania rosna i wymagania wieksze . Tak jak Krystyna musze wysluchiwac komentarzy , ze tylko jedno, ze krzywde robie dziecku ,ze wygodna jestem itp.
Corcia nie byla planowana w tym terminie , troche pozniej miala sie pojawic , ale ma dwoje kochajacych rodzicow , ktorzy oddaliby zycie za nia , jest moim skarbem, moja miloscia  . Wiki w karmieniu piersia pewnie pobilam rekord swiatowy:)Jesli kiedykolwiek bede miala jeszcze dzieci napewno beda kochane.
Z przyjacielem z kosciola adoptowalismy 8 letnia Marie- Ann , ktora zyje w Brazylii , pomagamy jej finansowo ,wysylamy zyczenia swiateczne czy urodzinowe .
Uwazam ,ze wszystkie dzieci nasze sa i nie wolno nam przejsc obojetnie kolo zadnego dziecka.
Co do ciuszkow - uwielbiam te male sukienusie , czy spodniczki , ale w rodzinie rodza sie same chlopaczyska:) 
Dziunka znam sytuacje , gdzie zajete kariera , czy zmiana narzeczonych , czy zabawa w wieku 40 lat budza sie jak z letargu i one chca mice dziecko juz , jak nastepna rzecz i potem zal i rozczarowanie , ze nie moga , ze nie udaje sie .
Irek masz racje niektore kobiety nie zasluguja nawet na to zeby nazwac je matkami. 
 

katarzyna43
katarzyna43 wt., 2012-02-14 02:01

nulka2008@

Tak ,ja mam piątkę dzieci w wieku:19lat,17lat,16lat,14lat,12lat,sama wychowywałam je mąż pracował ,jednak tak szybko leci czas ,że zanim się obejrzałam ,a tu liczby podskoczyły:)),jeśli w życiu można liczyć na kochającego męża to uda się wychować nie 5 ,ale 10 dzieci,jestem tego prawdą i faktem ,że mozna jeśli się pragnie i wzajemnie wspomaga:)

krystynab11
krystynab11 wt., 2012-02-14 09:40

katarzyna43  serdecznie

katarzyna43  serdecznie witamy Ciebie wśród nas !  :)  Rośnie nam  na MM-ce  całkiem solidna " armia "  wielodzietnych  mam : )  Może wcale nie jest aż tak żle z tym niżem demograficznym ? :)

Ani i Jurkowi  życzę  gromadki  ukochanych  dzieci, które będą miały wspaniałych rodziców ;)

KrystynaB
AnnaMaria
AnnaMaria wt., 2012-02-14 10:13

Dołączam się do powitań ,

Dołączam się do powitań , Katarzyno43 zostań z nami  i  wzmacniaj  siły babskiej części MMowiczow :)))

AnnaM
dziuńka
dziuńka wt., 2012-02-14 12:42

Witaj Katarzyno w naszej

Witaj Katarzyno w naszej MM-wskiej rodzinie. Pisz, komentuj i nie znikaj.

Dziuńka
ierzy.jerzy1313
ierzy.jerzy1313 wt., 2012-02-14 19:12

Bardzo dziękujemy za

Bardzo dziękujemy za wszystkie miłe słowa . Chcemy wziąć przykład z margolci i od razu zostać rodzicami  parki :)
Witamy  na MM panią Katarzynę , prosimy , aby to nie był tylko jednorazowy komentarz :)

Ania i Jurek :)
Wiki7
Wiki7 wt., 2012-02-14 19:48

Jerzy,jestem pewna,że oboje z

Jerzy,jestem pewna,że oboje z Anią zasługujecie na to największe szczęście,które dają dzieci.
Życzę Wam tego z całego serca.
Moja młodsza siostra,ktora od lat mieszka w Londynie,jako jedyna z nas wszystkich sióstr nie ma dzieci.
Ma dobrą pracę(w banku,udziela kredytów),kupiła dom,piękny samochód i od lat marzy o dziecku...
Przeszła mnóstwo bolesnych zabiegów,zastrzyki,leki,po których mocno przytyła i wszystko na nic.
My wszystkie siostry ją zawsze wspieramy,nie pozwalamy jej się poddać.Jednak po wielu zabiegach in vitro( nie skutecznych),ona się poddała.Pozostała jej adopcja...
Stąd mój wcześniejszy komentarz.Zawsze takich ludzi wspieram całym sercem,za to co przeszli i za miłość,którą chcą ofiarować innym dzieciątkom...
Aniu i Jurku-jestem murem za Wami i trzymam kciuki!!!