drukuj

Choroba alkoholowa, szerszy punkt widzenia

Pomagajmy osobom uzależnionym wyjść z nałogu

(fot. zdjęcie przykładowe / sxc.hu)

Po artykule Margolci postanowiłam napisać coś więcej o chorobie alkoholowej. Mam nadzieję, że jednak mój brak talentu do pisaniny nie spowoduje większego bólu czytelniczego

Alkoholizm dotyka każdego. Bogatego Pana Dyrektora, Panią sekretarkę, Pana lubiącego podpierać ściany sklepowe. Choroba nie wybiera tylko biednych albo tylko bogatych. Dosięga każdego, kto jest na tyle słaby aby wpaść. Alkohol jest podstępny. Potrafi nas kusić, potrafi zachęcać. Jak piękna kochanka zaprasza nas do siebie.

O ile dwa piwka czy drinki nie wyrządzą szkody nikomu o tyle towarzystwo kolejnych pustych butelek na stole już jest dla nas zagrożeniem. Objawy alkoholizmu nie są takie same u każdego. Jeden będzie się z tym krył latami. Rodzina nic nie wie, znajomi uważają, że przecież dwa drinki to nic złego. Ale te dwa drinki to rozgrzewka. Później zaczyna się maraton.

W planach było jedno piwo. Wieczorem przy fajnym filmie albo ot tak dla relaksu. I tak się zaczyna. Jedno piwo zamienia się w trzy piwa i tak to już leci.

Z jakiej okazji pijemy? Może z okazji środy? Środa to taki ładny dzień. No to się napijmy. A w czwartek? w czwartek leczmy się klinem. Zaczniemy od jednego i taki mamy plan, że na jednym się skończy. Ale znowu czwartek okazał się ładnym dniem więc wypijmy z okazji czwartku.

Alkoholik to człowiek, który nie może nie zacząć dnia od alkoholu. W końcu jemu się należy jak psu buda. Miał ciężki dzień to musi wypić. Miał świetny dzień trzeba to uczcić. Dzień jak co dzień też trzeba to zapić.

Jak często sami sobie wmawiamy, że przecież nie dzieje się nic złego z naszym piciem? Potrafimy przestać, potrafimy odmówić. Alkoholik też potrafi przestać. Przecież może nie pić dwa dni, dwa miesiące. Alkohol staje się najważniejszy. Kto na tym cierpi?

Każdy. Alkoholik, jego rodzina, otoczenie. Istnieją kluby Al Anon, istnieje PARPA (Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych) spotkania DDA (Dzieci Dorosłych Alkoholików). Kto z nich skorzysta? Ile osób ogarnia wstyd? Ile osób jest współuzależnionych? I ile osób ma świadomość, że jest współuzależniona? Ile osób tak naprawdę zdaje sobie sprawę z tego, że ukrywanie alkoholizmu bliskiej im osoby jest szkodliwe i dla nich i dla uzależnionego?

Ile osób wie, że walka o trzeźwość to nie tylko walka uzależnionego i nie tylko dla uzależnionego? Ile DDA ma świadomość, że istnieją grupy wsparcia? Po co iść do klubu Al Anon. Przecież to wstyd się przyznać, że ma się w domu alkoholika. Każdy przecież lubi wypić.

Ile razy każdy z nas słyszał "Ze mną nie wypijesz? No co Ty! Wypij jeden ci nie zaszkodzi". Nie dajmy się zwariować. Nie wpadajmy w paranoje. Ale uważajmy na siebie i naszych bliskich. Walka z tą chorobą jest długa, bolesna, męcząca. Nie każdy z nas ma wystarczająco sił aby zmierzyć się z uzależnieniem.

Pamiętajmy alkohol jest dla ludzi. Nie odwrotnie. Nie odwracajmy wzroku od osób poszkodowanych przez ta chorobę. Nie odwracajmy się plecami od rodzin uzależnionych. Nie unikajmy rozmów, wsparcia, pomocy. W takich chwilach rodziny potrzebują nas najbardziej.

I nie wstydźmy się mówić, że problem istnieje w naszych domach. Nie odwracajmy się od normalności bo wstyd nam tak nakazuje. Walczmy póki mamy siły i odejdźmy jeśli walka zaczyna nas wypalać. Każdemu kto walczy, walczył i nie chce się poddawać: Gratuluje, życzę odwagi, siły i lepszego jutra.

Boże, użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym,
czego nie mogę zmienić,
odwagi,
abym zmieniał to, co mogę zmienić,
i mądrości,
abym odróżniał jedno od drugiego.

Zdjęcia

  • Pomagajmy osobom uzależnionym wyjść z nałogu

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
też powojenna
też powojenna śr., 2011-03-02 16:44

Marcowy kocie , dziękuję ci

Marcowy kocie , dziękuję ci za ten artykuł !

Irena
bananowy song
bananowy song śr., 2011-03-02 17:02

Alkohol towarzyszy

Alkohol towarzyszy człowiekowi od baaardzo dawana. Sam Chrystus uradował wszystkich cudem w Kanie Galilejskiej więc alkohol musi być dobry... ale. Wszystko jest dla mądrych ludzi. Co złego w tym że sobie lubię zalać pałę raz w miesiącu? Do momentu kiedy robię to "bo chcę" a nie dlatego że muszę to jest ok. Od wszystkiego można się uzależnić.

Ze wszystkich owoców i warzyw najbardziej lubię brązowe banany
krystynab11
krystynab11 śr., 2011-03-02 17:10

Walka alkoholika z

Walka alkoholika z alkoholizmem .musi rozpocząć się niestety od niego samego To on musi chcieć rozpocząć kuracje .Obserwowałam przez kilka lat walkę żony i dzieci o wyleczenie ojca i męża . Pomagali sąsiedzi , przyjaciele. Instytucje , które w założeniach mają udzielanie pomocy rodziny to dość biurokratyczne machiny - nie mam tu na myśli klubów AA czy podobnych . Piszę to z pełną odpowiedzialnościa .
Walka o bliskiego czlowieka to droga przez mękę kiedy on mówi "nie " !
Na wyrok sądu o przymusowym leczeniu czeka się miesiącami , potem trzeba doprowadzić alkoholika na oddział odwykowy i ....policjanci po wielu próbach { ?}, często mijając pijanego delikwenta na schodach , pukali do pustego mieszkania { ?!}
Kiedy przyszli po raz enty zastali już tylko trupa . Rodzina nie wstydziła się walki o ojca i męża , zawiodły procedury .

KrystynaB
AnnaMaria
AnnaMaria śr., 2011-03-02 17:57

Obyś tylko bananowy songu

Obyś tylko bananowy songu zdążył zauważyć tą cieniutką linię między - Chcę a Muszę .

AnnaM
Stary wiarus
Stary wiarus śr., 2011-03-02 18:25

moich kilku kumpli zapilo sie

moich kilku kumpli zapilo sie na smierc i w nosie mieli blagania dzieciakow i żonek zeby sie leczyli .teraz jak ja patrze na pijaka to mnie sie oni przypominajo .

Karolina-wnuczka Starego Wiarusa
ierzy.jerzy1313
ierzy.jerzy1313 śr., 2011-03-02 19:23

Autorka ze znajomością tematu

Autorka ze znajomością tematu napisała świetny artykuł .Alkoholicy w Polsce zawsze byli " świętymi krowami " , był nawet długi okres w prawie , że alkohol wpływał na wysokość wyroku nawet za ciężkie zbrodnie - mniej winny , bo był pijany .

Ania i Jurek :)
scrappy coco
scrappy coco śr., 2011-03-02 20:19

.....

no to w sumie jestem alkoholikiem bo często zdarza mi sie przed kompem lub filmem trzasnąc trzy zimne jasne pełne , ale mi to nie przeszkadza....

you dont mess with the zohan
Marek Kołtok
Marek Kołtok śr., 2011-03-02 21:37

Żyjemy w takiej części europy

Żyjemy w takiej części europy że styczność z alkoholem mamy w bardzo młodym wieku. Jest nieodłącznym atrybutem zarówno biznesowych jak i rodzinnych spotkań. Jak we wszystkim, trzeba mieć umiar bo nawet najlepsze "odwyki" nic nie pomogą jak sami nie będziemy chcieli poradzić sobie z własnym problemem.

mateja
mateja pt., 2011-03-04 10:06

Bo jest różnica pomiędzy

Bo jest różnica pomiędzy pijakiem a alkoholikiem. Pijak może pić, pić i pić ale w każdej chwili może odstawić alkohol. A alkoholik odwrotnie, może nie pić, nie pić i nie pić aż do momentu jak spróbuje. Wtedy wszystko leci.

Nie ma co opowiadać - plotka to efekt głupoty. http://www.facebook.com/profile.php?id=100001564183854